Prosto z sądu. Atak na Biuro Posła, czy na Kancelarię Sejmu?

Poseł Andrzej Kryj znalazł się na muszce organizacji społecznych, które  protestują przeciwko polityce Zjednoczonej Prawicy. Przed jego biurem organizowane są liczne manifestacje, a on sam jest atakowany także w mediach społecznościowych.

W dniu 21 czerwca 2021 r., w Sądzie Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczął się (już po raz kolejny) proces w sprawie uszkodzenia – przez działaczy społecznych z Ostrowca Świętokrzyskiego, Patryka S. i Iwonę M. – Biura Posła Andrzeja Kryja. Poseł występuje w tej sprawie w charakterze świadka.

Pierwsze koty za płoty

Proces dotyczy zdarzenia, do którego doszło w lutym 2020 roku. Oskarżeni nakleili wówczas na drzwiach i szybach plakaty ze słynnym gestem posłanki Joanny Lichockiej i napisem: „Pacjenci. PiS ma gest. Zamiast na leczenie raka dali 2 miliardy na TVP”.

W toku wszczętego postępowania śledczy przesłuchali świadków oraz powołali dwóch biegłych, którzy wydali różniące się między sobą wyceny szkód. Jedna ze stron twierdzi nawet, że opinie te wykluczały się wzajemnie. Mimo to prokurator zdecydował się wnieść do sądu akt oskarżenia. Osoby naklejające plakaty usłyszały zarzuty z art. 288 par. 1 Kodeksu karnego. Na jego podstawie za uszkodzenie lub zniszczenie mienia grozi od 3 miesięcy do lat 5 pozbawienia wolności.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Ostrowcu Świętokrzyskim. W dniu 5 listopada 2020 r. sąd umorzył postępowanie wobec oskarżonych z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości zarzucanych im czynów. Sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się czynów opisanych w akcie oskarżenia wyczerpujących znamiona czynu zabronionego z art. 288 par 1 kk, jednak w jego ocenie, naklejenie plakatów nie spowodowało zniszczenia mienia, ale doszło do niego wskutek nieumiejętnego działania osoby, która kilka godzin później usuwała klej i plakaty.

Prokurator nie zgodził się z oceną stopnia społecznej szkodliwości przedstawioną przez sąd I instancji. W dniu 15 grudnia 2020 r. sprawa z zażaleniem wpłynęła do Sądu Okręgowego w Kielcach. Sąd II instancji przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

To nie poseł jest zacietrzewiony

W dniu 21 czerwca 2021 r., na rozprawie sądowej, przypomniano, że zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa uszkodzenia mienia złożył następnego dnia po zdarzeniu poseł Andrzej Kryj. Na tej podstawie po przeprowadzeniu postępowania prokurator postawił oskarżonym zarzut uszkodzenia mienia w postaci zniszczenia naklejek ażurowych na drzwiach i szybach wejściowych Biura Poselskiego z wizerunkiem posła i godzinami pracy biura.

-Uważam, że została przekroczona pewna granica, której przekraczać nie wolno –mówił przed sądem świadek Andrzej Kryj. Przed moim biurem dochodziło w 2016 i 2017 roku do wielu demonstracji, a na moim biurze umieszczano różne plakaty. Jednak dopiero wtedy, gdy doszło do zniszczenia naklejek, postanowiłem coś z tym zrobić.

Świadek powiedział, że na plakatach, które umieszczano na drzwiach i ścianach biura, pokazywano jego zniekształcone podobizny opatrzone obraźliwymi napisami. Fala hejtu pod jego adresem rozlała się szybko na media społecznościowe, gdzie zamieszczano wypowiedzi jemu wrogie.

-To nie po mojej stronie jest zacietrzewienie –powiedział świadek przed sądem. Zacietrzewienia trzeba szukać gdzie indziej. Nie jest prawdą, że oskarżeni lub ich pełnomocnicy zwrócili się do mnie z propozycją naprawy uszkodzonych naklejek. Żadne pismo w tej sprawie do mnie nie dotarło. Gdyby taka propozycja do mnie dotarła, to bym wycofał akt oskarżenia podobnie jak to uczyniłem w innym przypadku.

Świadek dodał, że to druga strona szkaluje go w mediach społecznościowych, kolportuje plakaty z obraźliwymi napisami i jego zniekształconym wizerunkiem. Co więcej – to na wniosek oskarżonego Patryka S., Komisarz Wyborczy w Kielcach przesłał do ostrowieckiej policji zawiadomienie o możliwości wykroczenia, którego miał dopuścić się poseł, polegającego na niewłaściwym oznakowaniu materiałów wyborczych, bądź ich braku. Sąd odmówił przyjęcia wydruków do akt sprawy.

Wniosek o umorzenie

W toku rozprawy świadek Andrzej Kryj zeznał, że naklejki mogły zostać uszkodzone podczas ściągania naklejonych na nie materiałów propagandowych. Robiła to pracownica biura, jak usłyszałem „na sucho”. Po prostu, oderwała je od szyby i drzwi. Niewykluczone więc, że wtedy mogły zostać uszkodzone delikatne naklejki ażurowe.

Jak podał świadek, ich wymiana na nowe, bo nie dało się ich naprawić, kosztowała Biuro Poselskie 516.60 zł. Kwota ta została pokryta z ryczałtu, jaki poseł otrzymuje z Kancelarii Sejmu na prowadzenie Biura Poselskiego. Poseł otrzymuje z Kancelarii Sejmu ok. 14,5 tys. złotych miesięcznie na swoje biuro. Pieniądze te nie przepadają, jeśli nie zostaną w całości wykorzystane, lecz przechodzą na kolejny miesiąc, a z danego roku na rok kolejny. Dopiero koniec kadencji powoduje konieczność ich rozliczenia.

Ta wypowiedź świadka Andrzeja Kryja skłoniła adwokata Edwarda Rzepkę do złożenia wniosku o umorzenie postępowania sądowego. Według adwokata poseł nie dostarczył bowiem żadnego upoważnienia od Kancelarii Sejmu, niezbędnego do złożenia wniosku o ściganie za zniszczone mienie. W końcu to za pieniądze Kancelarii Sejmu, a nie za własne posła, dokonano naprawy zniszczonych naklejek.

-Składam wniosek o umorzenie postępowania z powodu braku  wniosku Kancelarii Sejmu, czyli podmiotu uprawnionego, o ściganie za zniszczenie mienia –powiedział adwokat Edward Rzepka.

Kilkadziesiąt minut musieliśmy czekać na wydanie  przez sąd  postanowienia o nieuwzględnieniu złożonego przez adwokata wniosku. Sąd uznał, że poseł Andrzej Kryj jest w tej sprawie osobą pokrzywdzoną. Miał pełne prawo dysponowania środkami Kancelarii Sejmu.

Poseł Andrzej Kryj zobowiązał się do dostarczenia sądowi stanowiska Kancelarii Sejmu, z którego by wynikało, czy w tej sprawie za pokrzywdzonego należy uważać Kancelarię Sejmu czy też Biuro Poselskie.

Główny świadek oskarżenia

To nie jedyny kłopot, jaki zaprząta uwagę sądu w tej sprawie. Jak się okazało, wystąpił poważny problem z przesłuchaniem głównego świadka oskarżenia. Chodzi o pracownicę Biura Poselskiego, która usuwała naklejone na ażurowe naklejki plakaty propagandowe.

Po przeanalizowaniu tego tematu sąd uwzględnił wniosek stron o przesłuchanie tego kluczowego świadka w miejscu jej zamieszkania, gdyż ze względu na stan zdrowia, nie może ona stawić się osobiście na rozprawie do dnia 1 lutego 2022 roku. Powołany został biegły lekarz sądowy, który podejmie ewentualne decyzje w sprawie możliwości przeprowadzenia przesłuchania w miejscu zamieszkania tego świadka.

Obecni na sali

Warto dodać, że w postępowaniu sądowym jako strona uczestniczy Komitet Obrony Demokracji, reprezentowany przez Alinę Bunzel – obserwatora sądowego Fundacji Court Watch Polska.

Na sali rozpraw znajdował się też obserwator sądowy z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Z kolei oskarżonych reprezentowali ich obrońcy – adw. Katarzyna Czech -Kruczek, adw. Edward Rzepka i adw. Paweł Jałowski (zastępujący adw. Jerzego Jurka).

Obok posła Andrzeja Kryja zasiadała oskarżyciel posiłkowy i jego pełnomocnik – adw. Magdalena Szurek.

Przed sądem

Wychodząc z sądu natknęliśmy się na protestujące działaczki społeczne. Przez megafon wykrzykiwały, że protestowania nikt nie może im zabronić. Jedna z pań trzymała także tekturową tablicę z niecenzuralnym napisem.

Nowy termin

Sąd odroczył rozprawę i wyznaczył nowy termin na dzień 20 września 2021 roku. Na tym kolejnym posiedzeniu biegli sądowi złożą ustne opinie uzupełniające, gdyż – zdaniem niektórych uczestników postępowania – wydane przez nich opinie wykluczają się wzajemnie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *