Ulice kwiatowe, czy upamiętniające wielkich ostrowczanach? Rezygnacja Waldemara Broćka

Historyk Waldemar Brociek, obecnie kustosz Izby Pamięci Cukrownictwa Krajowej Spółki Cukrowej S.A., złożył na ręce Ireny Rendudy-Dudek, przewodniczącej Rady Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego, rezygnację z udziału w komisji Rady Miejskiej ds. nazewnictwa ulic.

-Nie widzę możliwości dalszego udziału w komisji, gdy dotychczasowa praktyka tworzenia nazw ulic stoi w sprzeczności z moją opinią na temat nazewnictwa, opartą na znajomości historii Ostrowca Świętokrzyskiego i zasad onomastyki – podkreśla Waldemar Brociek.

Ostrowiecki historyk podkreśla, że wielokrotnie nie zgadzał się z praktyką stosowania nazewnictwa typu roślinnego ulic, jak Pigwowa, Kawowa, czy też nijakiego, jak Rodzinna, Przyjemna. Takich nazw można mnożyć i mnożyć, ale w jakim celu?

-Zawsze preferowałem upamiętnienie w nazewnictwie postaci zasłużonych dla naszego miasta i najbliższej okolicy jako wyraz hołdu i znaku pamięci oraz wskazywałem na stosowanie nazw kulturowych – twierdzi Waldemar Brociek. –Ponieważ większość członków komisji akceptuje stosowaną ostatnio formę nazewnictwa ulic postanowiłem nie przeszkadzać im w pracy i tym samym mój udział w pracach komisji uważam za zakończony. Od kilku lat proponowałem osobę Tadeusza Rekwirowicza jako patrona jednej z ulic. Okazało się, że mimo pierwotnej, formalnej zgody, do dziś takiej ulicy nie ma i chyba nie będzie. Ostatnio na prośbę komisji przygotowałem biogramy osób, których imieniem powinny być nazwane ulice, ale okazało się, że ta praca poszła na marne…

Waldemar Brociek proponuje również zmiany merytoryczne na miejskim portalu w zakładce „Historia i dziedzictwo”, gdyż pojawiają się tam błędy i uproszczenia.

 Faktem jest, że mieszkańcy woleliby, gdyby ulice nazywać imieniem bohaterów narodowych lub regionalnych, imieniem znanych z różnych działalności na rzecz miasta i regionu zasłużonych postaci, aktorów, pisarzy. Tymczasem trwa swoista moda na nazewnictwo ulic pochodne od roślinności i przyznajemy, że nie brakuje ulic nazywanymi kwiatowymi. Rzadziej sięga się do nazw historycznych, związanych z ukształtowaniem terenu, czy charakterystyczną działalnością prowadzoną przy danej ulicy.

Radny Karol Wójcik zwraca uwagę na to, by patronami ulic zostawały osoby, które wniosły wkład w rozwój technologiczny byłej Huty Ostrowiec. Na sesji zgłosił wniosek o nadanie nazw ulic imieniem twórców ostrowieckiego hutnictwa. Chodzi o Jerzego Dobrzańskiego – właściciela dóbr ostrowieckich, który na ówczesnej Kuźni, a dzisiejszej dzielnicy Ostrowca Świętokrzyskiego, wybudował pierwszy, wielki piec, a także Henryka Łubieńskiego – inicjatora budowy Huty Klimkiewiczów oraz Antoniego Klimkiewicza – genialnego inżyniera, który zrealizował plany budowy huty. Taki akt byłby doskonałym podkreśleniem związków naszego miasta z tradycjami hutniczymi i metalurgicznymi. Wpisywałby się również w ideę tworzonego właśnie Muzeum Tradycji Hutnictwa.

Historyk Monika Bryła – Mazurkiewicz z Centrum Historyczno -Krajoznawczego im. Prof. Radwana wielokrotnie postulowała, by patronem jednej z ulic był wspomniany już przez Waldemara Broćka Tadeusz Rekwirowicz, inżynier Wydziału Budowlanego Zakładów Ostrowieckich.

Przeczytaj: Tadeusz Rekwirowicz. Człowiek renesansu dawnego Ostrowca

Z inicjatywy radnego Dariusza Kaszuby w naszym mieście nazwano jedną z prostopadłych do Sandomierskiej ulic Strzelecką, upamiętniając w ten sposób działalność Związku Strzeleckiego „Strzelec”. Radny podkreśla, że udało się także z jego inicjatywy nazwać trzy ostrowieckie ronda. Jedno z nich, to Rondo 25-lecia „Solidarności”, drugie, to Rondo Powstania Styczniowego, a trzecie, to Rondo Narodowych Sił Zbrojnych. Teraz przygotowuje wniosek, aby nowe rondo u zbiegu ulic Bałtowskiej i Samsonowicza nazwać Rondem Legionów Polskich.

No cóż, nam nie pozostaje nic innego, jak tylko oceniać, czy decyzje komisji ds. nazewnictwa przypadają do gustu mieszkańcom.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Ulice kwiatowe, czy upamiętniające wielkich ostrowczanach? Rezygnacja Waldemara Broćka

  • 2 czerwca 2021 at 09:09
    Permalink

    Sprawa nadawania nazw ulic,placów czy mostów w mieście jak zawsze budzi wiele kontrowersji i sporów mieszkańców.Najbardziej problematycznymi nazwami ulic są patroni związani z polityką,zwłaszcza polityką ostatnich lat. Gdzieś w Polsce jest dobra zasada że patronem do nadania nazwy może zostać osoba,która zmarła co najmniej 100 lat temu.
    Ja jestem za pierwszeństwem nadawania nazw ulic terminami geograficznymi i przyrodniczymi , np. od nazw miast niekoniecznie wyłącznie polskich i regionów geograficznych . Dość już sporów czy dany patron ulicy był prawym i godnym człowiekiem czy też miał coś na sumieniu o czym dowiadujemy się po latach.
    Jest też bardzo obiektywne i uniwersalne nazewnictwo ,jak w USA – po prostu nazwa ulicy jest liczebnikiem porządkowym , ale czy polska mentalność jest gotowa do takiego rozwiązania ??

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *