Urzędnicy poza ratuszem, tylko gdzie?

Lada dzień urzędnicy, pracujący w Urzędzie Gminy w Opatowie na czele z burmistrzem, będą musieli opuścić swoje miejsce zatrudnienia.
Trwają przygotowania do wyprowadzki z budynku gminy. Wszystko za sprawą generalnego remontu, jaki ma zostać przeprowadzony w opatowskim ratuszu.
Gmina Opatów podpi sała umowę na jego termomodernizację. Dofinansowanie ma wynieść 90 proc. Niedługo mają zostać także wyburzone szpecące podwórko ratusza garaże od ulicy Nowowałowej. Jak mówi burmistrz Andrzej Chaniecki, remont ma trwać około roku. Urząd tymczasowo mógłby funkcjonować w wynajętym budynku od Netii (gmach poczty) od ulicy B. Ostrowskiego. Rozmowy toczą się także z przedstawicielem gminy żydowskiej ws. budynku po starej poczcie. Jest to kamienica sąsiadująca z ratuszem. W tym przypadku procedura spadkowa jest na ukończeniu. Burmistrz rozważa zakup kamienicy pod potrzeby urzędu gminy. Gdyby te dwa rozwiązania się nie powiodły, to alternatywą jest gmach dawnej szkoły w Kobylanach. To rozwiązanie chyba najmniej spodobałoby się wszystkim. Zaraz pojawiłby się problem z dojazdem zarówno pracowników, jak i petentów urzędu.
To nie koniec lokalowych zawirowań w Opatowie. Gmina musi znaleźć również pomieszczenia poza ratuszem dla Ośrodka Pomocy Społecznej. OPS po remoncie budynku gminy już nie będzie mógł powrócić do obecnej siedziby. Jak mówi burmistrz, potrzeby lokalowe ośrodka są większe niż dotychczas. To nie tylko pokoje urzędników, ale także pomieszczenia na archiwum i socjalne oraz łazienki. W grę wchodzi nawet wynajem lokalu do momentu pozyskania jakiegoś na własność.
-Pomoc społeczna powinna mieścić się w pobliżu urzędu – mówi A. Chaniecki. Powinien to być budynek starej poczty. Jeżeli nie będziemy go mogli kupić, to pod uwagę biorę także budynek dawnego więzienia, w którym po ewentualnej rozbudowie byłby OPS oraz muzeum.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *