Radna pyta, fundacja odpowiada

Radna powiatowa Agnieszka Rogalińska znów pod lupę wzięła ostrowiecki szpital, pytając na sesji, dlaczego w placówce nie ma baru, w którym pacjenci mogliby zjeść posiłek.
-Funkcjonuje za to sklepik z tabliczką informującą, że zyski z jego działalności przeznaczone są na zakup sprzętu medycznego dla szpitala – mówi radna. -Brakuje informacji, kto jest właścicielem tego sklepiku, w którym – jak podkreślają pacjenci, a i personel szpitala, ceny nie należą do najniższych. -Chciałabym także wiedzieć, jaki sprzęt dla szpitala i za jaką kwotę został zakupiony przez ten podmiot w latach 2015 -2016?
Radna poprosiła także o dodatkowy dystrybutor z wodą dla pacjentów oczekujących na izbie przyjęć. Można co prawda korzystać z dystrybutora, ale ustawionego w przejściu pomiędzy siedzeniami i trudno dostępnego dla wszystkich pacjentów.
-Proszę również o rozważenie możliwości przeniesienia na SOR wejścia do toalety, gdyż obecnie wchodzi się do niej od strony wspomnianych już siedzisk, co stanowi dyskomfort dla pacjentów – mówi radna A. Rogalińska.
Na te pytania radna uzyska odpowiedzi w stosownym czasie na piśmie.
Tymczasem Celina Kundera z Fundacji “Daj Szansę Innym” informuje, że faktycznie w sklepiku znajduje się tablica informująca na co przeznaczany jest zyski z działalności (zakup sprzętu medycznego dla szpitala), a to, że nie fundacja nie posiada tabliczki z jej logo i tablicy informującej o nazwie wkrótce postara się uzupełnić.
-Działamy na terenie szpitala od roku 1994 – twierdzi Celina Kundera. Przekazaliśmy sprzęt medyczny na kwotę 1 313238,79 zł dla wszystkich oddziałów szpitalnych. Największe zakupy dokonano na oddziały: kardiologia – 95  000,00 zł; wewnętrzny II – 66 355,00 zł; okulistyka – 238 000,00 zł; neurologia – 120 000,00 zł; ginekologia – 130 000,00 zł; pediatrii – 55 000,00 zł. Jeżeli chodzi o ceny towarów w naszym sklepiku , to wynikają one z marży handlowej, jaka została określona przez zarząd fundacji.W zarządzie zasiadają lekarze z tutejszego szpitala i pracując społecznie poświęca swój czas. Nie jesteśmy dyskontem i ceny nasze są porównywalne do innych takich małych sklepików z terenu miasta.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *