Siatkarki KSZO 4 stycznia podejmują Impelki

Siatkarki KSZO nie miały większych problemów z odniesieniem zwycięstwa nad zamykającymi tabelę toruniankami i awansowały na 11 miejsce w tabeli Orlen Ligi.

W szampańskich nastrojach przywitały nowy rok, ale na noworoczną zabawę nie miały zbyt wiele czasu, gdyż już w najbliższą środę, 4 stycznia o godz. 18, podejmują trzeci w tabeli wrocławski Impel.  
-W meczu z Budowlanymi zagraliśmy dobrze zagrywką, ale każda odprawa przedmeczowa zaczyna się od analizy zagrywki, która ustawia mecz w każdym pojedynku – mówi trener, Dariusz Parkitny. -Wiedzieliśmy, że jeśli uda nam się systematycznie utrzymać dobrą, kierunkową zagrywkę w obie przyjmujące, to będzie dobrze. I tak się stało. Trzeba dziewczyny pochwalić, bo to co sobie założyliśmy, co miały przekazane, wypełniły w pełni. Wiedzieliśmy, że największym zagrożeniem ze strony Torunia jest Pavan i tak było. W wielu sytuacjach dobrze ustawiony blok, zmusił ją do błędu. To były te kluczowe momenty. Cały zespół pokazał charakter i dobrą grę w każdym elemencie. Gratuluję Roksanie, że wychodzi obronną ręką z tych sytuacji, słucha, robi krok do przodu. Ma jeszcze przed sobą sporo pracy, jak każda z dziewczyn, ale jesteśmy zadowoleni po meczu, bo wygraliśmy. Ciężko jest robić zmiany, jak się wygrywa i kontroluje mecz, bo można cały mecz zepsuć. Nigdy bym tego nie zrobił i nie zrobię. Całe szczęście, że tak to się ułożyło i wytrwały dziewczyny.
W naszym zespole do gry gotowa już była nowa siatkarka, Katarzyna Szałankiewicz.
-Kasia dostanie swoją szansę, jak tylko będzie taka potrzeba. Nikogo nie dyskryminuję. Na pewno jeszcze nam bardzo pomoże, wierzę w to głęboko. Za chwilę przyjedzie jeszcze do nas zawodniczka i jak tylko to się stanie, poinformujemy o tym. Uciekamy od tego, co było w zeszłym roku. Wbijamy dziewczynom do głów, że liczy się następny dzień i ten mecz, który jest dzisiaj, a nie to, co było wczoraj. Inaczej do niczego nie dojdziemy. Fajnie, że cały zespół to rozumie i idzie do przodu – mówi ostrowiecki szkoleniowiec.
Bohaterką spotkania była Roksana Brzóska, która została MVP.
-Wygrałyśmy ważny mecz z sąsiadującym zespołem w tabeli. Popełniłyśmy może zbyt dużo błędów, ale to wynikało z tego, że bardzo chciałyśmy wygrać. Ważne, że awansowałyśmy w tabeli i w dobrych nastrojach żegnałyśmy stary rok. Mamy spory potencjał, który tylko dobrze rokuje na przyszłość.
No właśnie, jak nasz zespół poradzi sobie w starciu z faworyzowanym Impelem?
Wrocławianki z dorobkiem 30 punktów zajmują trzecie miejsce w tabeli Orlen Ligi. Liderem jest Chemik Police (37 pkt), a na pozycji niżej są siatkarki Grot Budowlanych (32 pkt). Impelki rozegrały 13 spotkań, z czego w 9 triumfowały. Sześć zwycięstw to wygrane bez straty seta – aż cztery z nich zanotowane zostały w grudniowych meczach. Oprócz tego – Impelki trzykrotnie wygrywały 3:1. Trzykrotnie także przegrywały w tie-breaku, a w pamięci kibiców najbardziej utknął mecz z Chemikiem Police, który był pokazem bardzo dobrej siatkówki z obu stron. Najsłabiej w zestawieniu wygląda mecz z Grot Budowlanymi Łódź, który podopieczne Marka Solarewicza przegrały bez choćby zwycięskiej partii.
Spośród 48 rozegranych setów – 33 wygrane zostały przez Impelki. Złożyło się na to kilka tysięcy akcji, z czego 1109 dało punkt wrocławiankom, a 953 rozstrzygnęło się na korzyść rywalek. Najwyżej wygranym setem przez siatkarki ze stolicy Dolnego Śląska była ostatnia parta starcia z Polskim Cukrem Muszynianką Enea Muszyna zakończona wynikiem 25:11. We wszystkich 48 setach zagrały Micha Hancock i Monika Ptak.
Impelki zajmują nie tylko wysoką pozycję w tabeli. W poszczególnych klasyfikacjach także widać mocne wrocławskie akcenty. Obecnie najlepszą libero jest Agata Sawicka – nr 1 w zestawieniu przygotowanym przez orlenliga.pl. Jedynką w rankingu środkowych jest natomiast Agnieszka Kąkolewska. Na trzeciej i czwartej pozycji wśród przyjmujących są – odpowiednio – Megan Courtney i Natalia Mędrzyk. Siódme miejsce wśród atakujących zajmuje Joanna Kaczor, a tuż za podium rozgrywających plasuje się Micha Hancock.
Najlepiej punktującą Impelką jest Megan Courtney – amerykańska przyjmująca zdobyła 155 punktów – to prawie 14% wszystkich zdobytych przez siatkarki z Wrocławia. Tuż za nią uplasowała się Agnieszka Kąkolewska – 153 punkty, a kolejna wrocławianka – Natalia Mędrzyk dodała do tej puli – 135 oczek. Najwięcej punktów atakiem zdobyły Megan Courtney – 124 (15 msc.) oraz Katarzyna Konieczna – 108 (19 msc). 2 miejsce w zestawieniu blokujących zajmuje Agnieszka Kąkolewska – 43 punktowe bloki. Trzy mniej zanotowała Monika Ptak, która plasuje się na 7 pozycji. Liderem w zestawieniu zagrywających jest Micha Hancock. Wrocławska rozgrywająca punktowała tym elementem aż 29-krotnie! Na piątym miejscu w tym rankingu jest Natalia Mędrzyk – przyjmująca posłała 20 asów serwisowych.
Dobra gra poszczególnych zawodniczek to jedna ze składowych rezultatu, jaki osiągnęły wrocławianki. Trzecie miejsce na półmetku fazy zasadniczej pozwoliło Impelkom na rozstawienie w losowaniu par Pucharu Polski – z podobnego przywileju skorzysta także Chemik Police, Grot Budowalni Łódź i Developres SkyRes Rzeszów. Pozostałe 12 drużyn – dziesięć z Orlen Ligi i dwie z wcześniejszych rund – zostaną dolosowane do zespołów rozstawionych.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *