Radny przyznał się do zarzucanych mu przestępstw

Sprawa radnego miejskiego wróciła po apelacji do sądu I instancji. W dniu 10 marca 2022 r. Mateusz C., odmiennie niż w śledztwie, przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył wyjaśnienia i odpowiadał na pytania sądu oraz swego obrońcy.

Na kolejnej rozprawie sąd ostrowiecki przesłucha świadków, w tym policjantów, którzy wzięli udział w interwencji w jego mieszkaniu.

Interwencja domowa

Rzecz działa się w dniu 13 stycznia 2021 r. Tego dnia policjanci interweniowali w sprawie awantury domowej.

-W trakcie ich interwencji mężczyzna w wieku 46 lat nie reagował na polecenia funkcjonariuszy policji ?zdaniem oskarżenia. Miał znieważyć słownie jednego z policjantów, używając wobec niego słów powszechnie uznanych za wulgarne. Jeśli zaś chodzi o drugiego policjanta, to miała zostać naruszona jego nietykalność cielesna.

46-latek usłyszał prokuratorski zarzut znieważenia jednego funkcjonariusza oraz naruszenia nietykalności cielesnej drugiego z nich.

Przed sądami

Mateusz C. został oskarżony przez prokuraturę ostrowiecką o naruszenie nietykalności cielesnej jednego za policjantów oraz o znieważenie drugiego z nich, co miało miejsce podczas interwencji domowej. Sąd uznając jego winę wydał wyrok nakazowy.

-Radny miejski wniósł sprzeciw od wyroku nakazowego -mówi sędzia Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach. W dniu 21 kwietnia 2021 r. Sąd Rejonowy w Ostrowcu Świętokrzyskim po rozpatrzeniu jego sprawy ? uznając winę oskarżonego ? skazał go na karę grzywny oraz nawiązki dla pokrzywdzonych funkcjonariuszy.

W dniu 4 listopada 2021 roku Sąd Okręgowy w Kielcach (IX Wydział Karny Odwoławczy) rozpoznał sprawę radnego Mateusza C.

-Sąd apelacyjny uchylił wyrok sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania ?mówi sędzia Jan Klocek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach.

Po raz kolejny sprawa była rozpatrywana przez sąd ostrowiecki w dniu 10 marca 2022 roku.

?Kujemy go?

Po przedstawieniu przez prokuratora zarzutów, oskarżony Mateusz C. powiedział, że przyznaje się do popełnienia postawionych mu zarzutów i  że będzie składał wyjaśnienia.

Zwracając się do sądu stwierdził, że w dniu 13 stycznia 2021 roku doszło do awantury i że po pewnym czasie w domu zjawili się dwaj policjanci. Gdy do nich podszedł i zapytał, o co chodzi, dwukrotnie kazano mu się odsunąć. Po chwili usłyszał komendę jednego z policjantów: ?Kujemy go?. Po chwili został powalony na podłogę. Gdy leżał twarzą do podłogi, jeden z policjantów usiadł mu na barkach, a drugi założył mu kajdanki. Mateusz C mówił do policjantów, że się dusi i w panice zaczął wymachiwać  nogami. Nie wykluczył, że któregoś z nich kopnął. Potem policjanci podnieśli go z podłogi i zawieźli do szpitala na badanie, a następnie do Starachowic.

Sędzia Leszek Madej miał wiele pytań do oskarżonego, który nie potrafił wyjaśnić, dlaczego w toku śledztwa nie przyznał się do winy, a teraz przyznał się w sposób ogólny. Ostatecznie Mateusz C. wycofał się ze swoich wcześniejszych wyjaśnień oraz z przyznania się w sposób ogólny i jednoznacznie przyznał się do popełnienia postawionych mu zarzutów.

Sędzia ujawnił dwa pisma Mateusza C., w których przeprosił policjantów za swoje zachowanie. Obaj funkcjonariusze otrzymali też od niego zadośćuczynienia po 1.000 złotych za doznane krzywdy.

-Nie mam żadnych zastrzeżeń do sposobu przeprowadzenia interwencji przez policjantów ?powiedział Mateusz C.

Oskarżony dodał, że wpłaty dokonane na rzecz funkcjonariuszy były związane z wyrokiem sądu.

-Uważam, że te pieniądze im się należały -powiedział.

Sąd odroczył sprawę na kolejny termin.

Print Friendly, PDF & Email