Wyjaśniamy. Cała prawda o „Futura -Med”

W nr 42 „Gazety Ostrowieckiej”, w publikacji pt. „Pilna wizyta u lekarza nie jest wcale pilną”, przedstawiliśmy opinię niezadowolonego czytelnika, który trafił z takim skierowaniem do jednej z poradni okulistycznych.
Z treścią artykułu nie zgadza się personel i kierownik poradni, której zdaniem godzi ona w dobre imię placówki. Właścicielka poradni, lekarz specjalista chorób oczu Dorota Barańska-Maliszewska wyjaśnia, jaki przypadek jest „pilny” zgodnie z zapisem ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, finansowanej ze środków publicznych.
-Jest to zawsze pacjent, który wymaga pilnego przyjęcia ze względu na zagrożenie szybkiego pogorszenia stanu zdrowia lub z uwagi na dynamikę procesu chorobowego. Tacy pacjenci ustawowo muszą być przyjęci w terminie krótszym, niż kolejka oczekujących. Taki obowiązek ma każda poradnia. Każde skierowanie z adnotacją „pilne” jest przeze mnie weryfi kowane, gdyż musi być spełnione kryterium pilności. Każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia. Mamy zachorowania, które są nagłe i one wchodzą w skład tych pilnych skierowań. Nagłe zachorowanie to taki stan, w którym pomoc udzielona jest tego samego dnia i niejednokrotnie w trybie natychmiastowym.
Takimi chorobami są: uraz oka, oparzenie, nagła utrata widzenia lub jego nagłe pogorszenie czy też bardzo silny ból oka. Są to także pacjenci, którzy cierpią na przewlekłe schorzenia błony naczyniowej bądź innych chorób oczu, i którzy wiedzą, że jeżeli oko zaczyna boleć, to zaczyna się ciężkie zaostrzenie tej przewlekłej choroby. Taki pacjent albo zgłasza się osobiście, albo dzwoni do nas. Przypadki nagłe w naszej poradni w ogóle nie wymagają skierowania. Natomiast jeżeli danego dnia mamy bardzo dużo pacjentów, informujemy o możliwości skorzystania z innej poradni okulistycznej lub skorzystania z dyżuru szpitalnego. Jeżeli trafi do nas pacjent na przykład z chemicznym oparzeniem oczu, a taki miałam przypadek ostatnio, zajmuję się tym pacjentem natychmiast. Podobnie jak z nagłą utratą widzenia np. spowodowaną przez zator tętnicy środkowej siatkówki czy inne ciężkie schorzenia siatkówki, które są pilnymi stanami okulistycznymi. I tylko natychmiastowe działanie może doprowadzić do poprawy widzenia najczęściej z koniecznością dalszego pilnego leczenia na oddziale okulistycznym. Może to być także odklejenie siatkówki, a więc pilny stan do zabiegu operacyjnego, albo udar mózgu manifestujący się dużymi ubytkami w polu widzenia. W takich przypadkach potrzebna jest pilna interwencja, gdyż ratuje zdrowie i życie pacjentów. A ja w swojej praktyce mam takie przypadki. Jeśli zaś np. bóle głowy u pacjenta ,skierowanego z adnotacją „pilne” trwają miesiąc czy dwa, wówczas wiem, że nie jest to nagłe zachorowanie i mogę ten termin ustalić za kilka dni, gdyż ten pacjent nie wymaga niezwłocznego podjęcia działań. Wtedy też zostaje umieszczony za swoją zgodą na liście pacjentów z przyspieszonym terminem przyjęcia. Jeżeli ktoś z wcześniej zapisanych pacjentów rezygnuje, wówczas niezwłocznie zawiadamiamy  tego pacjenta telefonicznie o możliwości wcześniejszej wizyty. Każdy pacjent przyjmowany planowo ,w trybie pilnym lub nagłym, jest raportowany do NFZ.
-Pacjent, o którym mowa w artykule, trafił w godzinach południowych (poradnia czynna w tym dniu do 13). Miał dwa skierowania z adnotacją „pilne” i jedno bez takiej adnotacji. Domagał się natychmiastowego przyjęcia. Zweryfikowałam jego stan,  pytając od kiedy ma dolegliwości. Uzyskałam informację, że objawy trwają od 3 do 6 miesięcy. Wyjaśniłam więc, że nie jest to pilne czy nagłe zachorowanie. Na korytarzu w tym czasie było wielu pacjentów z poważnymi schorzeniami, umówionych na dany dzień. Nigdy też nie padło stwierdzenie przedstawione w artykule, że pilna wizyta jest wtedy, gdy „oko wypłynie czy zostanie wybite”, nigdy takiego określania nie użyłam, ani też personel poradni. Jest ono bardzo nieetyczne, wręcz obrzydliwe, natomiast tego określenia użył sam pacjent, niezadowolony opuszczając poradnię.
Słyszeli to pozostali pacjenci i pielęgniarka.
Lekarz specjalista D. Barańska -Maliszewska zwraca uwagę także na inny problem. Mianowicie braku lekarzy okulistów w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz schorzenia wieku starczego, których przybywa z każdym rokiem. Wzrasta liczba pacjentów leczących się okulistycznie, stąd też coraz dłuższe kolejki do specjalistów. Poradnia codziennie przyjmuje od 25 -30 osób. Rocznie kilka tysięcy. W 2017 do września – 2.927 osób, w tym 122 nagłe i pilne przypadki. W 2016 było to 3.524 pacjentów, w tym 144 pilne. Liczby te są monitorowane i rejestrowane w NFZ.
Poradnia Okulistyczna w ramach NFZ działa od 15 lat. Od 11 lat jest to Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej „Futura -Med” przy ul. Sienkiewicza 65/14, świadczący usługi okulistyczne w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, zgodnie z ustalonym harmonogramem przyjęć. Gabinet jest po generalnym remoncie z klimatyzacją, spełnia wysoki standard przyjęć pacjentów, zgodny z uzyskanym Certyfikatem ISO 9001, który poświadcza najwyższą jakość usług i bezpieczeństwo leczących się tutaj pacjentów. Gabinet jest wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt zakupiony z prywatnych środków finansowych właścicieli poradni. Umożliwia on diagnozowanie zgodnie z najwyższymi standardami obowiązującymi w Unii Europejskiej.
-W naszej poradni w 70 proc. przyjmowani są pacjenci w podeszłym wieku z przewlekłymi schorzeniami, do których należą choroby określane mianem plagi ślepoty na świecie. Jest to jaskra i zwyrodnienie starcze plamki, a także inne choroby oczu: zaćma oraz cała grupa innych zmian chorobowych w narządzie wzroku. Następną bardzo poważną grupą chorych są pacjenci chorzy na cukrzycę. Choroba ta jest obecnie określana mianem pandemii światowej. Liczba chorych na cukrzycę Polaków to 2,7 mln, z czego 550 tysięcy o tym nie wie. Liczba ta stale rośnie. Jeśli nie poprawi się prewencji, to za 20 lat liczba chorych wzrośnie o 80%. W przebiegu cukrzycy dochodzi do wielu groźnych zaburzeń w narządzie wzroku. Każda z tych chorób oczu może prowadzić do znacznej lub nawet całkowitej utraty widzenia. Tych pacjentów jest bardzo wielu i stale przybywa z powodu szybko starzejącej się populacji. Wymagają oni częstych wizyt okulistycznych. Pacjenci z jaskrą to w naszej poradni ok. sześć do ośmiu wizyt rocznie. Wszystko zależy od stadium zaawansowania choroby. Znaczna część pacjentów z chorobami oczu jest kierowana do klinik, z którymi współpracuję Na przykład Klinika Okulistyczna w Lublinie, którą kieruje prof. Jerzy Mackiewicz, Klinika Okulistyczna prof. Tomasza Żarnowskiego, Klinika Wojskowa w Warszawie z prof. Markiem Rękasem ,Klinika Okulistyczna w Krakowie z prof. Bożeną Romanowską -Dixon. W razie potrzeby pacjenci są kierowani do innych klinik i szpitali specjalistycznych. W społeczeństwie wzrasta świadomość pacjentów, co do wpływu zdrowia na jakość i komfort życia. Dzięki rozwojowi medycyny i dzięki większej dostępności do badań profilaktycznych, a także dzięki mediom społeczeństwo jest co raz lepiej wyedukowane, stąd pacjenci częściej zaczynają się badać, zwłaszcza z rodzin, które są dotknięte genetycznie chorobą. Ci pacjenci trafiają wcześniej, gdyż są zainteresowani swoim stanem zdrowia. Jeśli jest to początek choroby, bez zmian w narządzie wzroku, to jesteśmy w stanie w Ostrowcu pomóc takim pacjentom, przy współudziale Oddziału Okulistycznego w Ostrowcu Świętokrzyskim i w ramach dalszego leczenia w poradni. Jednak wśród tych pacjentów jest też grupa, która ma poważne zmiany w narządzie wzroku, już z częściową jego utratą, i którym grozi całkowita utrata widzenia. Tacy pacjenci są kierowani do poradni przyklinicznych. Tam są kwalifikowani do zabiegów operacyjnych, laseroterapii, innych bardzo skomplikowanych procedur medycznych, czy też do leczenia iniekcjami – specjalnymi zastrzykami podawanymi do gałki ocznej w przebiegu mokrej postaci zwyrodnienia starczego plamki, cukrzycowego obrzęku plamki czy też pozostałych chorób oczu ,zgodnie z najnowszymi standardami leczenia. Taki pacjent wymaga częstych wizyt w poradni -wyjaśnia D. Barańska –Maliszewska.
Każdy pacjent, który trafia do poradni, ma wyznaczony konkretny dzień wizyty i godzinę. Jeśli natomiast jest kierowany do leczenia klinicznego, wraca do poradni z zaleceniami, jak często mają wyglądać kontrole. Bywa, że jest to raz w miesiącu, a niekiedy co kilka dni. Takich pacjentów przybywa z każdym rokiem. Pacjent, zgodnie z ustawą o świadczeniach zdrowotnych, ma nie tylko prawa, ale także obowiązki. W razie braku możliwości zgłoszenia się na zaplanowaną wizytę powinien o tym niezwłocznie zawiadomić poradnię. Niestety, nie wszyscy to robią. Wiele skierowań też nie spełnia wymogów pilności. Takie przypadki jak zapalenie spojówek czy jęczmień powieki, mogą być z powodzeniem leczone przez lekarzy POZ, a jedynie przy braku poprawy kierowani do specjalisty.
W Poradni „Futura -Med” lista pacjentów zapisana jest do czerwca 2018 r. Jak mówi kierownik poradni, co roku przekracza kontrakt, a więc budżet przyznany w ramach NFZ. Jest tego w pełni świadoma.
-Wiem, że NFZ nie zwróci nam poniesionych kosztów. Jednak pracuję w zawodzie 27 lat, wiąże mnie Przyrzeczenie Lekarskie, stanowiące część Kodeksu Etyki Lekarskiej. Nie wszystko da się przełożyć na pieniądze. Zdrowie jest wartością najważniejszą -dodaje Dr Dorota Barańska -Maliszewska.
O zadowoleniu pacjentów z usług poradni świadczą ankiety, które są przeprowadzane anonimowo od czasu do czasu przez personel pielęgniarski. Pacjenci podkreślają w nich profesjonalizm personelu, dostępność do badań specjalistycznych, komfortowe warunki przyjęcia i oczekiwania na wizytę. Jak mówi kierownik poradni, takie oceny zobowiązują, motywując do stałego podnoszenia kwalifikacji zawodowych, zakupu nowoczesnego sprzętu a także zabiegania w przyszłości o kolejny kontrakt w ramach NFZ. Naszych ostrowieckich okulistów jest coraz mniej. W ciągu ostatnich 5 lat liczba poradni zmniejszyła się z 5 do 3, to jest o 40 proc. Siedmiu lekarzy odeszło na emeryturę lub też z innych przyczyn. Przybył tylko jeden okulista do szpitala. W ciągu kolejnych 5 lat czterech lekarzy osiągnie wiek emerytalny. Nie wiadomo czybędą pracować. Liczba pacjentów stale wzrasta. Szkolenie lekarza okulisty, mogącego samodzielnie pracować, to minimum 10 lat, a lekarzy w Polsce brakuje. Stąd też potrzebna jest świadomość, zrozumienie i spokojne podejście do różnych sytuacji.
Anna Mroczek
PS. Trzeba przyznać, że daliśmy wpuścić się w „maliny” przez pacjenta. Pozostaje nam tylko przeprosić Panią doktor Dorotę Barańską -Maliszewską i naszych Czytelników.
Wojciech Turczyński, redaktor naczelny

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *