Waterpolowe rozmowy. Oceny, komentarze, opinie…

Po zakwalifikowaniu się waterpolowego KSZO do finału Pucharu Polski rozmawialiśmy z naszymi zawodnikami i trenerem.

Przypomnijmy, nasza drużyna wygrała 11:6, a w ćwierćfinale  pucharowych rozgrywek pod koniec lutego zmierzy się z ekipą WTS Polonia Bytom.

Przydałby się nam kilkudniowy obóz

Igor Szląszkiewicz, kapitan KSZO: -Wychodzi na to, że nasz zespół woli grać popołudniem lub wieczorem, a nie tak, jak z Neptunem niemalże w samo południe. Myślę jednak, że pora rozgrywania meczu nie była naszym problemem. Był to jeden z pierwszych meczów w tym roku. Zespół mógł się w nim dotrzeć. Z pewnością z tych kłopotów i braku skuteczności na początku meczu musimy wyciągnąć jakieś wnioski. Jestem przekonany, że odbyliśmy solidny trening strzelecki, ale nie miało to przełożenia w meczu. Uważam jednak, że abyśmy się solidnie zgrali powinniśmy odbyć co najmniej jakiś kilkudniowy obóz, czy też zgrupowanie. To z pewnością pomogłoby nam lepiej grać.


Formuła Pucharu Polski nie jest dla nas korzystna

Robert Serwin, trener KSZO: -Za dużo zaliczyliśmy niecelnych strzałów i zmarnowanych sytuacji na początku meczu. To jednak efekt tego, że w ciągu tygodnia nie mogliśmy skorzystać z bramkarza. Jasiek Skaliński, którego serdecznie pozdrawiam, wylądował bowiem w szpitalu i przeszedł operację wyrostka robaczkowego. Musieliśmy się więc ratować treningiem zastępczym. W I i II kwarcie słabo radziliśmy sobie w ataku. Było za mało ruchu, za mało przepływania i za mało sytuacyjnych pozycji. Musimy więc pracować nad wykorzystywaniem stwarzanych sytuacji. Na szczęście Neptun nie forsował tempa i nie wykorzystał tego okresu gry. Mogliśmy mieć kłopoty, ale Wiktor Mesaros przełamał naszą niemoc strzelecką i zaczęliśmy już grać coraz lepiej. Chciałem pochwalić Bartka Kośkę, który stanął na wysokości zadania i został najlepszym zawodnikiem meczu. Jego postawa wzmocniła psychicznie zespół i dała większą pewność w grze w ataku. W Final Six na dzień dobry spotykamy się z mocnym zespołem WTS Bytom, z którym jak równy z równym walczyliśmy do pewnego momentu w Ostrowcu w rozgrywkach  ligowych. Oczywiście, z góry nie stajemy na straconej pozycji i będziemy walczyć z całych sił, tym bardziej że wyciągnęliśmy z tej przegranej wnioski, ale faktycznie formuła Pucharu Polski nie jest dla nas korzystna. Najbardziej potrzeba nam wspólnych treningów, które pozwoliłyby na przećwiczenie wariantów gry w przewadze liczebnej, czy też w ataku pozycyjnym lub w pewnych ustawieniach. Dziś liczymy na doświadczonych naszych zawodników i pewną intuicję młodych graczy, ale w pewnych sytuacjach wszystko weryfikuje i tak woda.


Ogromna radość

Bartosz Kośka, bramkarz KSZO, MVP meczu z Neptunem: -To moja trzecia bramka w całej karierze. Jedną zdobyłem rzutem niemalże przez całe boisko, ale przyznam się, że ta z akcji zdobyta w spotkaniu z Neptunem sprawiła mi ogromną radość.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.