Kunowskie muzeum w starym spichlerzu?

Wszystko jest na dobrej drodze, aby stary, zapomniany, dawny spichlerz znajdujący się niedaleko Urzędu Gminy w Kunowie, otrzymał drugie życie.
Niegdyś to tu składowano zboże, które okoliczni rolnicy przywozili. Do dziś mieszkańcy gminy pamiętają, jak furmankami przyjeżdżali na tłoczny plac ze swoimi dziadkami czy rodzicami. Obecnie mocno zniszczony obiekt stoi pusty. Właścicielem budynku jest gmina Kunów.
-Od początku kadencji miałem pomysł na zagospodarowanie tego budynku i działki wokół o powierzchni ok. 2,5 tysiąca metrów. Jednak gmina realizuje szereg programów inwestycyjnych i w budżecie nie ma na tę chwilę środków na modernizacje tego obiektu. Myślę, że trzeba uhonorować kunowskie kamieniarstwo, które ma swoją 700-letnią tradycję i stworzyć miejsce, aby ulokować te wszystkie dobra, wymowne eksponaty. Wielu lokalnych twórców wciąż pracuje w kamieniu, jak chociażby znany Eugeniusz Cierluk, który ma swoją pracownię. Młodzi ludzie z ternu gminy też chcą się szkolić w tej dziedzinie. Stąd też chcemy wykorzystać szansę i stworzyć muzeum ziemi kunowskiej w budynku dawnego spichlerza. Na tym etapie jest za wcześnie, aby konkretyzować te plany i wybiegać w przyszłość, lecz nie ukrywam, że trwają rozmowy w tej sprawie z prywatnymi podmiotami – przyznaje Lech Łodej, burmistrz Kunowa.
Obiekt nie jest wpisany w rejestr zabytków, co oznacza, że zaplanowanych działań nie ograniczają decyzje konserwatora, a to pozwala na skorzystanie z różnych możliwości w sferze jego zagospodarowania. Burmistrz Lech Łodej nie ukrywa, że chce uwypuklać piękno kunowskiej ziemi poprzez niezwykłe miejsca związane z jej historią. W planach jest także przywrócenie blasku dworkowi w Chocimowie oraz ruinom w Nietulisku Dużym, gdzie ma powstać muzeum na powietrzu z parkiem botanicznym i alejkami spacerowymi. Innym, niezwykłym miejscem jest także zbiornik na Górze Bukowskiej, znany jako „kunowskie morskie oko”. Wyjątkowych miejsc i pomysłów jest wiele. Czas pokaże czy uda się ponownie odkryć ich piękno.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *