O drugim secie jak najszybciej zapomnijcie!

*Developres SkyRes Rzeszów – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0 (25:21, 25:9, 25:21).


Developres: Kamenova (15), Żabińska (6), Kaczmar (1), Helić (17), Mróz (10), Kaczorowska (5), Nickowska (libero) oraz Szczygieł, Flakus (1), Paskova (2) i Borek (libero). Trener: Jacek Skrok.
KSZO: Brzóska (10), Stroiwąs (2), Ściórka (7), Kapturska (10), Szpak (3), Piotrowska (2), Pauliukouskaya (libero) oraz Colik (libero), Polak (1) i Thaka (3). Trener: Dariusz Parkitny.
Sędziowali: Rafał Pośpiech i Mariusz Fiutek. Widzów: 900.
W I secie nasz zespół prowadził 3:0 i mieliśmy nadzieję na niespodziankę. Co prawda myliliśmy się w ataku i rywalki objęły prowadzenie 9:7, ale KSZO doprowadził do remisu po 16. W końcówce było jeszcze 21:22, ale trzy akcje z rzędu wygrały rzeszowianki i objęły prowadzenie w meczu. O II secie nasze siatkarki powinny jak najszybciej zapomnieć. Przed długie momenty traciły w jednym ustawieniu i to seryjnie punkty. Powtórzyła się historia z Bydgoszczy, bo KSZO znów przegrywał wysoko: a to 1:7, a to 4:13, czy nawet 4:19. Uff… Po przerwie, znów nasz zespół odzyskał wigor. Prowadził w III secie 5:1, 10:6. Świetnie serwowały Dorota Ściurka i Roksana Brzóska. Pojawiły się błędy na przyjęciu i było 13:15. Przez chwilę znów odzyskaliśmy prowadzenie 16:15, ale w kość dały nam Mróz i Helić. Zrobiło się 16:18, a później 19:22. Gra punkt za punkt dała Developresowi trzy punktu i awans w ligowej tabeli.
7 grudnia nasz zespół powinien rozegrać wyjazdowy mecz z Atomem Trefl, ale być może ten mecz zostanie przełożony. Dla obu zespołów, które borykają się z ubytkami kadrowymi, byłaby to dobra wiadomość.

(DaK)

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *