Łatwo i przyjemnie

KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski – Politechnika Anilana Łódź 31:21 (18:9).


KSZO: Piątkowski, Szewczyk – Grabowski 3, Bulski 5, Flasa 6, Kogutowicz, Cukierski, Jurasik, Bernacki 2, Goliszewski 5, Kieloch 1, Sobut 7, Antolak 1, Wędrak 1. Trenerzy: MariuszJurasik, Tomasz Radowiecki.
Kary: 2 min. Karne: 1/3.

Anilana: Antosik, Winiarski, Krajewski 2, D.Wawrzyniak 5, Stolarski 1, Bara, Matyjasik, T.Wawrzyniak 2, Wojciechowski, Kucharski 2, Jankowski 3, Oklejak, Gawski, Pawlak 2, Przybylski 1, Witkowski 3. Trener: Adam Jędraszczyk.
Kary: 4 min. Karne: 2/4.

Sędziowali Maciej Karwowski i Mirosław Kowalski (Przemyśl).

Widzów: 225.

Dawno nie oglądaliśmy w Ostrowcu tak słabo dysponowany zespół gości. Łodzianie od pierwszych minut zupełnie oddali nam pole gry. Łatwo gubili piłkę, rzadko rzucali, a jeśli już to świetnie między słupkami spisywał się Michał Piątkowski, który momentami wręcz ośmieszał ekipę gości. Łodzianie, owszem, sporo biegali, ale szybka gra nie przynosiła im jakichkolwiek efektów. Tymczasem, nasz zespół świetnie radził sobie w obronie i z cierpliwością rozgrywał ataki. Nic dziwnego, że po 5 minutach KSZO prowadził 4:1, a po kwadransie gry już 10:5. Końcówka tej części gry również należała do naszych graczy, którzy na przerwę schodzili z dziewięciobramkową przewagą.
Po zmianie stron, tempo gry nie siadło, ale wciąż to KSZO dyktował warunki gry. Był taki moment, że łódzka siódemka zmniejszyła nieco dystans, ale trwało to niedługo. Ze stanu 25:18 w 45 min. szybko nasi szczypiorniści doprowadzili do dziesięciobramkowej przewagi, którą utrzymali do końcowej syreny. Trudno o komentarz do tej części gry, gdyż w ostatnich 15 minutach spotkaniach w naszym teamie dosżło do wielu zmian, a oba zespoły – przy rozstrzygniętym wyniku – nie grały już tak skoncentrowane, jak wcześniej.
Teraz KSZO czeka na KSSPR Końskie. Mecz z „Koniami” rozegrany zostanie 6 lutego.

DSC_1456
Mecz na głosy
Adam Jędraszczyk (trener Anilany): -Popełniliśmy 20 błędów technicznych. Skoro tak, to nie mogliśmy wygrać tego spotkania. Szkoda, że nie sprostaliśmy wymogom KSZO, bo kibice oglądali jednostronny mecz.
Mariusz Jurasik (trener KSZO): -Gratuluję drużynie gry i wyniku. Zwłaszcza w I połowie zagraliśmy świetnie w obronie. Łodzianie w tej części gry oddali zaledwie 14 strzałów. Zdobyli 9 bramek, w tym jedną z karnego. Michał Piątkowski świetnie bronił, z ponad 50-procentową skutecznością. Zagraliśmy charakternie w obronie i z zębem w ataku. Zneutralizowaliśmy środek i lewe rozegranie Anilany. Od 45 min. nasze zwycięstwo było już niezagrożone. Kluczme byłą gra skuteczna gra w obronie, w której każdy wspierał każdego. Zabrakło nam tego w Świdnicy i przegraliśmy mecz. Mam nadzieję, że teraz już zagramy z przytupem i częściej będziemy wygrywać.
Spod szatni
Tomasz Wawrzyniak (rozgrywający Anilany): -Gratuluję zawodnikom KSZO. Byli od nas lepsi w każdym elemencie gry. Łatwo odbierali nam piłkę i konstruowali swoje akcje. Przy ustalonym już wyniku meczu graliśmy co prawda akcje bramkę za bramkę, ale to już nie miało żadnego znaczenia dla losów spotkania.
Damian Falasa (rozgrywający KSZO): -Naszą siłą była gra zespołowa. Solidnie prezentowaliśmy się w obronie, a bramkarze byli mocnymi ogniwami zespołu. Z nadzieją przystąpimy do kolejnych meczów.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Łatwo i przyjemnie

  • 29 stycznia 2018 at 12:31
    Permalink

    Jest triumf. To szczegół, że “wojownicy” grali z juniorami. Trener Jurasik wystawił najmocniejszy skład, żeby wysoko wygrać. Prawda jest taka, że KSZO powinno rzucić 40 bramek nie tracąc więcej niż 10-12. Niech trener zaklina rzeczywistość, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, marzenia nic nie kosztują. Krzysztof “Karabatic” Bernacki miał piękne 4 podania do przeciwnika(zawodnicy z Łodzi byli zaskoczeni), w obronie był nie do przejścia(nie wiedział kogo łapać). Tylko dlaczego poprosił o zmianę po 10 minutach, czyżby nie miał siły na więcej, czy też juniorzy z Łodzi grali tak intensywnie, że Krzysztof padł na krześle wyczerpany. Wspaniały transfer Panie Jurasik.

    Reply
    • 30 stycznia 2018 at 09:11
      Permalink

      Widzę, że jakiś znawca 2 raz już zabiera głos w sprawie nowego zawodnika. Ciekawy jestem czemu pisze z takim żalem?

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *