Mieszkańcy ulicy Dunalka: “Nie” dla kolejnego garażowiska

Ulicę Dunalka zamieszkuje zaledwie pięć rodzin. Uporządkowane, pełne uroku posesje, z krzewami ozdobnymi i rabatami kwiatów, świadczą o dbałości właścicieli o swoje miejsce na ziemi.
Tymczasem od niedawna sen z powiek mieszkańców spędza sąsiedzka inwestycja. A jest nią budowa 20 garaży na placu znajdującym się przed domami. O planowanym garażowisku właściciele posesji dowiedzieli się zupełnie przypadkowo.
-Mieszkamy tu od lat. Od placu, gdzie mają stać garaże, dzieli nas wąska droga, więc nie jesteśmy stroną i nikt nas o zgodę nie pytał. Wokół są działki prywatne, a także gminy Ostrowiec Świętokrzyski. Sprawa dostawienia następnych garaży wypłynęła przypadkiem, od jednego z sąsiadów. Wtedy też zaczęliśmy pytać w urzędach o tę inwestycję. Działka pod garażowisko należy do osoby prywatnej. Na działce obok stoi już 20 blaszanych garaży, które są dosyć uciążliwe. Huk przy otwieraniu i zamykaniu o różnych porach, spaliny, oleje, kurz, do tego nierzadko zakrapiane imprezy i pozostawione śmieci. Właściciel jednak zaplanował postawienie kolejnych 20 garaży. Nie wyobrażamy sobie życia z garażowiskiem niemalże pod naszymi oknami –mówili młodzi mieszkańcy.
Rodziny z ul. Dunalka wszczęły protest. Zebrano podpisy, a petycja trafiła 24 kwietnia do ostrowieckiego Urzędu Miasta.
– Dlaczego inwestorzy są tak chętni do utrudniania nam życia -pytają w petycji, w której jednoznacznie, jako mieszkańcy nie zgadzają się na planowaną inwestycję budowy garaży. -Chcemy żyć i mieszkać jak ludzie w XXI wieku, a czujemy się jak ludzie zza Buga. Niby w mieście, a jednak nie do końca. Nawet droga asfaltowa urywa się, gdyż działka właściciela garaży jest w tejże drodze. Ostatnio miasto wybudowało łącznik z ul. Bałtowską, między innymi do naszej drogi. Nie można było dalej poprowadzić tej inwestycji, ze względu na stojące garaże w prywatnej działce. Nie możemy przeprowadzić kanalizacji. Mamy problem z dojazdem samochodu po szambo, a także po śmieci, bo droga jest wąska. A teraz to garażowisko. Gdyby właściciel uparł się i zagrodził te garaże, pozostaje nam jedynie 3 metry drogi, a to znacznie utrudni budowę drogi, o którą się staramy od lat. Niegdyś na placu z garażami była plantacja porzeczek. Dalej na działce było zboże. Jeszcze do niedawna właściciel orał to pole. Kolejne działki porastają sosny. Można było obserwować sarny, które podchodziły prawie pod nasze domy. Dziś mamy garaże, dookoła pełno śmieci, które sami sprzątamy. A tu sąsiad funduje nam następną „atrakcję” i tak naprawdę nie możemy nic zrobić. Gdyby nie pomoc radnego powiatowego Roberta Rogali, za którą bardzo dziękujemy,
z każdym problemem bylibyśmy sami. A my chcemy jedynie spokojnie żyć –dodają mieszkańcy.
W miniony piątek w sprawie planowanego powiększenia istniejącego garażowiska na placu przed posesjami radny Robert Rogala spotkał się z prezydentem miasta Jarosławem Górczyńskim, na którym przedstawił argumenty mieszkańców ul. Dunalka.
-Petycje mieszkańców i zawarte w niej informacje są obecnie sprawdzane w wydziałach Urzędu Miasta. Ze wstępnie wynika, że nie będzie tam dostawionych kolejnych 20 garaży. Jak powiedział pan prezydent, zgodnie z planami urbanistycznymi teren ten jest przewidziany pod zabudowę jednorodzinną. Stąd też, tak jak mieszkańcy mam nadzieję, że planowana inwestycja nie dojdzie do skutku – mówi radny R. Rogala.
Informacja ta ucieszyła mieszkańców. Oni też są pełni nadziei, że właściciel sąsiedniej działki wycofa się ze swoich planów i będą mogli wieść spokojne życie, korzystając z uroków okolicznych łąk i lasu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *