Wygrana w Nowotańcu! Przed nami najważniejszy mecz sezonu z Motorem Lublin!

*Cosmos Nowotaniec – KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 0:1 (0:1).


0:1 – Hubert Tylc, 13 min.

Cosmos: Krawczyk – Majka, Sobota, Marcin Misiak (70. Natkaniec), Pluskwik – Michał Misiak, Krzysztoń, Maślejak, Rak, Laskowski -Zarzyka. Trenerzy: Mateusz Krawczyk i Łukasz Krzysztoń.

KSZO: Wierzgacz – Stachurski, Sołtykiewicz, Łatkowski, D.Cheba – Tylec, Mężyk, Czajkowski, Łokieć (58.Mianowany) –  Grunt, Jamróz (70.Dobkowski). Trener: Andrzej Wiśniewski.

Sędziował Łamasz (Jarosław). Żółte kartki: Sobota, Laskowski, Rak, Zarzyka. Widzów 200.

W Nowotańcu nasza drużyna już od pierwszych minut postanowiła udowodnić swoją wyższość. I udało się, po ładnej i składnej, oskrzydlającej akcji objąć prowadzenie po celnym trafieniu Huberta Tylca. W tej części spotkania powinny jednak paść co najmniej trzy kolejne gole dla KSZO. Swoje okazje mieli bowiem znów Hubert Tylec, a także Michał Stachurski po jednym ze stałych fragmentów gry, Michał Grunt oraz Kamil Łokieć, który przegrał konfrontację sam na sam z golkiperem Cosmosu. Jeden gol, jaki stracił Cosmos to najniższy wymiar kary dla beniaminka, który wyraźnie ustępował  KSZO pod każdym względem piłkarskiego rzemiosła.
-Graliśmy na ciężkiej, grząskiej murawie, raz padał, raz  siąpił deszcz i nie było łatwo – mówi trener, Krystian Kanarski. -W futbolu jest tak, że w takim meczu, jak w Nowotańcu jak masz przewagę i nie strzelasz na 2:0, 3:0 lub nawet 4:0, to musisz się liczyć z tym, że miejscowa drużyna będzie stawiała coraz większy opór i gryzła trawę. I stawiała i gryzła. Kosztowało to nas nieco nerwów, bo przecież prowadziliśmy tylko jedną bramką.
Jak mówi trener K.Kanarski, wcale nie oznacza to, że straciliśmy kontrolę nad spotkaniem. Znów wypracowaliśmy sobie sytuacje podbramkowe. Najlepszą miał Hubert Tylec, którego w niedzielę piłka wręcz szukała na boisku. Poza tym, groźne strzały na bramkę Cosmosu oddawali Michał Grunt, Damian Mężyk i Paweł Czajkowski. Tym razem obyło się bez błędów w defensywie i ostrowczanie zainkasowali komplet punktów.
-Szczęśliwi wracaliśmy do Ostrowca, z wiarą w jak najlepsze przygotowanie się do sobotniego, najważniejszego chyba w sezonie meczu z Motorem – podkreśla Krystian Kanarski.
Mecz z Cosmosem, to nadzieja na to, że wreszcie nasz zespół wraca na właściwe tory.

28 kolejka: *pauza – Resovia *JKS 1909 – Podlasie 2:1 (1:1) *Wierna – Stal Rzeszów 0:3 (0:0) *Garbarnia – MKS 1:0 (0:0) *Spartakus – Podhale 3:1 (3:0) *Motor – Avia *Soła – Karpaty 1:1 (0:1) *Orlęta – Unia 3:1 (2:0) *Motor Lublin – Avia Świdnik 2:0 (0:0)

tabeksio

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *