Piłkarze przegrali w Łagowie i spadli na 13 miejsce w tabeli

III liga piłkarska.Grupa IV. *ŁKS Łagów -KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:1 (1:0). 

1:0 – Damian Lepiarz, 13 min.

2:0 – Michał Mydlarz, 49 min.

2:1 – Kostiantyn Czernii

ŁKS: Lipiec – Melinyshyn (90.Rogala), Szymocha, Waniek – Tonia, Imiela, Mianowany, Mydlarz, Kafel (78.Seweryn) – Piróg (70.Orlik), Lepiarz. Trener: Ireneusz Pietrzykowski.

KSZO: Burek – Sylwestrzak, Mężyk,  Camargo, Cukrowski  – Persona (60.Dziubiński), Burzyński, Tymoshenko – Pawlik (60.Bełczowski), Czernii, Nawrot (78.Zdyb). Trener: Rafał Wójcik.

Żółte kartki: Mydlarz – Tymoshenko, Burzyński, trener Wójcik, Męzyk, kierownik drużyny Borek.

Czerwone kartki: trener Pietrzykowski – Andrzej Wójcik (asystent trenera KSZO).

Mecz w Łagowie rozpoczął się dla KSZO fatalnie. W 13 min. gospodarze szybciej rozegrali piłkę. Trafiła do Lepiarza, który przyjął futbolówkę i strzałem w prawy, dolny róg naszej bramki pokonał Jakuba Burka. Po kilku minutach na strzał zza linii pola karnego zdecydował się Piróg, ale piłka na szczęście minęła naszą bramkę. W 18 min. o wielkim szczęściu mogli mówić piłkarze ŁKS. Po strzale Fabiana Burzyński bowiem Lipiec z trudem wybił piłkę na róg. W 26 min. Kuba Burek popisał się równie udaną interwencją po główce Toni. Na bramkę KSZO w 28 min. strzelał także Mydlarz, ale bezskutecznie.

W I połowie obie drużyny starały się rozgrywać piłkę i prezentować otwarty futbol, ale to łagowianie grali dokładniej i składniej.

Liczyliśmy, że obraz gry zmieni się po zmianie stron, ale w 49 min. zabawa Camargo z piłką na własnym przedpolu kosztowała nas utratę drugiego gola. Futbolówkę przejął bowiem Mydlarz i posłał ją z odległości ponad 30 metrów obok daleko wysuniętego na przedpolu Jakuba Burka do siatki naszej bramki.

KSZO próbował się odgryźć, ale w 55 min. po wrzutce z prawej strony Kostiantyn Czernii z kilku metrów spudłował. W 59 min. groźnie, ale niecelnie na naszą bramkę strzelał Kafel. W 68 min. oglądaliśmy natomiast zablokowane uderzenie Adriana Dziubińskiego i minimalnie niecelną główkę Damiana Mężyka. Wreszcie w 70 min. kontaktowego gola zdobył Konstiantyn Czernii, który otrzymał dokładne podanie w polu karnym i nie zmarnował okazji. 

W ostatnich  minutach gospodarze umiejętnie oddalali zagrożenie spod własnej bramki, ale w 87 min. Lipiec musiał koniuszkami palców wybić strzał Kostiantyna Czernija. Było nerwowo, sypały się kartki, także dla sztabu szkoleniowego obu ekip, a mecz został przedłużony o 7 minut po straciu w polu karnym Kamila Bełczowskiego z Melinyshynem. Pod bramką ŁKS w tym dość nerwowym czasie gry często kotłowało się, ale kuriozalnie to gospodarze mogli podwyższyć rezultat. Bramkę mógł strzelić także Iliia Tymoshenko, ale w 96 min. spotkania nie trafił w bramkę z odległości około 14 metrów.

KSZO poniósł trzecią porażkę w sezonie i zajmuje odległe, 13 miejsce w tabeli.

fot. archiwum

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.