Historia spod ziemi

SZCZUCICE. Lada dzień ruszy drugi etap prac wykopaliskowych w gminie Sadowie, realizowany przez firmę na zlecenie rodzin niemieckich.
Jak zaznacza wójt gminy Marzena Urban – Żelazowska, wydarzenie ma swoje korzenie w historii z lat okupacji, najlepiej znane mieszkańcom wioski.
O nich opowiedział nam sołtys miejscowości Marian Kujszczyk, do którego rąk trafił pamiętnik Gustawa Maja, nieżyjącego już mieszkańca wioski. Księgę pamiątkową przekazała sołtysowi żona autora Helena Maj. Opisuje on zdarzenie z 1995 r. kiedy to miejscowość odwiedziła niemiecka rodzina Tellenów w poszukiwaniu grobu ich ojca, który zmarł w miejscowym szpitalu wojskowym.
-W czasach okupacji w miejscowej szkole usytuowany był lazaret -mówi. Był to niemiecki szpital. Zmarłych żołnierzy chowano nieopodal budynku. 73 lata temu ojciec Gustawa Maja był sołtysem, stąd posiadał wiedzę na temat tych wydarzeń i do tego lubił pisać. Z relacji mieszkańców wynika, że było tu 33 żołnierskich mogił. Tuż po wojnie mieszkańcy dbali o te mogiły, gdyż w tym szpitalu pracował niemiecki lekarz, który pomagał miejscowej ludności. Nawet do dziś żyje pan Feliks, obecnie mieszkający w Ostrowcu Świętokrzyskim, którego ten lekarz operował. Mieszkańcy porządkowali te mogiły na 1 listopada. Palili znicze. Potem, kiedy przyszła komuna, zrównano te mogiły i postawiono na nich szkolne ogrodzenie. Od tamtej pory nikt o nich nie mówił. W 1995 r. za sprawą jednej z mieszkanek wioski Cecylii Popek, której szwagierka pracowała na uczelni w Krakowie, która na zasadzie wymiany studenckiej współpracowała z podobną uczelnią w Niemczech, odżył temat niemieckich mogił. Okazało się, że ojciec jednego z jej profesorów spoczywa w jednej z nich. Tak też doszło do spotkania autora pamiętnika i rodziny z Niemiec, który wskazał miejsce pochówku. Okazało się, że wiedzę na ten temat rodzina posiadała od niemieckiego kapelana, który pracował w lazarecie w czasie okupacji oraz z listu otrzymanego ze szpitala.
-Od tamtej pory nic się nie działo aż do obecnej chwili, kiedy przyjechała ekipa pracownicza, aby wykopać szczątki -mówi M. Kujszczyk. -Prace ujawniły dwa rzędy, równo ułożonych mogił. W jednym były szczątki 17 żołnierzy, w drugim rzędzie, jak wynika z dokumentów jest 15 żołnierzy. Każdy z nich ma nieśmiertelnik, dzięki któremu możliwa jest pełna identyfikacja. Szczątki 17 żołnierzy zostały umieszczone w 17 małych trumienkach. W prowadzeniu dalszych prac przeszkodziła pogoda, stąd jeszcze pozostał jeden rząd mogił do odkopania. Szczątki zostaną przekazane rodzinom niemieckim.
(am)

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *