Ostrowieckie ścieżki do wolności?php>
Mija 155 lat od zrywu niepodległościowego i wybuchu powstania styczniowego, w którym nie szczędzono krwi dla wolnej Ojczyzny. Radny Dariusz Kaszuba, który z wykształcenia jest historykiem i na co dzień dyrektorem ?Staszica?, opowiada nam, jak wyglądał początek powstania styczniowego w okolicy Ostrowca i Denkowa.?php>
Jak wybuchło powstanie??php>
-Miał miejsce już 22 stycznia 1863 r. - mówi. -Wtedy to w okolicach Mirca zebrano pierwszych ochotników do szturmu na Opatów. Akcją kierował rządca Kazimierz Kozicki, który w obliczu szczupłości sił zdecydował o przemieszczeniu grupy do Wąchocka. Tam swoją kwaterę założył Marian Langiewicz. Do grupy 50 powstańców dołączyło 12 denkowian i nieznana liczba ochotników z Ostrowca.?php>
D.Kaszuba mówi, że udali się oni pod budynek magistratu, skąd zabrali pieniądze z miejskiej kasy oraz zniszczyli godła i carskie portrety. W lutym 1863 r. żydowski kupiec z Ostrowca przewiózł zorganizowany przez ks. Kacpra Kotkowskiego transport ciepłej odzieży i butów. Być może był to transport przygotowany także przy pomocy Władysława Zapałowskiego ? rewidenta organizacji cywilnej i wojskowej województwa krakowskiego i sandomierskiego. Będąc w sztabie Langiewicza wykonywał on tajne zlecone zadania, w tym zakupy zaopatrzenia. Działalność Zapałowskiego trwała do 1 marca 1863 r.. Po donosie burmistrza Ostrowca został aresztowany i skazany na dożywotnie zesłanie na Syberię. Tylko dzięki uzyskanej dla niego przez naczelnika powiatu amnestii mógł powrócić z zesłania w 1870 roku.?php>
Ostrowieccy powstańcy
?php>?php>
?php>
Grupa ostrowieckich weteranów 1863 roku: od lewej Jan Feliks Mrozowski, Marian Sybilski Kazimierski, Kostrzewski, Antoni Czerwiński, Zygmunt Saski?php>
-W oddziałach powstańczych walczyli ostrowczanie: Ksawery, Zygmunt i Gustaw Saski, Walenty Milczarski, Kostrzewski, Marian Sybilski, Kazimierski, Redlich, Szczepan Wolski, Antoni Czerwiński, Wawrzyniec Szymański, Ignacy Szymański i Feliks Mrozowski. Ten ostatni wziął udział w powstaniu wraz z czterema synami: Leopoldem, Ludwikiem, Mateuszem i Janem, który po amnestii był leśniczym na ostrowieckich Piaskach ? podkreśla D.Kaszuba. -Walentyna Teresa Józefa Kostkowska pomagała rannym żołnierzom, zaś Lucyna Żukowska walczyła dzielnie na równi z mężczyznami pod Bodzentynem i Kunowem. Ranna dostała się do niewoli. M. Sybilski i Redlich schwytani w potyczce zostali zesłani na pięć lat do Archangielska. Sz. Wolski i W. Szymański zorganizowali grupę ochotników, których odprowadzali na punkt zbiórki, ale po drodze napadli ich Kozacy, po czym na osiem lat wcielono ich do rosyjskiego wojska. I. Szymański zesłany został na Syberię, a W. Milczarski i Z. Saski walczyli w oddziałach Grylińskiego i Szandora. Bracia Z. Saskiego ? Ksawery i Gustaw służyli w kawalerii Chmieleńskiego, Gustaw poległ w nierównej walce z Kozakami. Uczestnikiem powstańczych zmagań był też, zamieszkały w Słupi Nadbrzeżnej, Józef Surowiecki - zmarły w 1923 r. i pochowany w Szewnie. Ocaliliśmy także postać Antoniego Szelągiewicza (1843 - 1932), kowala ze Starej Słupi. Ze względu na swój fach był bardzo ceniony przez Langiewicza, posiadał nawet polowy warsztat na wozie i opiekował się całym taborem oddziału. Brał też udział w bitwach pod Wąchockiem i Świętym Krzyżem, gdzie był ranny w głowę. Po rozwiązaniu oddziału 19 marca 1863r. ukrywał się w okolicach Czyżowa Szlacheckiego.?php>
Nasze tereny słynęły z wielu akcji powstańczych. Dariusz Kaszuba wspomina działalność legendarnego Dionizego Czachowski, który 4 maja 1863 r. pod Sudołem (dawne Jeziorko), podstępem zwabił wroga, uciekając lesistą drogą. W ten sposób sprowokował Rosjan do pościgu. W zasadzce czekały oddziały Jankowskiego, Zielińskiego i Łopackiego z kompanią kosynierów. -Major Klewcow, tropiąc Czachowskiego, prowadził 2 roty piechoty, szwadron dragonów i pół sotni kozaków. Finał walki to rozbicie ugrupowania rosyjskiego. Poległ major Klewcow, a wraz z nim 3 oficerów i 90 żołnierzy. Wziął udział w jeszcze jednym starciu z Moskalami, pod Lemierzami. W obu bojach poległo 8, a rannych było 22 Polaków. Bitwę upamiętnia skromny obelisk przy drodze z Ostrowca i kamienna płyta w miejscu prawdopodobnego pochówku poległych pod Lemierzami. Zmarłych z ran powstańców, których otoczono opieką w domu folwarcznym, pochowano przy dzisiejszej ulicy Hubalczyków, a w miejscu mogiły postawiono pomnik.?php>
Księża w partyzantce?php>
-W powstaniu styczniowym olbrzymią rolę odgrywali także księża. Kiedy pod koniec lata 1863 r. aktywność partyzancka w regionie świętokrzyskim zmalała, ożywił ją Józef Hauke - Bosak. Obok niego znaczną rolę odegrał również ksiądz kanonik Kacper Kotkowski z Ćmielowa, który był rewidentem organizacji cywilnej i wojskowej oraz komisarzem Rządu Narodowego ? mówi D.Kaszuba. -On to doprowadził do zjazdu księży w Świętomarzy i powzięcia uchwały o przystąpieniu do lewicy ruchu powstania. Wielu innych księży pełniło odpowiedzialne funkcje w organizacji, jak ksiądz Gryfeld z Szewnej, ksiądz Jan Dąbrowski z Kunowa, ksiądz Przybyłowski z Modliborzyc.?php>
Jak powstańcy powiesili burmistrza Ostrowca i szturmowali Opatów?php>
-13 listopada 1863 r.. powstańcy opanowali Ostrowiec, który był siedzibą rejonowego naczelnika władz carskich ? przytacza fakty D.Kaszuba. -O 21.00 pod miastem powiesili oni burmistrza, 36-letniego Lucjana Janickiego, który ignorował polecenia powstańczych władz. W tym czasie generał Hauke ? Bosak operował większymi siłami pod Jeziorkiem i Bodzechowem, ale walki zakończyły się porażką. Za jego pozwoleniem doszło do ataku na Opatów w dniu 21 lutego 1864 r. Chodziło o zlikwidowanie jednej z załóg wroga, przygotowującej się do rozbicia tworzonej właśnie dywizji krakowskiej. Zdecydowano się uderzyć na Opatów, gdzie stacjonowały: szwadron dragonów, 5 rot i stu kozaków. W końcu lutego 1864 r. skoncentrowano około 2 tysięcy partyzantów pod dowództwem pułkownika Zwierzdowskiego. Rosjanie pozamykali się w domach trudnych do zdobycia. Nie było łatwo wyprzeć ich na rynek, gdzie doszło do morderczej walki wręcz. Po sześciogodzinnej walce pozostali przy życiu nieliczni, a polscy dowódcy zarządzili odwrót. Powstał popłoch, w którym ranny i zagubiony pułkownik Zwierzdowski dostał się w ręce kozaków. Stracono go na rynku w Opatowie, co upamiętnia wystawiony tam pomnik. W zbiorowej mogile na cmentarzu spoczywa 46 nieznanych poległych i trzech oficerów: Węgier kpt. Bela Batory, por. Władysław Wejman i por. Władysław Chruściński. W grobie zbiorowym na terenie klasztoru oo. Bernardynów znalazło miejsce wiecznego spoczynku pięciu oficerów: kpt. Alfons, por. Marksen, por. Górski, por. L. Starzyński i ppor. Krynicki.?php>
Słynne bitwy i potyczki
?php>?php>
?php>
Rekonstrukcja bitwy pod Jeziórkiem?php>
Dariusz Kaszuba podkreśla, że w okolicy Ostrowca stoczono wiele powstańczych bitew i potyczek. W Bodzechowie 16 grudnia 1863 r. oddział Hauke ? Boska zmuszony został do przyjęcia walki z przeważającymi siłami gen. Czengierego, w których zginął dzielny Wielobycki, a ciężko ranny płk. Zygmunt Chmieleński dostał się do niewoli i został stracony w Radomiu. Walka bodzechowska skończyła się zupełnym rozgromieniem polskiej kawalerii. Z resztą wojska Bosak przeszedł w lasy iłżeckie. Po bitwie zebranych rannych przetransportowano do domu szpitalnego w Klimkiewiczowie, zaś poległych pochowano na cmentarzu w Denkowie. Zmarli z ran po bitwach i potyczkach pod Bodzechowem, Opatowem i Częstocicami żołnierze powstania upamiętnieni są na pomnikach przy ulicy Romualda Traugutta i cmentarzu w Szewnie. Wiadomo także o dwóch innych poległych, pochowanych w Gromadzicach (Ludwik NN., lat 20) i Opatowie (Józef Skaluta, lat 22). W Czarnej Glinie poległ nieznany z nazwiska powstaniec, co upamiętnia kamienna płyta na jego grobie i żeliwna tablica na zabytkowej kaplicy, w której ks. kanonik Kotkowski odprawiał msze dla powstańców.?php>
W Chocimowie stoczona została 21 stycznia 1864 r. potyczka. Rannych w niej powstańców leczył nieznany z nazwiska ostrowiecki lekarz. W Kaplicy, osadzie położonej niedaleko Ostrowca Św., przy trakcie iłżeckim, nastąpiło starcie oddziału rosyjskiego z polskim pod dowództwem Sawy. Poległo czterech powstańców, a jeden został wzięty do niewoli. Na murze zabytkowej kaplicy jest pamiątkowa tablica, upamiętniająca potyczkę. W lesie pod Janikiem miał bazę oddział Łady, liczący około 300 osób. 6 grudnia 1863 r. niespodziewanie został otoczony przez przeważające siły rosyjskie i po ciężkiej walce w okolicy Sadłowizny całkowicie rozbity. W bitwie poległo 38 żołnierzy, których pochowano na cmentarzu w Kunowie. Wśród nich był m.in. Antoni Zora, gajowy lasów ostrowieckich. W Częstocicach stoczono zaś dwie potyczki tego samego dnia, 10 marca 1864 r. W pierwszej rosyjski oddział Łaskarzewa zaatakował dwa plutony opatowskiego szwadronu, których dowódcami byli por. Niewiarowski i por. Zarzycki. Z 50 powstańców poległo czterech, a jeden został wzięty do niewoli. W drugiej potyczce sandomierski pluton powstańczej żandarmerii dowodzony przez Węgra Szandora Szredera uderzył na idący z Opatowa rosyjski oddział Assiejewa. Rosyjska sotnia szła w rozsypkę, gdy nagle zginął Szreder. Powstańcy wycofali się, tracąc prawdopodobnie jeszcze dwóch zabitych. W Wąchocku - w bitwie z 3 lutego 1863 r. - pod dowództwem M. Langiewicza powstańcy bronili miasta przed natarciem kozaków. W walce uczestniczyli również D. Czachowski i Francuz, Moreau. Oprócz pomnika przy szkole i wspaniałych pamiątek z okresu powstania w przyklasztornym muzeum ze zbiorami śp. księdza W. Ślusarczyka śladem tamtych wydarzeń jest mogiła poległego w bitwie w wieku 39 lat Karola Ziemlińskiego. Na Świętym Krzyżu z kolei stoczono bitwę 2 lutego 1863 r. M. Langiewicz dowodził liczbą 1000 żołnierzy. W walce poległ wspomniany Francuz Moreau. Obraz przedstawiający tę bitwę znajduje się w przyklasztornym muzeum w Wąchocku wraz z dwoma powstańczymi chorągwiami, egzemplarzami biżuterii patriotycznej, broni i niepowtarzalnym mundurem i rogatywką powstańca ? kombatanta w stopniu podporucznika. Od 1864 r. władze carskie przekształciły opactwo benedyktyńskie w więzienie.
stały czytelnik z gm20:45, 28.01.2018
Dzięki serdeczne za ten artykuł, bo tego tematu nigdy za wiele, ale na miłość boską dlaczego naszego ćmielowskiego bohatera ks. Kacpra Kotkowskiego przedstawiacie jako rewidenta,którym nigdy nie był.Był za to wielkim działaczem 1681- 1682 i współorganizatorem powstania a od chwili jego wybuchu naczelnikiem cywilnym na województwo sandomierskie.Owszem,w czasie póżniejszym przy Bosaku był komisarzem Rządu Narodowego.I sprawa druga;rządca Kazimierz Kozicki został przysłany przez Langiewicza na dowódcę do Ćmielowa [Czarna Glina] na żądanie ks. Kotkowskiego , który to już wcześniej zorganizował ok. trzystu osobowy oddział z terenu Tarłowa,Ożarowa i Ćmielowa.A więc nieprawdą jest,że Kozicki przyprowadził ludzi z Mirca.Proszę o uwzględnienie tych ważnych informacji przy tworzeniu kolejnych tekstów dotyczących powstania styczniowego.W państwa artykule niestety nie znalazła się żadna informacja dotycząca powstańca Andrzeja Listka, który walczył pod wspaniałym dowódcą płk Karolem Kalitą-Rębajłą.Brał udział we wspomnianej drugiej bitwie o Opatów.Na wskutek złego rozpoznania i prowadzenia walki , szczególnie przez płk Kurowskiego, oddział Rębajły który w tym czasie wysłany został na urlop zdrowotny,przestał praktycznie istnieć.Z tego oddziału ocalało niewielu powstańców w tym wspomniany A. Listek. Podczas odwrotu przy próbie przeprawy przez Wisłę, zostaje pojmany,uwięziony i skazany na zesłanie.W okresie międzywojennym został odznaczony Krzyżem Niepodległości. Zmarł w 1941r jako ostatni weteran powstania styczniowego w świętokrzyskim.Żył 101lat.Pochowany na cmentarzu w Rudzie Kościelnej.
stały czytelnik z gm21:09, 28.01.2018
przepraszam za pomyłkę, oczywiście lata działalności ks. Kotkowskiego przed powstaniem styczniowym to1861-1862, pozdrawiam.
L. Wąsik14:37, 02.11.2020
Nie wydaje mi się, aby podana data bitwy na Świętym Krzyżu 2 luty 1863 r. była prawdziwa. W większości opracowań jest to 12 luty 1863 r. Niektórzy jej uczestnicy np. Jan Słowacki podają, że odbyła sie ona 11 lutego. Wg dokumentów z Archiwum Państwowego w Radomiu, w godzinach porannych 12 lutego czterej nw. oficerowie ze zgrupowania płk. Langiewicza zajmowali kasę miasta Łagowa, a nie walczyli na Św. Krzyżu. Byli to: mjr Leonard Łepkowicz, d-ca I-go batalionu strzelców Bogdan (Paweł), porucznik kawalerii Jan Prendowski, Brockhausen (Zygmunt, adiutant Langiewicza).
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł
Szamba istnieją od setek lat, a takie które truja, od co najmniej lat pięćdziesiatych ubiegłego wieku, ze względu na detergenty używane do codziennych podrzędnych prac domowych. Szamba zwykle sa w tej samej lokalizacji od wielu lat, lub tuż obok. Jeśli stare szambo było zbyt małe, lub straciło chłonność gruntu, ze względu dodawania chemi do żarcia. Nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić że w takich szambach żadkie idzie do gruntu, gęste ewentualnie się wywozi, lub zasypuje, a nowe szambo kopie tuż obok. Idea ochrony wód gruntowych jest wzniosła, jednak glównie ma na celu przemycenie nowego podatku od szczania i *%#)!& Ponieważ, już coraz cześciej domowe środki czystości są biodegradalne i nie szkodzą środowisku w takim stopniu, jak ten Rząd szkodzi rozwojowi tego kraju i budowy odpowiednich magistrali odbierających przydomowe odpady do szamb zbiorczych, czy oczyszczalni w gminach czy nawet osiedlach. Czy detalicznie, w inwestowanie w przydomowe oczyszczalnie biologiczne, co nie tylko by było rzczywistym dbaniem o środowisko, a nie ściemom wyłudającą pieniądze od społeczeństa. W wielu miejscach wystarczy posadzić odpowiednią trzcinke, która uwielbia rosnąć na nawet tej chemicznej brei, która używamy w domostwach oczywiście musi być z dodatkiem gómna i siurów, tym samym jednoczesnie, w zgodzie z naturą, samooczyszczać nasze środowisko. Są różne sposoby wyłudaania kasy od naiwnych. Jedni to robią na wnuczka, ten Rząd podjął próbe drenować nasze kieszenie między innymi na ochrone środowiska. Ten Rzad jest tak żałosny że w komplecie powinien trafić za kratki. Póki co prosze o kontakt jesli ktoś zna jakąś painą sprzątaczke pracującą w Sejmie, bo rozważam czy nie złożyć ślubowania przed jej majeatatem w obecności miejscowego zespołu disco polo, aby nieśli w pieśniach wieść Światu i zastąpić marszłka Sejmu, a może nawet samego Premiera. Bo ostatnio chyba jest taka możliwość, bo stworzono już kolejny precedens, który da się wykorzystać z pominięciem utartych ogólnie przyjętych zasad. Jestem mało cwany, co zwiastuje że nie będe okradał społeczeństwa. Urzędnikom i instytucjom nieprodukcyjnym obniże zarobki do, ..od minimalnej krajowaj, do maksymalnie średniej krajowej, co będzie ich motywować do znalezienia pracy produktywnej przynoszącej dochód, lub solidnego zarządzania środkami gromadzonymi z podatków, które obniże do stałej opłaty 10%, bez piętrowych podatków wat czy innych ukrytych, w takich opłatach jak tutaj kreowane, za kary od *%#)!& i szczania. A o budrzet będą dbały głównie przedsiebiorstwa państwowe zwane strategicznymi. W ten sposób pozbędziemy się tych czy innych kolesiowskich, czy klimatycznych bzdur, które bedziemy rególować zgodnie z dobrem społecznym i kompetencjami fachowców, a nie urzędniczym skokiem na kase. Wijących się cwaniaczków zwanymi politykami. Oddam priorytety dbania o nasze wspólne dobro dla ludzi cięzko pracujacych, od najbardziej przyziemnych tych codziennych jak np chigiena obsługo odchodów, do tych wymagających wiedzy i fachowości jak elektrownie atomowe. Coś w rodzaju ustwawy Wilczka odbudowującej ten kraj z ruiny po komuchach. Komuchach którzy niestety po przefarbowaniu ponownie dorwali się do koryta. Taki mam pomysł na budowanie zdrowego Panstwa, a nie dobrobytu urzędników, fundacji krzak, czy hodowania bezproduktywnych Partji kolesiów wspomaganych sowitym opłacaniem dupowłazów urzywających Policji jak żołnierzy mafi. Urzędnicy są od przekładania papierów, a nie od planowania wolnego rynku. Tym powinni się zająć ludzie którzy rozumieja mechanizmy rynku i potrzeb funkcjonowania zdrowego spoleczenstwa. W tym znajdzie się wszystko odpowiednio sproporcjonalizowane do potrzeb rozwoju państwa ale nade wszystko społeczeńswa od robola po menedzment najwyższych lotów, ale bez kolesoowskich odlotów, zarządzania państwem (nie rządzenia). I takie tam staroświeckie ideały. Gospodarowanie gumnem i siurami też.
Złoże ślubowanie
02:12, 2026-04-10
Powstał Zespół Do Spraw Rozwoju Powiatu Ostrowieckiego
Zespół jest nie potrzebny. Rząd Pustych Łbów już ma na to plan. Problem demografi będzie rozwiązywany nachodźcami, u których nijak nie stwierdzimy rumieńca na twarzach. Depopulacje będą nam ratować gwałtami, a jak pokazuje doswiadczenie już tylko z nazwy Wielkiej Brytani, Francji czy Niemiec place zabaw rownież nie będą w tym pomijane. Z tąd pewnie ta edukacja zdrowotna już we wczesnych klasach wprowadzana do szkół. Prace wktótce znajdziemy w niemieckim przemyśle zbrojeniowym, na który Puste Łby zamierzają wziąć pokaźny kredyt. To może choć prace dadzą. Może nawet nie tak przymusową jak to już bywało w historii. Nad czym jeszcze chcecie tu radzić? Rozumie że już ustawiacie się w blokach do chlebiania nowym pryncypałom, czy twórcom nowych narodów, z psami i kozami włącznie. Co sie nie da, da sie. Już pretestowane u aktorek i na szczeblach partyjnych.
Wespół w Zespół
21:21, 2026-04-09
Komu zależy na zamknięciu domu dla usamodzielniających
Szanowni mieszkańcy tego miasta zróbmy zrzutke i odkupmy ten dom od tej nieporadnej, krótowzrocznej, kłamliwej, Tuskowej chołoty, lub jeszcze lepiej zorganizujmy Referendum, aby pogonić tych skorumpowanych dewiantów tworzących zorganizowaną bande kolesiów otaczających sie opłacanymi bojówkami dupowłazów. Pogońmy ich nie tylko z Rządu, ale też z prawa do pełnienia funkcji publicznych. I niech odpowiedzą za szkody wyrzadzane temu krajowi. Niszczących ten kraj geomertycznymi zadłużeniami, wkrótce zatrutym jedzeniem. Nieliczącymi się z potrzebami i priorytetami rozwoju kraju, koniecznością priorytetowej opieki zdrowotnej społeczeństwa, które ma umierać przed czasem w kolejkach do lekarza, aby skrócić męki Rządowi wypłacania rent i emerytur. Nawet za Komuny wszystkie dzieci były nasze i byly traktowane jako przyszłość narodu. Coś temu Rządowi się poje---o, satyre Orwela 1984 traktują jako przewodnik polityczny do zapewnienia sobie bezkarności. Uzurpatorów oszołomów marzących o trzymaniu któtko społeczeństwa za morde i dążacych do niemożliwości kontrolowania ich poczynań, poprzez przejmowanie prokuratury, kontrolowania decyzji i osądów Sądów i zawłaszczanie Trybunału poprzez wstawianie swoich pionków mających zapewnić im bezkarność i swobode swego mafijnego działania. Działania mafijne nazywają polityką, a Państwo traktują jak środek do zbierania haraczy z obywateli tego kraju, jednocześnie będac bezwolnie podporządkowanych jeszcze większej mafi Brukselskiej. Mamy obecnie nieprzyjemność żyć w kraju w którym Policja staje się żolnierzami mafi. Nie będę tu strugał Papierza, ale ludzie obudźcie się.
Odejdź byku od dziec
18:37, 2026-04-09
Komu zależy na pacjentach szpitala...
No cóż, od lat widać, kto w Ostrowcu chce działać w dobrym kierunku, a kto ciągle jest na nie. To tylko odzwierciedlenie w mniejszej skali tego, co robi pseudo prawica w Polsce. Żenada. Jak oni mogą patrzeć w lustro ?
Andrzej
15:25, 2026-04-09