Cud w Sopocie! A my? Musimy uniknąć baraży!

*Budowlani Toruń – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2 (20:25, 21:25, 25:19, 25:16, 15:8).


Budowlani: Polak 19, Wójcik 9, Pavan 22, Lewandowska 2, Paulava 12, Wojcieska 7, Franchi (libero) oraz Nowak, Janik, Jasińska, Ryznar 4. Trener: Nicola Vettori.

KSZO: Ściurka 15, Polak 6, Kapturska 11, Piotrowska 6, Brzóska 8, Stroiwąs 10, Pauliukouskaya (libero) Jocić 5, Szałankiewicz 5, Szpak. Trener: Dariusz Parkitny.

MVP: Marta Wójcik (Budowlani)

Sędziowali: Marcin Weiner – Bogdan Nowak. Widzów: 309.

Po przegranym meczu z BKS Bielsko –Biała skomplikowała się sytuacja w tabeli Orlen Ligi siatkarek KSZO, ale że będziemy mieli do czynienia z niedzielą cudów, przypominającą piłkarskie wydarzenia sprzed lat, mało kto się spodziewał.
Siatkarki KSZO przed niedzielnym meczem z Budowlanymi w Toruniu miały na koncie 22 pkt. i zajmowały 13 miejsce w tabeli. W środę PTPS Piła odprawił gładko 3:0 Atom Trefl Sopot, który z kolei w niedzielę sensacyjnie i w co trudno uwierzyć najpierw urwał dwa sety Chemikowi Police, później przegrały w dwóch kolejnych, by wygrać tie-breaka, nie dając tym samym KSZO i to nawet przy zwycięstwie za trzy punkty w Toruniu, żadnych szans na uniknięcie dalszej walki o Orlen Ligę. Tym samym zagramy w play-off mecze o 13 miejsce z Legionovią, które decydować będą, który przegrany zespół zagra w bezpośrednim pojedynku barażowym z mistrzem I ligi…
-Jesteśmy zawiedzeni postawą Chemika – komentował wiceprezes KSZO ds. siatkówki, Mariusz Rokita. -Nic więcej nie powiem.
Dziwimy się, że w końcówce sezonu przekładane są mecze takie jak PTPS – Atom, a ostatnia kolejka nie rozgrywana jest tego samego dnia i o tej samej godzinie. Dziwimy się, że Chemik, którego sponsorem jest spółka Skarbu Państwa, pozwala sobie stosować wobec rywalek taką taryfę ulgową.
Spekulacje o sensacyjnym wyniku w Sopocie spędzają na dalszy plan komentowanie tego, co działo się na parkietach w Sopocie i Toruniu. Ci, którzy postawili na rachunki, srodze się zawiedli. O kolejności bowiem w tabeli decyduje najpierw liczba zdobytych punktów meczowych, później liczba wygranych meczów, jeszcze później wyższy stosunek setów zdobytych do straconych, a następnie wyższy stosunek małych punktów zdobytych do małych punktów straconych. Do końca łudziliśmy się, że Chemik wygra piątego seta, ale tak się, niestety, nie stało…
Tymczasem w Toruniu w I secie wyrównana gra trwała do stanu 7:7. Później punktowym blokiem popisała się Paulina Stroiwąs i przy stanie 11:8 trener torunianek skorzystał z przerwy na żądanie. Na nic się zdała, bo gospodynie słabo serwowały, czym ułatwiały ataki naszej najlepiej punktującej, Joannie Kapturskiej.
W II secie w naszej drużynie nadal nie myliły się: Joanna Kapturska i Dorota Ściurka, a na dodatek z powodzeniem przez środek atakowały: Julia Piotrowska i Paulina Stroiwąs i to przekładało się na wynik. KSZO prowadził: 5:1, 12:6 i co prawda torunianki zmniejszyły dystans do stanu 16:14 dla naszego zespołu, ale odpowiedź była jednoznaczna. Ostrowczanki znów odskoczyły na 20:15 i kontrolowały grę w tym secie.
Po 10 minutach przerwy z załamanych wynikiem w Sopocie naszych siatkarek całkowicie uszło powietrze. Odbijały się od bloku rywalek, które wzmocniły też zagrywkę. Nasze panie przegrywały 1:11, 4:13 i było wiadomo, że tej partii już nie uratują. Na boisku pokazały się zmienniczki – Ola Jocić i Katarzyna Szałankiewicz. Było 9:19 i Budowlane mogły się już ograniczać do gry punkt za punkt. Skończyło się na tym, że KSZO ugrał 19 oczek.
W IV secie, na szczęście, nasza drużyna się zmobilizowała i znów prezentowała się dobrze na parkiecie. Tym razem jednak walka była już wyrównana, a wynik oscylował wokół remisu. Prowadziliśmy nawet 11:10, ale nagle znów gra się załamała i zrobiło się 11:14 oraz  13:20! A więc tie-break! Niestety, jego początkowy przebieg był jednostronny. Przegrywaliśmy od razu 0:5 i 1:6, a Pavan i Patrycja Polak były bezlitosne. Podjęliśmy na szczęście walkę i po atakach Roksany Brzóski zrobiło się 6:7! Trener Vettori wziął jednak czas i torunianki znów zwiększyły przewagę. Było 7:10 i teraz to Dariusz Parkitny ratował zespół czasem. Na próżno. Było 7:12, 8:13 i tak set i mecz zakończył się przegraną KSZO.
Po tej niedzieli do KSZO jak ulał pasuje powiedzenie: umiesz liczyć? to licz na siebie! Z Legionovią pierwszy mecz rozegramy 1 kwietnia w Legionowie, drugi 8 kwietnia w Ostrowcu. W przypadku remisu, o tym kto będzie rozgrywał baraż o Orlen Ligę z mistrzem I ligi zdecyduje złoty set.

zasad

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Cud w Sopocie! A my? Musimy uniknąć baraży!

  • 27 marca 2017 at 21:54
    Permalink

    a co mamy patrzyc na przeciwniczki? sami zawalilismy bo za duzo meczy z sąsiadkami z tabeli albo przegrywalismy albo wygrywalismy tylko po tie-breaku.Jakoś inne druzyny potrafily…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *