Wigilia „Wojowników”

W Klubie Kibica przy Świętokrzyskiej 11 gościliśmy u piłkarzy ręcznych na spotkaniu wigilijnym.

Oczywiście, nie zabrakło z ust prezesa Piotra Dasiosa świątecznych i noworocznych życzeń, a także podziękowań dla sponsorów, zwłaszcza dla Odlewni i jej prezesa Zbigniewa Gorazdy, za wspieranie zespołu w rundzie zasadniczej. Z zawodnikami opłatkiem dzielił się również lekarz zespołu i jej dobry duch, Jacek Burda.

W naszym zespole występują szczypiorniści z różnych zakątków Polski, ale wszyscy jak jeden mąż podkreślają, że święta Bożego Narodzenia są wyjątkowe i choć często ulegają różnym modom, to wciąż mają ten sam nieprzemijający urok i czar. Święta Bożego Narodzenia są nam zawsze bliskie, zwłaszcza wtedy, kiedy tak, jak sportowcy przeżywamy różne kryzysy, trudności, kiedy nam niejednego punktu brakuje do szczęścia. Łatwiej nam jest znieść, kiedy przy stole gromadzi się rodzina, a najbliżsi składają sobie życzenia, łamiąc opłatkiem, symbolem i znakiem eucharystii, białym chlebem.
To prawda, że święta się zmieniają, ale wielu niezmiennie przeżywa je w ten sam sposób. Mamy coraz więcej dekoracji, świecidełek, wyszukanych prezentów, mody świątecznej na wzór zachodni. To wszystko, owszem, jest ważne, ale musimy pamiętać, aby nie zatracić tego najbardziej istotnego, co charakteryzuje to święto. Jeśli zagubimy jego istotę, to nic nie zastąpi nam jego wartości – ani ozdoby, światełka, prezenty, ani nawet najładniejsza choinka i najbardziej smaczne potrawy na wigilijnym stole.
I sportowcy, tak, jak nasi piłkarze ręczni – ludzie obdarzeni wielką ambicją i charakterem zdają sobie z tego doskonale sprawę. A święta jeszcze bardziej wzmacniają w nich niezwykłą wartość, jaką jest życie w sportowej społeczności i szlachetnej rywalizacji.
„Wojownicy” będą trenować jeszcze do 21 grudnia. Później otrzymają wolne i wrócą do zajęć po Sylwestrze, 3 stycznia. W przerwie w rozgrywkach planują przeprowadzić tygodniowe zgrupowanie, podczas którego będą trenowali dwa razy dziennie. Zawodnicy spoza Ostrowca zostaną zakwaterowani na miejscu tak, aby w tym samym czasie trenowało 14-16 zawodników z kadry. Trener Aleksander Malinowski nie wyklucza, że poszuka jakichś nowych rozwiązań w grze obronnej i popracuje nad taktyką gry.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *