Dramatycznie brakuje lekarzy i miejsc dla pacjentów

W czasie trwającej pandemii coraz bardziej ostrowiecki szpital odczuwa brak lekarzy. Przekształcenie sąsiednich lecznic w szpitale covidowe powoduje, że większość pacjentów szuka pomocy w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Stąd też na trzech oddziałach w minionym tygodniu nie było wolnych miejsc, a lekarze pracują na granicy swoich możliwości. W okresie świąteczno ? noworocznym był ogromny problem z obstawieniem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, a przed nim zwiększała się kolejka karetek z pacjentami. 
-Do naszego szpitala z uwagi na fakt, że większość szpitali w sąsiedztwie jest przekształconych na szpitale covidowe ? Starachowice, Opatów, Iłża, z tych terenów pięciu powiatów, a także z powiatu kieleckiego, leczymy pacjentów, a przecież nasz szpital nie jest przystosowany do leczenia pacjentów z tak dużego obszaru. W tej chwili pracujemy na granicy wydolności, a czasami jesteśmy wręcz niewydolni w udzielaniu porad tzw. zwykłych, nie covidowych. Stąd też w okresie świąteczno ? noworocznym były olbrzymie ilości zgłoszeń, karetki stały w kolejce pod SOR-em. Wiemy o tym, lecz nie jesteśmy w stanie zapanować nad tą sytuacją. Przekłada się to także na brak miejsca na oddziałach specjalistycznych. Nie mamy miejsca na Oddziale Kardiologii, na Oddziale Chirurgii, dziś na SOR -e, o czym informujemy wojewodę przez koordynatora wojewódzkiego o wstrzymaniu przyjęć pacjentów na te trzy oddziały z braku miejsc. Przez pewien czas przyjmowaliśmy jedynie przypadki z zagrożeniem życia. Jesteśmy wręcz niewydolni, jeśli chodzi o pomoc w przypadkach tzw. niecovidowych. Nie jest to związane z naszą niechęcią, lecz z olbrzymim napływem pacjentów z pięciu powiatów ? podkreśla dr Adam Karolik, zastępca dyrektora szpitala ds. medycznych.
Wciąż bardzo dotkliwym problemem dla ostrowieckiej lecznicy jest brak lekarzy. Sytuacja polityczna na Wschodzie powoduje opóźnienia w realizacji planów dotyczących zatrudnienia kadry medycznej ze Wschodu. 
-Już na początku epidemii odeszło od nas wielu lekarzy, którzy pracowali w lecznictwie otwartym. Odeszli z różnych powodów. Część z nich miała polecenia od swoich przełożonych, bo była taka doktryna wprowadzona przez Ministerstwo Zdrowia na początku epidemii -ograniczenia pracy medyków do jednego miejsca. Takie było zalecenie, a wręcz polecenie. W związku z tym część lekarzy podporządkowała się temu poleceniu. Była też grupa lekarzy, która zrezygnowała z obawy przed epidemią. Kilka osób wróciło, niemniej jednak ciągle doskwiera nam ten problem. Lekarzy mamy tragicznie mało. Ci lekarze, którzy są, pracują na granicy możliwości. Sam przepracowałem 324 godziny w miesiącu, będąc emerytem i nie jestem rekordzistą. Są lekarze, którzy pracują po ponad 400 godzin, to jest ponad trzy etaty. Oni nie pracują z chęci zysku, jak niektórzy piszą w Internecie, lecz dlatego, że ja ich o to błagam, bo jeśli nie będą pracować po 400 godzin w miesiącu, to trzeba będzie zamknąć szpital. Ci ludzie są bardzo przemęczeni. Trzymam kciuki, aby wytrzymali jak najdłużej ? dodaje dr A. Karolik. 
Bardzo trudna sytuacja dotyczy również Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
– Podobnie jest z lekarzami na SOR-ze. To nie są nasi lekarze etatowi. Są to lekarze kontraktowi. Mieliśmy bardzo duży problem w okresie świątecznym z obsadą SOR -u. Lekarzy nie mamy  skąd pozyskać. Nie ma ich na rynku polskim. Nie osiągnąłem też wielkich sukcesów w ściągnięciu lekarzy ze Wschodu. Fizycznie mamy zatrudnionych skutecznie dwóch lekarzy. Jest szansa, że trzech, czterech lekarzy zostanie zatrudnionych w styczniu lub w lutym br. Niestety, z drugiej strony są stawiane różne bariery dodatkowe, szczególnie ze strony Rosji i Białorusi. Mamy kilku lekarzy, którzy mają decyzje Ministra Zdrowia dotyczące pozwolenia na pracę w naszym szpitalu, jednak te osoby nadal mają problemy z uzyskaniem wizy wyjazdowej. Wynajdywane są przeróżne problemy ze strony wschodniej. Są to sztuczne progi, aby utrudnić tym ludziom wyjazd, stąd jest to opóźnienie. Jednak liczę na to, że dojdzie to do skutku ? mówi dr A. Karolik.
Do tej pory udało się zatrudnić skutecznie lekarza anestezjologa i lekarza internistę. W najbliższym czasie szpital ostrowiecki ma szansę pozyskania kolejnego lekarza anestezjologa, ortopedę, lekarza radiologa oraz internistę. Czas pokaże czy uda się zrealizować te zamierzenia. 

Print Friendly, PDF & Email