Oszustwa w kancelarii notarialnej?

62-latek załatwiał w Kancelarii Notarialnej formalności związane z zakupem i zamianą ziemi.
W związku z tym uiścił kilka opłat za sporządzenie aktów notarialnych i odpisy. Nie były to zbyt duże kwoty i nawet nie wiedział, że ktoś go mógł oszukać.
-Nie czuję się oszukany – powiedział świadek w dniu 29 listopada 2017 r. przed sądem w Opatowie. Ale jeśli sąd ustali, że do przestępstwa oszustwa doszło, to zgłaszam wniosek o naprawienie wyrządzonej mi szkody. Czy rzeczywiście, w jednej z Kancelarii Notarialnych, zlokalizowanych w naszym regionie, miały miejsce oszustwa przy opłacaniu usług notarialnych? Odpowiedź na to pytanie powinien dać proces, który trwa przed Sądem Rejonowym w Opatowie.

so1
Ustalenia śledczych
Dochodzenie w tej sprawie wszczęto w lipcu 2014 r. Poczynione przez śledczych ustalenia pozwoliły na postawienie osobie podejrzanej popełnienie aż 1.551 oszustw.
-Podejrzaną o dokonanie tych przestępstw jest jedna z pracownic Kancelarii Notarialnej -poinformował prokurator Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Pracownica kancelarii, obsługując klientów, wypisywała zawyżone stawki za usługi notarialne, a różnicę zabierała dla siebie. W ten sposób miała oszukać ok. 1.500 osób na łączną kwotę ponad 116 tys. zł. Akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Opatowie trafił pod koniec grudnia 2016 r.
-Na etapie stawiania zarzutów kobieta nie przyznawała się do zarzucanych jej czynów –dodaje prokurator D. Prokopowicz. W toku śledztwa zabezpieczone zostało, na poczet przyszłych kar, zadośćuczynienia i naprawienia szkody, mienie o wartości porównywalnej do wartości szkody.
Według Kodeksu karnego, oszustwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.
Wewnętrzna kontrola
Warte podkreślenia jest to, że przestępstwo zostało wykryte dzięki wewnętrznej kontroli. Prowadząca ją notariusz, złożyła w dniu 2 czerwca 2014 r. zawiadomienie o tym do Prokuratury Rejonowej w Opatowie. Co ważne, uczyniła to od razu po wykryciu rozbieżności w wysokości pobieranych opłat. Podejrzenie popełnienia  oszustw padło na jedną z pracownic Kancelarii Notarialnej. Osoba ta obecnie już nie pracuje w Kancelarii Notarialnej. Zawiadomienie pani notariusz przesłała także do Rady Izby Notarialnej w Krakowie, nadzorującej tę Kancelarię Notarialną. Trzeba tu dodać, że zgodnie z prawem, odpowiedzialności dyscyplinarnej podlegają m.in. notariusze, ale nie pracownicy kancelarii.
Jeśli do oszustwa doszło
Niedawno przed Sądem Rejonowym w Opatowie ruszył proces w tej sprawie. Prowadzi go sędzia Hubert Żmijewski. Pokrzywdzonych jest ponad półtora tysiąca osób, z czego przed sądem ma stawić się ponad trzystu świadków. Na pierwszej rozprawie otwarto przewód sądowy i odczytano akt oskarżenia. W dniu 29 listopada 2017 r.  przed sądem zeznawali kolejni świadkowie.
-Do kancelarii trafiłam z powodu konieczności sporządzenia umowy sprzedaży ziemi – zeznała jedna z kobiet. Za jedną z usług osoba obsługująca mnie kazała zapłacić 250 złotych. W rzeczywistości usługa ta, zgodnie z cennikiem urzędowym, kosztowała 50 złotych.
Inna z zeznających w sądzie osób powiedziała, że pięć lat temu kupiła działkę w Białobrzegach. Dziś już nie pamięta szczegółów tej transakcji, nie pamięta też wszystkich formalności, które załatwiała w Kancelarii Notarialnej.
-Zapłaciłam tyle, ile powiedziała pracownica kancelarii –zeznała w sądzie pani Grażyna. Nie czuję się oszukana w tej sprawie.
Zeznania podobnej treści złożył także mąż pani Grażyny. Niedawno przeszedł trepanację czaszki, więc nie pamiętał szczegółów tej sprawy, ani wszystkich formalności dokonywanych w Kancelarii Notarialnej. Dodał, że kancelarię wybrał wraz z żoną dlatego, że oferowano w niej ceny niższe niż w Lipsku, gdzie miał bliżej.
Także inni świadkowie składali zeznania podobnej treści. Mówili, że nie zwracali uwagi na szczegóły. Byli zgodni, że pieniądze pobierała od nich pracownica kancelarii, a nie pani notariusz.
-Nie przywiązywałem uwagi  do tego, co działo się w kancelarii –zeznał świadek Jacek K. Młoda kobieta wyliczyła kwotę, jaką miałem zapłacić. Ile powiedziała, tyle zapłaciłem. Jeśli zostałem oszukany, to żądam zwrotu nadpłaconej kwoty.
Przesłuchanie niektórych świadków okazało się mocno utrudnione. Np. jedna z kobiet obecnie mieszka w Łodzi i jest w wieku podeszłym. Nie stawiła się w sądzie z obawy o stan swego zdrowia. Na jej wniosek sąd zdecydował, że przesłuchanie zostanie dokonane w drodze tzw. pomocy prawnej przez któryś z sądów rejonowych w Łodzi.
Zawód zaufania publicznego
Notariusz, dawniej rejent, powoływany jest przez ministra sprawiedliwości, który wyznacza także siedzibę jego kancelarii. Decyzja ta wymaga zasięgnięcia opinii rady właściwej izby notarialnej. Notariusz w zakresie swoich uprawnień działa jako osoba zaufania publicznego, korzystając z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Zgodnie z ustawą Prawo o notariacie, czynności notarialne, dokonane przez notariusza zgodnie z prawem mają charakter dokumentu urzędowego. Przy dokonywaniu czynności notarialnych notariusz jest obowiązany czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne. Zadaniem notariuszy w systemie prawnym Rzeczypospolitej Polskiej jest czuwanie na bezpieczeństwem i pewnością obrotu prawnego. Notariusze nie wykonują usług jak adwokaci, radcowie prawni czy też przedstawiciele innych zawodów prawniczych – lecz dokonują czynności notarialnych.
Od zawsze mówi się, że prawnicy, notariusze, sędziowie, czy prokuratorzy – to zawody zaufania publicznego. To oznacza, że społeczeństwo uważa takie zawody za działające zawsze zgodnie z literą prawa, a takie osoby za godne zaufania. W tym przypadku – podkreślam to raz jeszcze – nie ma mowy o tym, by oszustw miał dokonywać notariusz, lecz pracownica kancelarii.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *