Chaos w punkcie szczepień

Nasz interwencyjny telefon rozgrzał się do czerwoności. Mieszkańcy czekający w kolejce na szczepienia nie zostawili przysłowiowej „suchej nitki” na organizatorach akcji.

-Punkt jest ciasny. Ludzie wchodzą sobie na plecy. Przywiozłem żonę na 14. 15, a tu przed nią tłum ludzi. Chyba ze czterdzieści osób. Nie wiem do której będziemy stać? Nie ma nawet jak wypełnić ankiet. Nikt nie zachowuje żadnej odległości – mówi jeden z czytelników.  

-Jak to jest, że miałem na 12.45. Przybyłem do punktu na chwilę przed wyznaczonym czasem, a tu tłum ludzi. Przede mną w kolejce  czekają osoby z 13.15 i dalszych godzin. Ktoś to powinien nadzorować. Wyczytywać po nazwiskach, czy nie wiem jak. Po co wyznaczać godziny, kiedy tak naprawdę każdy przychodzi kiedy chce – dodaje kolejny mieszkaniec. 

Udaliśmy się pod szpitalny punkt szczepień. Tematem  zajmujemy się nie po raz pierwszy. Jak wyjaśniał Adam Karolik, zastępca dyrektora ds medycznych ostrowieckiego szpitala, praca punktu uzależniona jest od ilości dostaw szczepionek, które mają określony termin ważności, stąd też zespołowi szczepiennemu zależy na tym, aby dziennie zaszczepić jak największą ilość mieszkańców. Innym problemem jest to, że nie wszyscy przestrzegają wyznaczonych godzin.  Większość osób przychodzi znacznie wcześniej niż wyznaczona godzina, ustawiają się w kolejce, przez co tworzy się chaos i opóźnienia w stosunku do tych, którzy przychodzą zgodnie z wyznaczonym czasem. A. Karolik potwierdza także, że szpitalny punkt szczepień ma małą powierzchnię, co ogranicza możliwości oczekiwania w środku.

Już w najbliższym tygodniu planowane jest otwarcie dodatkowego punktu szczepień w Centrum Kształcenia Ustawicznego, o dużej powierzchni, z czterema niezależnymi stanowiskami, co usprawni i przyspieszy akcję szczepień oraz rozwiąże problem kolejki w przyszpitalnym punkcie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *