Skarby szewieńskiego kościoła

Kościół św. Mikołaja w Szewnie od pokoleń zachwyca niezwykłą architekturą.
Jest jednym z najstarszych zabytków regionu. Powstał w 1777 r. Wnętrze zdobi polichromia z XVIII w. Uwagę przykuwa bogate wyposażenie świątyni. Jednak aby ta szewieńska późnobarokowa perła – zespół kościelny zachował swój blask, wymaga nieustannych prac remontowych i konserwatorskich.
Na razie nie ma co liczyć na unijne wsparcie. Cała nadzieja w środowisku lokalnym -parafianach, sponsorach, rodzimych zakładach i firmach. Parafia liczy blisko 700 lat, a zespół kościelny należy do najcenniejszych zabytków architektury sakralnej. Bez wsparcia i pomocy finansowej ludzi dobrej woli nie uda się ocalić skarbów tego miejsca.
Przywrócić blask cherubinom
CCF20170825_00001Obecnie w kieleckiej pracowni znajdują się dwa anioły tzw. adoranty, które zdobią kaplicę Arki Najświętszego Sakramentu tuż przy tabernakulum. Jak mówi ksiądz dziekan Jan Butryn, proboszcz parafii, prace polegają na odnowieniu figur 24-karatowym złotem. Prowadzone są pod okiem i wytycznymi wojewódzkiego konserwatora zabytków. Niegdyś podjęto próbę ich renowacji, jednak została ona przeprowadzona niewłaściwie. Stąd też przywrócenie dawnego blasku cherubinom będzie wymagało dodatkowej pracy. Ksiądz wybrał jedną z najkorzystniejszych pod względem finansowym ofert. Jednak i tak koszt renowacji jest duży, gdyż wynosi 150 tysięcy. Do tej pory udało się zgromadzić jedną trzecią kwoty. 41 tysięcy złotych parafia pozyskała od konserwatora zabytków i 5 tysięcy złotych z Urzędu Marszałkowskiego. Obecnie brakuje prawie sto tysięcy złotych. Prace zostaną ukończone jesienią bieżącego roku. Cherubiny w pełnym blasku powrócą do kaplicy Arki Najświętszego Sakramentu. Mamy nadzieję, że dzięki hojności darczyńców uda się parafii zebrać brakujące środki.
Z szacunku do historii
Ksiądz Jan Butryn, w ubiegłym roku zadbał o wykonanie w najstarszej nekropolii Ostrowca alejek z kostki brukowej. Na tę inwestycję środowisko czekało długie lata. Inwestycja ta nie została do końca spłacona. Później, zgodnie z sugestią wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, plac przed kościołem wyłożono płytami chodnikowymi, harmonizującymi z opaską samej świątyni. W ubiegłym roku została też odnowiona zabytkowa dwukondygnacyjna kaplica w rogu placu obok ołtarza polowego. Kaplica ta ma niezwykłą historię. Powstała z fundacji ks. Ignacego Grynfelda, uczestnika Powstania Styczniowego, jako votum wdzięczności za ocalenie w powstaniu. W tejże kaplicy jest zachowana do dziś tablica z dedykacją.
-Od pewnego czasu służy ona parafii jako kaplica pogrzebowa, bowiem dotychczasowa znajdowała się tuż przy drodze powiatowej. Obawialiśmy się o bezpieczeństwo uczestników pogrzebów z uwagi na natężenie ruchu w tym miejscu. Kaplica ta została już poświęcona przez biskupa Edwarda Frankowskiego – podkreśla ksiądz proboszcz.
Morze potrzeb
CCF20170825_00009Pierwszy kościół, drewniany został wybudowany w połowie XIII wieku, a jego fundatorem był biskup Prędota. Z kolei pierwsze przekazy pisemne, dotyczące parafi i szewieńskiej, pochodzą aż z 1326 roku! W 1652 r. wybudowano na wzgórzu kościół murowany, który został złupiony i częściowo spalony w czasie Potopu Szwedzkiego. Kilka lat później na miejscu niewielkiego kościółka powstała nowa, okazała świątynia, której autorem był jezuita, ks. Józef Karsznicki. Zaprojektował on nie tylko sam kościół, ale także przestrzeń wokół niego. Wykonał on też projekt 2 wikarówek, połączonych z placem kościelnym schodami, plebanii i domu służby kościelnej.
Jak podkreśla historyk Monika Bryła–Mazurkiewicz, w ten sposób powstał niezwykły zespół kościelny na planie krzyża. Pierwsze prace przy budowie tego zespołu rozpoczęto w 1775 r. Dziś szewieński zespół jest prawdziwą perełką architektoniczną.
Co ciekawe, cały czas czymś nas zaskakuje i odkrywa nowe kartki historii. Nie tak dawno przypadkowo natrafiono na podziemne korytarze. Część z nich została odkryta i zabezpieczona, ale to dopiero początek.
Skąd wziąć miliony?
Proboszcz Jan Butryn ma długą listę potrzeb związanych z koniecznymi pracami inwestycyjnymi.
–Najważniejszym obecnie zadaniem jest zakończenie prac restauratorskich w Kaplicy Najświętszego Sakramentu. W dalszej kolejności na odnowienie i konserwację czeka potrójna ekspozycja jeszcze ze starego kościoła, przedstawiająca m.in. Św. Mikołaja oraz obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Na kolejny, trzeci etap zostawiam odnowienie ram tych starych zabytkowych obrazów. Koszt tych prac obliczamy na kilkaset tysięcy złotych. Co prawda Wojewódzki Konserwator Zabytków zobowiązał się wspierać ze swojego skromnego funduszu dalsze prace w szewieńskim zespole, szczególnie w kościele, ale możemy liczyć jedynie na częściowe pokrycie najpilniejszych wydatków.
Obliczyliśmy, że prace wewnątrz kościoła to wydatek rzędu 5 mln złotych. Tymczasem na dofinansowanie z unijnych programów parafia nie ma co liczyć. Dotychczasowe wnioski, złożone przez nią, nie znalazły się na liście wojewódzkiej. Podobny los spotkał nawet sandomierską katedrę.
Blisko 700 lat zobowiązuje
Parafia w Szewnie liczy już 690 lat! W ubiegłym roku z udziałem Biskupa Sandomierskiego odbyły się rocznicowe uroczystości. Były one niezwykłym wydarzeniem i przeżyciem dla mieszkańców tej miejscowości. Trzeba przyznać, że parafianie, lokalne stowarzyszenia i instytucje, w miarę swoich możliwości wspierają konieczne prace konserwatorskie. W tym roku czeka nas kolejny jubileusz. Mija właśnie 240 lat od chwili wybudowania obecnej świątyni. Ksiądz Jan Butryn nie rezygnuje z planów. Niedawno odrestaurował część podziemnych korytarzy. W części tego obiektu powstała Podziemna Galeria, w której od roku odbywają się spotkania, sympozja i uroczystości okazjonalne, chrzty, pierwsza komunia itp. Teraz marzy o rozbudowie bazy turystycznej, przygotowaniu obiektu, w którym można przenocować pielgrzymów i przyjąć wycieczki, odwiedzające region świętokrzyski.
-Już dziś dzwonią ludzie z różnych części kraju i pytają o możliwość zatrzymania się w naszej parafii – przyznaje proboszcz. – Mamy już gotowy projekt przebudowy obiektu oazy. Potrzebujemy tylko czasu i oczywiście pieniędzy.
Przygotowywany jest też wspólnie z gminą Bodzechów projekt zagospodarowania terenu, a w zasadzie urządzenia placu przed kościołem. Pomysłów na zagospodarowanie tak urokliwego miejsca nie brakuje. Jednak aby je realizować, potrzebne są fundusze. A tych, niestety, brakuje. Jednak ksiądz proboszcz nie traci nadziei. Chciałby ocalić tę szewieńską perłę regionu, by zachwycała kolejne pokolenia.
Anna Mroczek, Krzysztof Florys

CCF20170825_00002CCF20170825_00003CCF20170825_00008CCF20170825_00010

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *