Wójt Hubert Żądło: -“Gmina Bałtów przed dużymi wyzwaniami…”

Miniony rok obfitował w szereg wydarzeń w gminie Bałtów, które odbiły się szerokim echem w opinii publicznej.
Precedensem na skalę kraju było referendum, w którym mieszkańcy odwołali Radę Gminy. O tym co najważniejsze dla gminy i jej mieszkańców, rozmawiałam z wójtem, Hubertem Żądło.
– Niewątpliwie w ubiegłym roku w gminie wiele się działo, a sytuacja polityczna nie należała do najłatwiejszych. Jakie zadania udało się zrealizować?
-Kiedy objąłem funkcję wójta, pierwszym i najważniejszym zadaniem było dla mnie dokończenie projektu związanego z modernizacją budynku szkoły w Bałtowie. Etap prac i ich jakość pozostawiały wiele do życzenia. Konieczne więc było podjęcie wytężonej pracy z mojej strony, jak i pracowników Urzędu Gminy, aby dokończyć tę przebudowę i doprowadzić do tego, by uczniowie rozpoczęli naukę we wrześniu 2019 r. w nowym budynku. Udało się to zrealizować. To niewątpliwie nasz sukces. Sukces całej społeczności gminy. Udało się także oddać mieszkańcom do użytku 5.400 m dróg: Wóka Bałtowska Kolonia, Wólka Bałtowska –Folwark, Bałtów –Borcuchy, Okół –Zapusta, Okół –szkoła. Na te zadania w sumie pozyskaliśmy promesę o wartości ponad 1,9 mln zł. Środki na realizację tych zadań pozyskaliśmy z programu usuwania klęsk żywiołowych z MSWiA, przy 80 proc. dofinansowaniu z budżetu państwa. W minionym roku, po ulewnych deszczach, które wystąpiły w czerwcu i sierpniu, zgłosiliśmy kolejne drogi do wojewody, celem uznania ich jako drogi uszkodzone. Dziś już wiemy, że zostały one zakwalifikowane do dofinansowania. Kwotę strat oszacowano na ponad 4,5 mln zł. Dla porównania z poprzednim rokiem jest to dwukrotnie więcej zakwalifi kowanych dróg niż wtedy, gdy zostałem wójtem. Jest to też odpowiedź na zarzuty opozycji kierowane w trakcie kadencji do mojej osoby, zdaniem której nic nie robiłem. Tych dróg wymagających modernizacji jest znacznie więcej. Sukcesywnie będziemy realizować te zadania związane z infrastrukturą drogową w 2020 r. Łącznie to 15 km. Są to ważne zadania, gdyż poprawiają bezpieczeństwo mieszkańców na tych odcinkach.
– Wiemy, że gmina w ubiegłym roku otrzymała dofinansowanie na inne zadania inwestycyjne. Które z nich uda się zrealizować, a które muszą poczekać na lepsze czasy?
– Tak. Otrzymaliśmy promesę na ponad 1,7 mln zł na kanalizację w Okole. To w połowie umarzalna pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Jednak jest zagrożenie wykonania tej inwestycji w całości, gdyż ze względu na trudną sytuację finansową gminy, spowodowaną zadłużeniem gminy w poprzednich latach, Regionalna Izba Obrachunkowa może nie wyrazić na to zgody. Będę jednak starał się podjąć działania w tym zakresie, że jeśli nie uda się przeprowadzić tej inwestycji w całości, aby była możliwość wykonania jej etapami. Szkoda byłoby rezygnować z tej szansy, gdyż inne gminy otrzymały dofinansowanie w wysokości 30 proc., a nam udało się zdobyć 50 procent. Natomiast przez najbliższe 3 lata nie będzie tego programu, a więc takiej możliwości, by ubiegać się o środki w tym zadaniu. Otrzymaliśmy także 128 tys. zł z Ministerstwa Edukacji Narodowej na doposażenie sali gimnastycznej w niezbędne wyposażenie oraz sprzęt sportowy w Publicznej Szkole Podstawowej w Bałtowie. Zadanie to będzie wykonane z początkiem 2020 r. Otrzymaliśmy także promesę na przebudowę drogi Bałtów –Góra, ale niestety nie uda nam się wykonać tej inwestycji. Zmuszeni byliśmy zwrócić środki, gdyż nie mamy wkładu własnego. Dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych obejmowało 50 proc. Niestety, w obliczu istniejącego zadłużenia nie możemy zrealizować tego zadania, choć jest ono ważne, gdyż jest to droga wiodąca do szkoły. Wszystkie sąsiednie gminy otrzymały w tych zadaniach dofinansowania na poziomie 80 proc. Gmina Bałtów, jako najmniej zaludniona według przyjętych wskaźników dochodowych na jednego mieszkańców przekracza przyjęte normy, stąd też otrzymaliśmy dofinansowanie na takim poziomie, które jest niższe. Dlatego też w zadanie, którego wartość szacowana jest na 1,8 mln zł, gmina musiałaby zainwestować 900 tys. zł. A takich środków w budżecie nie ma zagwarantowanych. Nie mam wątpliwości, że stan tej drogi jest zły i wymaga interwencji. Dlatego szukałem innego rozwiązania. Taka szansa pojawiła się z programu usuwania skutków klęsk żywiołowych. Przy wartości prac ponad 230 tys. zł, gmina zainwestuje 46 tys. zł. Nie uda nam się wykonać całego zakresu infrastruktury drogowej, ale w ramach tego zadania położona zostanie nowa nawierzchnia wraz z poboczami, co poprawi bezpieczeństwo. Dzięki środkom z zewnątrz nowy wizerunek zyskał również budynek remizy strażackiej w Skarbce. Pochodziły one z Urzędu Marszałkowskiego w wysokości 12 tysięcy złotych. Gmina dołożyła z budżetu 19 tys. zł i były to środki zaplanowane jako fundusz sołecki. W ramach tych prac wykonano ocieplenie oraz elewację wraz z orynnowaniem budynku za kwotę 31 tys. zł. Realizowaliśmy też bieżące potrzeby mieszkańców. Przy współpracy udało się zamontować 8 wiat przystankowych: w Bałtowie, Antoniowie Małym, Wólce Bałtowskiej, Wólce Bałtowskiej Kolonii, Wólce Pętkowskiej oraz w Wycince.
– Trudno nie wspomnieć o sytuacji politycznej w gminie w ubiegłym roku. Jaki miała ona wpływ na realizowanie przez pana zadań?
– Pomimo niełatwej sytuacji wewnątrz samorządu, która wynikała z braku większości wśród radnych popierających kierunki moich działań, udało się wiele wykonać, choć gdyby była współpraca, pewnie udałoby się znacznie więcej. Większość rady, którą stanowili radni klubu „Bałtowski Przełom”, starała się skutecznie uniemożliwić nie tylko merytoryczną współpracę, ale podejmowanie działań. Chociażby wprowadzenie w błąd opinii publicznej, że szkoły nie da się przenieść do obecnego budynku. Tą informacją społeczność żyła przez kilka miesięcy. Włożyłem dużo wysiłku, a przede wszystkim czasu na dementowanie tych informacji, co utrudniało mi działania dotyczące wykonywania innych obowiązków. Budżet na 2109 rok zatwierdzony przez poprzedni samorząd przewidywał kwotę 1,7 mln zł, pozyskaną z wyemitowania obligacji przez gminę, na pokrycie wynagrodzeń za wykonawstwo. Faktycznie na koniec 2018 r. w budżecie środków z obligacji pozostało 900 tys. zł. Plan po stronie dochodów był nieprecyzyjny i na pokrycie zaplanowanych wcześniej wydatków i podpisanych umów z samych obligacji brakowało 800 tys. zł. Dodatkowo opóźnienie w wykonaniu przebudowy budynku szkoły rodziło słuszną moją obawę, że możemy nie zdążyć z rozliczeniem z Urzędem Marszałkowskim i całość dofinansowania zostanie nam zwrócona w 2019 r. Aby temu zapobiec, w czerwcu 2019 r., przedłożyłem radzie projekt uchwały w celu zaciągnięcia kredytu w wysokości 1,6 mln zł na zapłatę powyższych zobowiązań. Rada nie wyraziła zgody. Wynagrodzenie trzeba było zapłacić. Środki pochodziły z zadłużenia rachunku bieżącego gminy. Jednak na koniec roku, aby uregulować zadłużenie, zmuszeni byliśmy do zaciągnięcia długookresowego kredytu w wysokości 1,7 mln zł, z czego 800 tys. zł planowane jest do spłaty w 2020 r. ze środków, które zostaną zwrócone z Urzędu Marszałkowskiego. Pozostała kwota do spłaty pozostanie w ciągu najbliższych 5 lat. Jednak najtrudniejszymi działaniami na najbliższe lata jest unormowanie trudnej sytuacji finansowej oraz jej poprawa.
– Jakie więc zadania będą najważniejsze dla gminy w najbliższym czasie?
-Rok 2019 pokazał, że sytuacja w gminie Bałtów była wyjątkowa w skali Polski. Po raz pierwszy w historii zostało przeprowadzone skuteczne referendum o odwołanie rady. Myślę że to początek dobrej drogi, którą podąża samorząd gminy. Mieszkańcy zdecydowali, że chcą być traktowani podmiotowo, a nie przedmiotowo. Ich postawa jest też dla mnie sygnałem co do kierunku przyjętych działań. Jako wójtowi zależy mi na tym, aby gmina rozwijała się przy wykorzystaniu wszystkich dostępnych źródeł i możliwości gospodarczych, w tym także rozwoju turystyki. Jeżeli w tym zakresie potrzebne są jakiekolwiek dokumenty, na wniosek zainteresowanych podmiotów, wydajemy je jak najszybciej, bez zbędnej zwłoki. Mieszkańcy oczekiwali oddzielenia sfery biznesu od sfery samorządowej. Ważną kwestią jest także majątek gminy, którym to powinna dysponować gmina, zgodnie z literą prawa. Decyzje poprzedniej władzy były niekorzystne. Wśród zadań do realizacji wciąż jest modernizacja dróg, budowa kanalizacji, budowa wodociągów w Maksymilianowie, a także zamierzam podjąć działania dotyczące dostępności do światłowodu Internetu w każdej miejscowości. Sukcesywnie będziemy też wyposażać szkołę w Bałtowie w potrzebny i nowoczesny sprzęt dydaktyczny. Planujemy także utworzenie stołówki w szkole. Będziemy realizować bieżące zadania. Podjąłem także rozmowy z SGGW i Wodami Polskimi, dotyczące utworzenia zbiorników retencyjnych o charakterze rekreacyjnym, na rzece Kamiennej, z możliwością dofinansowania. Wskazałem dwa miejsca – w Lemierzach do mostu z Borią, w porozumieniu z gminą Ćmielów i panią burmistrz Joanną Suską oraz od mostu do Rudki. Są to działania podjęte pod kątem rozwoju turystyki. Jestem także otwarty na wspieranie działań dotyczących odwiertów geotermalnych.
– Obecnie bałtowski samorząd pracuje bez rady. W dniu 23 lutego mieszkańcy gminy ponownie pójdą do urn wyborczych. Jak obecnie wygląda sytuacja i jakie są Pana oczekiwania w związku ze zbliżającymi się wyborami do Rady Gminy?
-Obecnie obowiązki Rady Gminy pełni, wyznaczony przez premiera, Henryk Cichocki, do czasu wyboru i ukonstytuowania się nowej Rady. W tym czasie podejmujemy konieczne prace legislacyjne, aby zachować płynność pracy samorządu. Jest to okres przejściowy, dlatego koncentrujemy się na bieżących sprawach, aby nie spowodować zatoru prawnego. Zostały podjęte uchwały dotyczące stawek podatku oraz opłata za gospodarowanie odpadami. Tu nastąpił wzrost i jest to 14 zł od osoby za śmieci segregowane oraz 28 zł od odpadów niesegregowanych. Wzrost tych opłat jest wynikiem zapisów ustawowych dotyczących gospodarki śmieciowej, nie zaś decyzji lokalnego samorządu. Gminę czeka podjęcie trudnych decyzji, związanych nie tylko z jej przetrwaniem, ale i rozwojem. Jednak trzeba z tym poczekać na wybory nowej rady. Od początku, kiedy objąłem urząd, deklarowałem chęć pracy dla rozwoju gminy. Miniony rok był ciężki, ale chcemy dalej iść do przodu. Oczekuję dalszego zrozumienia i poparcia społecznego. Myślę, że mieszkańcy gminy dokonają wyboru rady odpowiedzialnej i niezależnej, która w podejmowaniu decyzji nie będzie obarczona innymi zobowiązaniami, a każdemu z radnych będzie przyświecać idea dobra i dbałości o rozwój gminy oraz o jej mieszkańców. Uważam, że kierunek, który przyjąłem na początku urzędowania, jest słuszny, co mieszkańcy potwierdzili w referendum. Jestem otwarty na każdego mieszkańca gminy i jeżeli druga strona wykaże zrozumienie i wyrazi swoją gotowość, będziemy mogli usiąść do rozmów. Trzeba zamknąć za sobą przeszłość i działać dla przyszłości. Przyjęty kierunek rozwoju turystyki w gminie jest dobry, jednak jestem wójtem wszystkich mieszkańców i jestem zobowiązany rozsądnie, jako dobry gospodarz, traktować wszystkie płaszczyzny. Gmina Bałtów potrzebuje inwestycji w przyszłość, w tym zachęcania młodych rodzin do kupowania działek na naszym terenie, budowania domów i życia w naszej społeczności.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *