Dopalacze – fatalny wybór!

el
Komisarz Ewa Libuda: -Tylko w ciągu ostatniego roku na skutek zatrucia tymi substancjami, na terenie całego kraju śmierć poniosło kilka osób, a wielu odniosło poważny uszczerbek na zdrowiu. Po te substancje sięgają różni ludzie, nie tylko młodzież, ale i dorośli. Dlatego apelujemy o baczne obserwowanie zachowania naszych bliskich oraz znajomych. To właśnie nasza szybka reakcja może uchronić innych przed utratą zdrowia, a nawet życia!

„Dopalacze” niosą śmierć – to hasło znają niemal wszyscy! Co prawda nie wszyscy wzięli je sobie do serca, ale większość na pewno tak. Wydaje się też, że sam problem został jakby opanowany przez policję, ale gwarancji, że tak się ostatecznie stało, nie ma. To bowiem, co jeszcze do niedawna było dostępne jawnie, teraz czai się w półmroku.
22-latek z „dopalaczami”
22-letni mieszkaniec gminy Bałtów posiadał przy sobie dwa opakowania „dopalaczy”, gdy w dniu 12 sierpnia 2017 r. został zatrzymany przez policjantów z Ogniwa Patrolowo Interwencyjnego.
-Posiadał przy sobie dwie  saszetki z „dopalaczami”, które zakupił w jednym ze sklepów w Ostrowcu Świętokrzyskim –mówi kom. Ewa Libuda, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. W trakcie kontroli placówki handlowej mundurowi zabezpieczyli dodatkowo 46 opakowań z „dopalaczami”. Wszystkie zostały zabezpieczone i trafi ły do policyjnego laboratorium. Jeśli okaże się, że zawierały zabronione substancje, to 22–latkowi będzie groziło do 3 lat pobawienia wolności.
W kradzionych butach, ale z „dopalaczami”
W dniu 22 kwietnia 2017 r., o godz. 18.30, w Ostrowcu Świętokrzyskim, policjanci zatrzymali 24-letniego mieszkańca gminy Łagów, podejrzewanego o kilka kradzieży w jednym z ostrowieckich marketów. Mężczyzna został ujęty przez ochroniarzy zaraz po tym, jak ukradł ładowarkę do telefonu.
-W trakcie wykonywanych czynności okazało się, że miał przy sobie prawdopodobnie skradzioną wcześniej torbę na laptopa, a ubrany był w buty, które również pochodziły z kradzieży –mówi kom. Ewa Libuda. Mundurowi ustalili, że mężczyzna od początku kwietnia kilkakrotnie dokonywał kradzieży w tym markecie. Jego łupem padały najczęściej ubrania, drobne zabawki oraz tablet. Łącznie wartość łupów, które zrabował, pokrzywdzony wycenił na kwotę ok. 1.500 zł.
Podczas przeszukania policjanci ujawnili przy 24-latku 157 saszetek z proszkiem, wstępnie zidentyfikowanym jako „dopalacze”. Mieszkaniec gminy Łagów zakupił „dopalacze” w jednym ze sklepów na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego. Zabezpieczone substancje trafiły do laboratorium, gdzie poddane będą specjalistycznej ekspertyzie. Jeżeli potwierdzi się wynik wstępnego badania, to 24-latek usłyszy zarzuty posiadania „dopalaczy”. Ponadto właściciel sklepu odpowie za wprowadzanie ich do obrotu.
23-latka z „dopalaczami”
W dniu 13 kwietnia 2017 r., w godzinach porannych, policjanci zespołu kryminalnego Komisariatu Policji w Ożarowie zatrzymali jadącą samochodem 23- latkę. Kobieta posiadała przy sobie środki psychoaktywne.
-Wewnątrz samochodu przewoziła rozpakowaną kopertę, w której znajdowało się 17 opakowań z „dopalaczami” –mówi aspirant Grzegorz Rusak, oficer prasowy KPP w Opatowie. W miejsca zamieszkania kobiety policjanci zabezpieczyli jeszcze 7 zapakowanych porcji białego proszku, wstępnie zidentyfikowanego jako amfetamina. W zajmowanych przez nią pomieszczeniach, miała też 26 zapieczętowanych opakowań z białym proszkiem. Zostały one zabezpieczone i przekazane do dalszych badań, celem potwierdzenia, czy są to substancje psychoaktywne.
Za posiadanie wbrew zakazowi środków odurzających lub substancji psychotropowych grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
„Dopalacze” w aucie, amfetamina w mieszkaniu
Opatowscy kryminalni, pełniący służbę na terenie miasta, zauważyli osobowego opla, którym podróżowało trzech mężczyzn.
-Podczas kontroli 20-letni kierowca i dwaj pasażerowie zachowywali się nerwowo –mówi aspirant Grzegorz Rusak. Jak się okazało, nie bez powodu. W samochodzie mundurowi znaleźli torebkę z białym proszkiem, wstępnie zidentyfikowanym jako tzw. „dopalacz”. Nie zwlekając, policjanci udali się do mieszkania 26–latka. Tam ujawnili 10 gramów zielonego suszu. Przeprowadzone testy wykazały, że jest to marihuana.
Kolejne przeszukania ujawniły 150 oryginalnie zamkniętych torebek tzw. dopalaczy, wagę elektroniczną, pieniądze oraz szklaną fifkę.
Niedoskonałe prawo?
Nie jest tajemnicą, że walka z „dopalaczami” przypomina trochę walkę z wiatrakami. Niby jest ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, do której dołączony został wykaz substancji objętych zakazem, ale wykaz ten nie jest kompletny. Co więcej, przestępcy wkładają wiele sił i energii, aby na bieżąco modyfikować skład swoich produktów. A wystarczy niewielka mutacja, by środek działający jak narkotyk, w świetle prawa takim nie był. Przynajmniej do czasu, gdy nie zostanie oficjalnie przebadany i wciągnięty przez ustawodawcę do wykazu substancji zabronionych. Zgodnie z prawem nie można skazać osoby, która nie złamała konkretnego przepisu. Gdybyśmy napisali w ustawie, że kto sprzedaje „truciznę”, szkodzącą zdrowiu lub życiu, podlega karze więzienia, to taki przepis byłby martwy. No bo trzeba by w tej samej lub innej ustawie napisać, co rozumiemy przez „truciznę”, której sprzedaż lub udzielanie jest karalne. Dla niejednego alkohol jest trucizną. A co zrobić z lekami, mającymi uboczne działanie? Te również ktoś mógłby uznać za truciznę. I znowu mamy problem.
W całej tej dyskusji nad „dopalaczami” nie tylko chyba jedno nam umyka. To mianowicie, że człowiek jest podmiotem prawa i ma prawo wyboru. Jeśli więc po kryjomu wybiera „dopalacz”, choćby nawet przez własną głupotę, i go spożywa, to społeczeństwo może go jedynie ratować. Bo upilnować go się nie da. No chyba, że w gułagu lub obozie koncentracyjnym, ale tego bym nikomu nie życzył.
Apel o rozwagę
Policjanci apelują o rozwagę zwłaszcza do młodych ludzi, którzy kierując się ciekawością, chęcią przeżycia nieznanych doznań, a także stroną finansową, najczęściej sięgają po „dopalacze”. Zażywanie takich środków, sprzedawanych często pod postacią tabletek lub mieszanek do palenia, jako produkty dla kolekcjonerów, kadzidełka, talizmany, sole do kąpieli, może skutkować ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, a nawet śmiercią.
Każdy ujawniony przypadek odnalezienia podejrzanej substancji należy zgłaszać Policji. Należy również zwracać uwagę na zachowanie osób w naszym otoczeniu, Jeżeli uznamy, że jest ono zaburzone, to należy koniecznie powiadomić służby. Dzięki naszej szybkiej reakcji zwiększa się szansa na uratowanie czyjegoś zdrowia, a nawet życia!

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *