Podhale lepsze od KSZO

III liga piłkarska. Grupa IV. *Podhale Nowy Targ – KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 3:0 (2:0). 

1:0 – Mateusz Mianowany, 3 min.

2:0- Adrian Szynka, 37 min.

3:0 – Adrian Szynka, 66 min.

Podhale: Redzio – Kowalski, Jenso (43.Furtak), Szynka, Broda, Kapuściński, Żołądź, Serafin (65.Lech), Lepiarz (65.Nowak), Mianowany (84.Molis), Płatek (84.Bielak). Trener: Szymon Grabowski.

KSZO: Lipiec – Głaz, Sylwestrzak, Camargo, Zając (75.Smykowski) – Stefanowicz, Persona (56.Żurek), Nawrot, Brągiel, Majda (70.Gałecki) – Grudziński (75.Gruchała-Węsierski). Trener: Rafał Wójcik.

Żółte kartki: trener Grabowski, Broda – trener Wójcik, Majda, Nawrot. 

Sędziował: Mateusz Piszczelok (Katowice).

Mecz w Nowym Targu rozpoczął się wręcz tragicznie. Już w 3 min. Podhale objęło prowadzenie. Po rzucie rożnym nasi defensorzy co prawda wybili piłkę, ale kolejne, tym razem płaskie dośrodkowanie z prawej strony boiska na gola z bliskiej odległości zamienił były nasz zawodnik, Mateusz Mianowany.

W 8 min. po wrzutce Dariusza Brągiela mogło być już wyrównanie, ale niecelnie główkował Oskar Majda. Do kolejnego podania Brągiela w 14 min. spóźnił się nieco Grudziński. Trzy minuty później minimalnie niecelny strzał z rzutu wolnego oddał na naszą bramkę Serafin.

Obie jedenastki starały się skracać pole gry i nic dziwnego, że oglądaliśmy sporo twardej walki o piłkę i pozycje, toczonej nawet w dość dobrym tempie. Trudno też było mówić o tym, by któryś z zespołów osiągnął przewagę. W ostatnim kwadransie tej części gry nowotarżanie jednak zaatakowali i na efekty nie trzeba było długo czekać.  W 34 min. po kontrze Podhala  wyprowadzonej przez Serafina piłkę z pustej bramki na róg wybił czujnie Tomasz Persona. Najwyraźniej zbagatelizowaliśmy to ostrzeżenie, bo trzy minuty później Szynka tym razem już pokonał Pawła Lipca i było 2:0. Pod koniec pierwszej połowy gospodarze o mały włos po jednej z naszych wrzutek nie strzelili sobie gola samobójczego, ale w sumie to nasz zespół mimo starań był bezradny w starciu z wyjątkowo skutecznymi gospodarzami.

Na początku drugiej połowy nasza nie mająca nic do stracenia drużyna ambitnie zaatakowała i Redzio musiał się sprężyć, by obronić strzał Dariusza Brągiela. Nowotarżanie jednak ani przez minutę nie myśleli o obronie wyniku i oni też starali się inicjować akcje. W 54 min. Redzio znów wybronił strzał Tomasza Persony, a po rzucie rożnym Matthew Camargo nieszczęśliwie zamiast trafić do siatki… wybił piłkę w pole. Podhale cały czas wyprowadzało groźne akcje, ale w 63 min. bliski zdobycia kontaktowego gola był z kolei Bartosz Żurek.

Niestety, w 66 min, Podhale po koronkowej akcji zakończonej trafieniem Szynki podwyższyło rezultat na 3:0 i w ten sposób zamknęło mecz, definitywnie odbierając KSZO wszelkie nadzieje. Mogło strzelić jeszcze czwartego gola, ale Płatek trafił w poprzeczkę. Gospodarze zagrali po prostu bardziej konkretnie, kompaktowo i skutecznie. Naszej drużynie zabrakło natomiast skutecznej realizacji pomysłu na grę. Teraz nasz zespół jedzie na mecz do Chełma, otwierając jeszcze tej jesieni rundę wiosenną.

fot. archiwum

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *