Debata i list otwarty do starosty. Stadion lekkoatletyczny z boiskiem do piłki nożnej, czy stadion piłkarski z bieżnią lekkoatletyczną? (zdjęcia)

W Zespole Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego odbyło się – z inicjatywy starosty Marzeny Dębniak – robocze spotkanie konsultacyjne w sprawie realizacji zadania „Poprawa infrastruktury sportowej na terenie Powiatu Ostrowieckiego poprzez rozbudowę Powiatowego Stadionu Międzyszkolnego oraz modernizację hal sportowych” w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład. Okazało się bowiem, że realizacja projektu modernizacji stadionu za 16 mln zł wymaga aktualizacji i dostosowania do obecnych technologii oraz do potrzeb szkoły i środowiska sportowego. W spotkaniu wzięło udział około 50 osób, w tym m.in. działacze sportowi, radni, dyrektorzy i nauczyciele wychowania fizycznego z ostrowieckich szkół.
Wicestarosta Andrzej Jabłoński podkreślił, że celem jest, aby stadion był nie tylko międzyszkolny z nazwy, dlatego potrzebne są konsultacje z przedstawicielami wszystkich szkół. Potwierdził, że oprócz budowy stadionu środki zostaną skierowane także na remonty trzech szkolnych hal sportowych. Tymczasem istniejący od 2013 roku projekt stadionu lekkoatletycznego ulegał przez lata weryfikacji. Dziś przyszedł czas, by podjąć ostateczne decyzje, co do jego funkcjonalności, a przede wszystkim wybrać nawierzchnię boiska głównego. Wicestarosta poinformował także, że odbyto wizytę na obiektach sportowych Politechniki Świętokrzyskiej, która nie tak dawno wznosiła podobny stadion.
Naczelnik Wydział Infrastruktury i Rozwoju Powiatu Tomasz Mroczek poinformował, że projekt z 2013 roku zakładał montaż boiska o wymiarach 100×64 metrów o nawierzchni z trawą syntetyczną z częścią do pchnięcia kulą, skoku wzwyż, w dal i trójskoku, dwóch boisk wielofunkcyjnych, dwóch kortów, a także trybunami dla 230 osób oraz usytuowanymi pod nimi pomieszczeniami magazynowymi i sanitarnymi. Oczywiście zaplanowano także drogi dojazdowe i parking. W 2016 roku projekt uległ modyfikacji i zaplanowano budowę boiska do squash’a oraz budynek socjalny przy kortach. Z kolei w 2018 roku, zgodnie z sugestiami Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, w projekcie zamieniono nawierzchnię boiska z syntetycznego na naturalną trawę. Wydaje się, że konieczna będzie także zmiana oświetlenia na LED-owe. Teraz jednak właściwa i najważniejsza dyskusja toczy się wokół tego, czy stadion będzie miał boisko z nawierzchnią naturalną i będzie na nim można przeprowadzać np. konkursy rzutu oszczepem i dyskiem, czy też nawierzchnię sztuczną. Na odpowiednie rozstrzygnięcia i wdrożenie procedury przetargowej powiat ostrowiecki ma tylko niespełna pół roku.

Dyrektor ZSOMS Anna Trojanowska mówi, że na potrzeby szkoły najlepiej stałoby się, gdyby bieżnia lekkoatletyczna okalała boisko z łatwiejszą do utrzymania sztuczną nawierzchnią, co  zaspokoiłoby potrzeby akademii piłkarskich i klas piłkarskich. Oczywiście, to pozbawiłoby szans treningów kulomiotów i miotaczy. Ważne też jest, aby w projekcie znalazło się boisko  wielofunkcyjne i boisko do piłki siatkowej plażowej, bo obiekty te ułatwiłyby treningi uczniom z klas piłki ręcznej i piłki siatkowej. Wicedyrektor Rafał Dytkowski podkreśla, że racjonalność zastosowania sztucznej nawierzchni wynika z 10-letnich doświadczeń pracy szkoły. Z pewnością tak urządzony stadion zapewniłby regularność zajęć, od rana do wieczora, bez kolizji między lekkoatletami, a piłkarzami nożnymi. Służyłby także innym placówkom ościennym – III LO, IV LO, MOS i PSP Nr 1. –Nie wyobrażam sobie, aby naturalna, trawiasta nawierzchnia wytrzymała takie obciążenie i eksploatację – mówił dyrektor. –W przyszłości obiekt dałoby się na czas zimy przykryć specjalnym balonem.

Radny Paweł Walesic mówił o tym, że brakuje mu analizy, która wskazałaby na to, które obiekty na stadionie są najbardziej potrzebne. Osobiście, zabrakło mu w projekcie siłowni z prawdziwego zdarzenia. Trzeba byłoby także znać wstępne koszty zużycia energii i wykorzystania miejsc parkingowych, których zaplanowano tylko 53.
Mariusz Łata – naczelnik Wydziału Edukacji, Opieki Zdrowotnej i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego mówił z kolei o tym, że wybór nawierzchni boiska determinuje to, jakie chcemy przeprowadzać na stadionie zawody.
Krzysztof Sidowski, nasz były lekkoatleta, który obecnie zajmuje się organizacją zajęć lekkoatletycznych dla dość szerokiej grupy ostrowczan, zauważył, że nasze miasto wychowało lekkoatletów, którzy reprezentowali Polskę na igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach Europy i świata. Przykładem jest chociażby Krystyna Snop Nowakowska, czy Witold Baran. Ostrowiec był znanym ośrodkiem lekkoatletycznym, ale królowa dyscyplin skończyła się w naszym mieście wraz z likwidacją bieżni na stadionie KSZO. Przez długie lata szatnią dla zawodników były bagażniki aut trenerów. –To  powinien być stadion lekkoatletyczny z boiskiem do piłki nożnej, a nie stadion piłkarski z bieżnią lekkoatletyczną – mówił Krzysztof Sidowski, który sam był uczestnikiem mistrzostw Europy i świata.


Wspierał go obecny na rozmowach prezes Świętokrzyskiego Związku Lekkiej Atletyki, Grzegorz Furmanek, który podkreślił, że na pewno w Ostrowcu Świętokrzyskim są dzieci w wieku 12, 13 i 14 lat uzdolnione w lekkoatletycznych konkurencjach rzutowych, ale bez infrastruktury z pewnością nie ujawnimy ich talentu. W Ostrowcu trenerzy wiedzą, jak osiągać sukcesy z grupami biegaczy i na pewno wiedzą też, jak trenować z miotaczami. Jeśli nie będzie dało się organizować w Ostrowcu imprez lekkoatletycznych, to nie będzie też lekkiej atletyki w naszym mieście. –Nasz związek szuka miejsc w województwie świętokrzyskim, w których mógłby zorganizować mistrzostwa województwa i okręgu – mówił Grzegorz Furmanek, który stwierdził, iż projekt nie zakłada montażu boiska rozgrzewkowego z 200-metrową bieżnią z łukiem, co praktycznie przekreśla możliwość organizacji zawodów rangi mistrzostw Polski.
Tenisista Zbigniew Dąbrowski w imieniu swojego środowiska sportowego zgłosił z kolei potrzebę zmiany w projekcie dwóch kortów nawierzchni z mączki ceglastej na sztuczną. Można również zamontować tzw. nawierzchnię hybrydową.

Naczelnik Tomasz Mroczek stwierdził, że tak naprawdę, to potrzeba konsensusu właśnie w kwestii wyboru nawierzchni boiska, gdyż czas nie pozwala na gruntowną zmianę planu. Bez względu na taki wybór, to i tak bez boiska rozgrzewkowego stadion otrzyma certyfikat 5A lub 5B, który pozwoli na organizację zawodów, ale regionalnych.
Dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Piotr Węglewicz zwracał uwagę, by przy wyborze nawierzchni dokonywać najlepszego wyboru, gdyż nawet sztuczne boisko wymaga jak najlepszej pielęgnacji, chociażby odpowiedniego nawodnienia. Oświetlenie stadionu powinno być wyłącznie LED-owe. Pytał także, jakim sprzętem dysponuje powiat, by utrzymać stadion w dobrym stanie technicznym. 


Prezes KSZO 1929 Dariusz Ogłaza stwierdził, że młodzi piłkarze trenują od 15.30 praktycznie do 20.30. Również opowiada się za boiskiem piłkarskim ze sztuczną nawierzchnią, nad którym można byłoby w przyszłości zamontować balon lub halę pneumatyczną. Tak funkcjonuje wiele boisk w Polsce. Boisko trawiaste byłoby jedynie sezonowym.
-No tak, tylko ile w Ostrowcu jest boisk piłkarskich, a ile lekkoatletycznych? – ripostował Krzysztof Sidowski. 
Swoje uwagi zgłosił również reprezentujący Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej Zbigniew Grombka. Bez względu na zastosowanie takiej, czy innej nawierzchni boisko będzie wymagało także atestu i licencji związkowych. Ze względu na ilość miejsc na trybunach będą na nim mogli rozgrywać spotkania ligowe tylko piłkarze do wieku juniora włącznie.
Przyznajemy, że zarząd powiatu ostrowieckiego nie ma łatwego i oczywistego wyboru. Każda decyzja spotka się z krytyką tego, czy innego środowiska sportowego. List otwarty w sprawie dostępności do obiektu i stadionu lekkoatletycznego już do starosty ostrowieckiego wystosowało środowisko lekkoatletyczne. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *