Trener reprezentacji Polski Jacek Nawrocki ceni ostrowieckie siatkarki. „Roksana Brzóska jest w moim notesie…”

-W lipcu polskie siatkarski zagrają w ostrowieckiej hali jeden z turniejów World Grand Prix. Jak ocenia pan nasz obiekt i panujący w nim klimat dla wielkiego sportu?


-Wybór ostrowieckiej hali na mecze w ramach World Grand Prix był bardzo trafny – mówi selekcjoner żeńskiej reprezentacji Polski w piłce siatkowej, Jacek Nawrocki. –Liczę nie tylko na ciepłe przyjęcie naszej reprezentacji, ale i na wsparcie ostrowieckiej publiczności. Doskonale znam klimat ostrowieckiej hali, bo rozgrywałem w niej mecze reprezentacji Polski juniorów. Zawsze wspominam wasz obiekt bardzo dobrze.
-Jak – pana zdaniem – prezentuje się w tym sezonie ostrowiecki zespół w Orlen Lidze?  Jakie są jego atuty, a jakie mankamenty?
-KSZO, to drużyna, która wiele razy pokazała, jak potrafi dzielnie walczyć. Kilka dziewczyn, może jeszcze nie z takim obyciem na ligowych parkietach, ma dobre papiery do grania. Zespół, pod dowództwem Doroty Ściurki, prezentuje się naprawdę nieźle.
-Ostrowieccy fani siatkówki podkreślają, że ogromne postępy poczyniła Roksana Brzóska. Czy nasza atakująca także znajduje się w pańskim notesie?
-Oczywiście. Przed nikim nie zamykam drogi do reprezentacji. Roksana rozegrała kilka dobrych i kilka bardzo dobrych spotkań i liczę, że nadal tak udanie będzie rozwijała swój siatkarski talent.
-W tegorocznych rozgrywkach każdy może wygrać z każdym, oczywiście poza tymi czołowymi zespołami. To dobrze dla takiej marki sportowej, jak Orlen Liga?
-To fakt, tylko między pięcioma czołowymi zespołami, a resztą zespołów powstał dysonans w poziomie gry. W pozostałych zespołach spora grupa zawodniczek, która w poprzednich sezonach nie miała możliwości tak często grać, teraz pokazuje się z jak najlepszej strony. Jestem ciekaw, jak te młode zawodniczki wytrzymają trudy walki w samej końcówce sezonu. To będzie miarodajny wykładnik siły i dopiero wtedy będziemy mogli wystawiać konkretne oceny. Dół tabeli walczy ze sobą, jak równy z równy, co oddaje obecna punktacja. Od dawna nie było tak wyrównanego poziomu. W gronie tych drużyn KSZO postrzegam, jako najlepszy zespół i to zarówno pod względem indywidualnym, jak i drużynowym. Gdyby przekuć wiele tiebreaków, które rozgrywał ostrowiecki zespół na zwycięstwa, to KSZO byłby znacznie wyżej w tabeli. Nie zapominajmy jednak, że tak samo można powiedzieć o co najmniej kilku innych drużynach. Ostrowczanki prezentują się jednak dobrze i w porównaniu do ubiegłego sezonu uczyniły sporą progresję w grze.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *