Wielkie dzieło, wymagające wsparcia

W imieniu Fundacji im. księdza Czesława Wali, budującej Ogólnopolski Domu dla osób niesłyszących w Rudniku nad Sanem, zwracam się gorącą prośbą o wsparcie tego szlachetnego dzieła.
Potrzeby tego środowiska, jak nikt znał i rozumiał duszpasterz głuchoniemych ksiądz infułat, Czesław Wala. Głuchotę uznawał za jedną z najcięższych form niepełnosprawności, izolujących chorych od reszty społeczeństwa.
A nie tylko głuchoniemymi zajmował się w swoim wspaniałym, pełnym poświęcenia drugiemu człowiekowi życiu.
-Jest to odrębny świat – mówił – świat ciszy. Jest to świat pozbawiony wielu bodźców zewnętrznych, które dla nas – ludzi słyszących – wydają się być oczywistymi i wprost nieodzownymi do poprawnego funkcjonowania. Kto z nas wyobraża sobie życie bez muzyki, bez śpiewu, bez świergotu ptaków, czy szumu morza, a co dopiero bez rozmów z drugim człowiekiem. Jak pisze jeden ze znawców tej tematyki: „głuchota może być wyobrażana przez osoby słyszące wyłącznie jako utrata słuchu. Nikt ze słyszących nigdy nie uzyska wrażenia i obrazu świata z perspektywy głuchoty wrodzonej”. Wyobraźmy sobie np. matkę, która nigdy nie usłyszy, czy jej małe dziecko w nocy płacze. Prawdą jest także stwierdzenie, że głuchota odcina od drugiego człowieka. Fakt ten nie może nie pozostawić śladu w psychice, osobowości, emocjonalności i sposobie życia osób z uszkodzonym narządem słuchu. „Lud żyjący w sercu własnej mowy pozostaje poprzez pokolenia tajemnicą myśli nieprzejrzanej do końca”- pisze Ojciec Święty Jan Paweł II; natomiast katechetka głuchych dzieci s. Monika Polok, werbistka, stwierdza: „osoby z głębokim lub całkowitym upośledzeniem słuchu żyją w krainie stałej ciszy, która okrutnie izoluje od świata i ludzi”. Szacuje, że w naszym kraju jest kilkaset tysięcy głuchoniemych.
To właśnie zmarły niedawno ksiądz Wala był przez dziesięciolecia wielkim przyjacielem i pomocnikiem osób niesłyszących. Duszpasterstwo głuchoniemych w Polsce to zasługa księdza infułata Czesława Wali, budowniczego i wieloletniego kustosza sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, twórcy wielu dzieł charytatywnych w Kałkowie na Ziemi Świętokrzyskiej. Języka migowego ksiądz infułat nauczył się już w 1957 r. Gdy w 1967 r. trafił do parafii Krynki, w gminie Brody, jako wikariusz, natychmiast założył duszpasterstwo głuchych. Do Kałkowa przybyli głuchoniemi pielgrzymi z Polski i spoza Polski, a mianowicie z Irlandii, Włoch, Anglii, Australii, Kanady i USA.
Ksiądz Czesław Wala był wielkim budowniczym, wizjonerem i wielkim kapłanem, przyjacielem ludzi. Na jego pogrzebie odzywały się głosy mówiące o jego świętości. Jego wielkim planem była budowa początkowo z myślą o Kałkowie wielkiego ogólnopolskiego ośrodka dla głuchoniemych. Gdy dość niespodziewanie znalazł się na emeryturze, rozpoczął usilne starania o to, by taki dom wznieść w rodzinnym Rudniku, gdzie będąc na emeryturze zamieszkał i gdzie za nim podążyło setki głuchoniemych. W jego zamyśle było stworzenie miejsca stałego pobytu dla osób głuchoniemych, chorych, samotnych i starszych. Także przystosowanie ich do życia w świecie słyszących. W Rudniku, cały swój majątek, odziedziczony po rodzicach, przeznaczył na budowę tego obiektu.
Dotychczasowa wartość rozpoczętej budowy sięga około dwu milionów złotych. Teren został ogrodzony, są gotowe plany obiektu, wybudowane zostały fundamenty. Kamień węgielny pod obiekt wmurowali rodzice prezydenta Andrzeja Dudy. Śmierć księdza kustosza Czesława Wali przerwała budowę. O spełnienie marzeń księdza infułata i realizację, tak potrzebnego dla głuchoniemych domu, zabiega Fundacja Budowy Ogólnopolskiego Domu dla Niesłyszących im. księdza Czesława Wali. Od kilku lat do opieki nad głuchoniemymi przygotowują się zakonnice sprowadzone z Włoch do Rudnika przez księdza Walę z zakonu Salezjanek Najświętszych Serc, mające w swym charyzmacie opiekę nad głuchoniemymi. Stąd prośba do instytucji, ludzi dobrej woli, ludzi wielkich serc o pomoc finansową, niezbędną do dalszych prac na rzecz pięknej idei budowy centrum wszechstronnej pomocy dla ludzi, tak głęboko upośledzonych i wyizolowanych ze społeczeństwa. Każdy, kto choć raz zetknął się z księdzem Walą i poznał jego charyzmatyczną osobowość i wielkie serce, powinien dołożyć swoją cegiełkę do jego ostatniej budowy. Modlitwa i każda forma pomocy, każda złotówka jest ważna. Dziś wielkie dzieło księdza Czesława Wali próbują kontynuować społecznicy, jego przyjaciele, którzy go dobrze znali i widzieli ile dobra uczynił w swoim świętym życiu dla ludzi najsłabszych zarówno w Kałkowie, jak i w Rudniku. Proszą o pomoc, także intelektualną w znalezieniu środków, które pozwoliłyby na dokończenie tego szlachetnego i potrzebnego dzieła.

Wsparcie finansowe:
Rozmaite działania podejmowane przez Fundację łączą się z pieniędzmi, których zawsze brakuje. Prosimy więc o wpłaty zatytułowane „darowizna” na konto fundacji:
Fundacja imienia ks. Czesława Wali, ul. Piaskowa 11A, 37-420 Rudnik nad Sanem.
Darowizny w złotówkach:
Bank Pekao SA
48 1240 2760 1111 0010 86324130

Wpłaty zagraniczne:

kod SWIFT: PKOPPLPW

darowizny w dolarach amerykańskich USD:
PL 77 1240 2760 1787 0010 8632 7056

darowizny w Euro:
PL 84 1240 2760 1978 0010 8632 7274

Wolontariat:
Mile widziani są wolontariusze, którzy mają dobre serce i chcą podzielić się swoimi talentami z innymi. Może chcesz przeprowadzić ciekawe warsztaty z niesłyszącymi, może jesteś dobrym grafikiem, znasz się na stronach internetowych, może jesteś utalentowany artystycznie?

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *