Czy w Ostrowcu jest moda na tatuaże? Tak! (zdjęcia)

W studiu u Falcona
Znajdujemy się w jednym z ostrowieckich salonów tatuażu. Prowadzi go pochodzący z Tarłowa Marcin „Falcon” Fałek. -W wieku 15 lat ktoś zrobił mi tatuaż, ale taką jeszcze więzienną techniką. Nie byłem z niego w pełni zadowolony – wspomina. –Kilka lat później odwiedziłem siostrę we Włoszech. W jednym z salonów poprosiłem o poprawienie tatuażu według mojego wzoru i rysunku. Tatuator dostrzegł wtedy moje predyspozycje. Ja od dzieciństwa rysowałem i to dobrze. Kiedy wyjechałem do Anglii, to w Southampton i w innych miastach, w sumie chyba w siedmiu studiach tatuażu, odbywałem trwające pięć lat, wymagające sporego wysiłku i wyrzeczeń, praktyki. Pomyślałem, że nie ma sensu pracować dla kogoś, tym bardziej w Anglii, będąc tam niejako człowiekiem drugiej kategorii. Wróciłem do kraju i jako samouk założyłem studio tatuażu wiedząc, że praktycznie w tych usługach nasz lokalny rynek nie jest dostatecznie rozwinięty.

Jak mówi M.Fałek, nie narzeka na brak klientów. –Po tatuaż przychodzą do mnie ludzie w bardzo różnym wieku – mówi. Praktycznie, nie tatuuję tylko nieletnich. Zdarza się, że przychodzą z rodzicami, którzy podpisują zgodę, ale nie może to być wcześniej, niż trzy miesiące przed uzyskaniem przez nich pełnoletniości. Zdarza się, że moje studio odwiedzają sześćdziesięciolatkowie. Przyznam, że byłem zaskoczony, kiedy pewna pani, już po siedemdziesiątce, także zapragnęła mieć tatuaż. Kiedy go wykonywałem mówiła mi, że czuje, że niedługo odejdzie, ale zawsze o nim marzyła…
Falcon podkreśla, że styl tatuażu jest na naszym rynku jakby ustalony. Mężczyźni chcą  mieć duże tatuaże z serii „patriotyków”, a kobiety tatuaże mające wyraz sentymentalny, z napisami, choćby uwzględniającymi daty narodzin dzieci. Jednak skóra jest różna na dłoniach, na łydce i nie wszędzie da się zastosować dany styl tatuażu.
-Jestem w stanie wykonywać tatuaż w każdym stylu – mówi Marcin. Nie lubię tylko stylu plemiennego, etniczego, mandali, trybali, wzorów polinezyjskich… Specjalizuję się w fotorealiźmie, czarno – szarych tatuażach. Ostatnio na konwencji w Radomiu zająłem nawet w tej kategorii trzecie miejsce. Kolorów jednak nie unikam. Ogólnie, w Polsce jest już bardzo wysoki poziom tatuażu, bo zaczęli się nim interesować nawet absolwenci akademii sztuk pięknych, którzy za sesję całodzienną biorą wynagrodzenie nawet w wysokości 700 euro. Okazuje się, że łatwiej i lepiej zarobić na tatuażu, niż na obrazie olejnym… Myślę, że aby być tatuatorem, owszem trzeba mieć talent, ale przede wszystkim sukces można osiągnąć tylko konsekwencją i ciężką pracą. Nie trzeba mieć papierów czeladniczych, mistrzowskich, a o wszystkim decyduje rynek… Można kończyć różne kursy, ale nawet po ich ukończeniu trzeba czasu, by poczuć tusze, zobaczyć ich odcienie. Studia tatuażu funkcjonują, jak każda inna sfera usług. Firmy specjalizują się w wyrobie maszynek, tuszy, ale także ubrań, reklamie i tej całej otoczce towarzyszącej modzie na ozdabianie własnego ciała.
Żartujemy, że w salonie tatuażu, to jak na kozetce u psychoanalityka. Wykonanie tatuażu jest czasochłonne i sprzyja to zwierzeniom. Ludzie lubią opowiadać o swoim życiu prywatnym. Rożne też są motywacje wytatuowania się. –W Anglii pewna Irlandka zamówiła epitafium, dotyczące zmarłego ojca i poprosiła o wymieszanie tuszu z jego prochami – mówi Marcin. –Inna poprosiła o wytatuowanie otoczki wokół sutka piersi…
Marcin opowiada, że wciąż w Ostrowcu funkcjonuje „podziemie”, że słyszy o tym, że ktoś wykonuje tatuaże gdzieś „na blokach”. Nie zawsze idzie to w parze z jakością tatuażu, czy też wyborem stylu, estetyką i higieną.
-Ja traktuję tatuaż jak sztukę, dlatego wkładam w to serce i staram się gwarantować jak najlepszą jakość jego wykonania – mówi. –Dlatego też przyjmę do współpracy studentów i absolwentów akademii sztuk pięknych.
Jak robią to gwiazdy?
Omenaa Mensah, znana pogodynka, w oryginalny sposób chce motywować do pomocy biednym dzieciom z Ghany. Prezenterka zrobiła sobie tatuaż będący adresem strony internetowej Omenaa.pl prowadzonej przez jej fundację. Za pośrednictwem tego serwisu można wpłacać pieniądze na edukację dzieci z ośrodka Don Bosco w Ghanie.
Maja Sablewska, kreatorka mody, jest posiadaczką kilkunastu tatuaży. Jako pierwszy wytatuowała sobie między łopatkami napis: „Everything happens for A reason”, czyli swoją maksymę życiową. Następnie dodała m.in. cyfrę 9, literę M ze skrzydłami, anioła i napis w języku hebrajskim. Zdecydowała się także na czerwone róże na przedramieniu.
Radosław Majdan, były reprezentacyjny bramkarz, a dziś celebryta, planuje otworzyć  kolejne studio  tatuażu artystycznego. Tym razem chce postawić na Londyn. Od kilku miesięcy były piłkarz jest właścicielem salonu na warszawskim Ursynowie. Zapewnia, że zatrudnia profesjonalistów i dzięki temu ma wielu klientów. Jego zdaniem, miłośników tatuażu wciąż przybywa, dlatego warto inwestować w ten biznes.
Co dziesiąty „z dziarą”
Według badań Grupy IQS, co dziesiąty z nas ma tatuaż. Co ciekawe, najczęściej decydują się na niego kobiety. Cenimy sobie jednak umiar w trwałym ozdabianiu ciała. Wśród osób nieposiadających malunku na ciele, aż co trzecia myśli o jego zrobieniu. 60 proc. badanych przyznało natomiast, że tatuaż uważają za bardzo atrakcyjną formę zdobienia ciała. 1/3 badanych zadeklarowała, że zrobiła to spontanicznie, i tutaj akurat więcej było mężczyzn, którzy zdecydowali się na taki krok. Mamy też dosyć dużą grupę badanych (ok. 1/4), którzy chcieli w ten sposób uczcić jakieś wydarzenie. Natomiast co 10. badany uważa tatuaż za część swojej kultury, swojego dziedzictwa i dlatego się wytatuował. Najczęściej tatuujemy plecy i ręce. Rzadziej nogi i brzuch. Najpopularniejszym wzorem są napisy oraz motywy zwierzęce i roślinne. Popularnością cieszą się także tatuaże o charakterze plemiennym. 1 na 10 wytatuowanych osób wybrała natomiast motywy związane z religią, wzory geometryczne, przedmioty i obrazy. Najmniej popularne są portrety. Tatuaż średnio kosztuje 350 zł. Za mały tatuaż o wymiarach  3 cm x 3 cm trzeba zapłacić ok. 100 zł, za większy – 24 cm x 24 cm – ok. 900 zł. Cena zależy od rodzaju wzoru, liczy użytych barwników i czasu poświęconego na jego wykonanie.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Czy w Ostrowcu jest moda na tatuaże? Tak! (zdjęcia)

  • 1 lipca 2017 at 12:36
    Permalink

    Jedynym usprawiedliwionym tatuażem jest,według mnie,wydziarganie swojej grupy krwi.To może się przydać w ekstremalnie trudnej sytuacji. A reszta wszelkich trwałych rysunków czy napisów na ciele to czysty snobizm a nawet głupota.

    Reply
  • 2 lipca 2017 at 21:51
    Permalink

    Szlifuj warsztat to może kiedyś podbije na sesje

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *