Finansowe kłopoty naszych ligowych zespołów

Sporty zespołowe, a mamy tu na myśli piłkę nożną, siatkówkę i piłkę ręczną cierpią na nie ustabilizowaną sytuację finansową.
Jest ona w skrajnej przeciwwadze zarówno do sportowych ambicji zawodników i zawodniczek oraz trenerów, jak i oczekiwań kibiców. Wiadomo, że chcielibyśmy, aby znacznie lepiej prezentował się nasz zespół w rozgrywkach Orlen Ligi, by szczypiorniści grali o coś więcej, aniżeli utrzymanie się w I lidze, a piłkarze awansowali do II ligi, na którą zdaniem wielu w całej piłkarskiej Polsce po prostu zasługujemy.
Od lat wiadomo, że „jakie miasto, taki sport”. Jeśli przyjąć, że wydatki miasta Ostrowca w budżecie na 2016 rok wyniosły 192 mln zł, to 1,4 mln zł kierowane na sport w formie realizacji przez kluby zadań gminy z zakresu kultury fizycznej i promocji poprzez sport stanowiły 0,72% nakładów gminnych. Z kolei jeśli założyć, że wydatki powiatu ostrowieckiego w budżecie na 2016 rok wyniosły 110 mln zł, to kierowane 0,2 mln zł na promocję poprzez sport stanowiły 0,18% jego części. Natomiast, jeśli wydatki obu samorządów zsumujemy na kwotę 302 mln zł, to łatwo obliczymy, że wydatki na pomoc dla klubów sięgnęły 0,52% budżetu obu samorządów. Wszyscy chcemy, aby ta pomoc była znacznie wyższa.
Prezydent Jarosław Górczyński zarówno na walnym zebraniu sprawozdawczo – wyborczym KSZO, jak i podczas Memoriału Bronisława Kubickiego złożył deklarację, że w budżecie na 2017 rok znajdą się większe środki na sport. Włodarz naszego miasta na dodatek liczy także na pojawienie się nowego inwestora ze Szwajcarii, który przejmie zakład Statoil na Starym Zakładzie, a który w swoim kraju znany jest z tego, że wspiera wysiłki sportowców. Z kolei obecny na walnym zebraniu zastępca naczelnika Wydziału Rozwoju Powiatu Mateusz Czeremcha poinformował, że jeszcze w tym roku starosta skieruje na sport niejako „zamrożone” od wakacji środki na sport w wysokości 30 tys. zł. Ile znajdzie się ich w budżecie powiatu na 2017 rok, przekonamy się niebawem. Trzeba zdawać sobie jednak sprawę z tego, że w przypadku niekorzystnych tendencji w budżecie powiatu i zadłużeniu sięgającym blisko 60 mln zł promocja powiatu poprzez sport nie tylko nie satysfakcjonuje środowiska sportowego, ale i same władze powiatu, które niejednokrotnie już pytały: komu zabrać, by dać na sport?
Naszym zdaniem, aspiracji sportowych i kibicowskich nie da się zaspokoić li tylko siłami samorządów. Bez sponsorów zewnętrznych będzie to olbrzymi problem. Tak, jak problemem jest uaktywnienie miejscowego biznesu, by bardziej zaangażował się w utrzymanie sportu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *