Przyszłość polskiego waterpolo należy do Aleksandra Ozgi

W minioną sobotę w Poznaniu na Pływalni w Termach Maltańskich rozegrany został pierwszy mecz waterpolowych reprezentacji Polski i Niemiec o awans do mistrzostw Europy.
Polacy przegrali, uwaga, 2:21. W biało – czerwonych barwach zaprezentowała się trójka ostrowczan – trener Robert Serwin oraz wychowankowie KSZO – Aleksander Ozga i Marcin Bar, który obecnie reprezentuje barwy ŁSTW Łódź.
Nasi waterpoliści zderzyli się z prawdziwym czołgiem niemieckim. Już po dwóch kwartach przegrywali aż 0:15. Trzeba jednak wiedzieć, że kadra niemiecka opiera się na profesjonalnych graczach, trenujących dwa razy dziennie i występujących w jednej z najsilniejszych lig w Europie. Z kolei większość naszych graczy jest co najwyżej półprofesjonalistami. Na dodatek, wciąż po macoszemu piłka wodna jest traktowana przez Polski Związek Pływania. Czemu? Chociażby dlatego, że na przygotowania do meczu z Niemcami po prostu… zabrakło pieniędzy. Nasi gracze z tego powodu nie rozegrali ani jednego sparingu, czy test – meczu. Od października odbyli zaledwie dwie konsultacje szkoleniowe. W konfrontacji z Niemcami, którzy dla porównania startowali w pięciu turniejach międzynarodowych, schematy gry mają dopracowane do perfekcji i – jak to się mówi – grają na pamięć, nie mieli nic do powiedzenia.
Oczywiście, nie byliśmy faworytem tego meczu, bo Niemcy to jedenasty zespół Europy, ale chyba najwyższy czas, by z rozmiarów przegranej wyciągnąć należyte wnioski. Odmłodzić kadrę, zapewnić jej prawidłowy proces szkolenia, no i udział w zawodach międzynarodowych. Zapewniamy centralę, że utalentowanych, młodych waterpolistów takich, jak chociażby nasz Olek Ozga, nie brakuje w naszym kraju. A propos piłkarza wodnego KSZO… W II kwarcie był bliski zdobycia dla Polski bramki i to po ładnej akcji. Gołym okiem widać, że zawodnik KSZO staje się coraz bardziej pełnowartościowym graczem reprezentacji.
Reprezentacja Polski rewanżowe spotkanie rozegra 3 marca w Düsseldorfie. Zapewne będzie jeszcze ciężej, niż w Poznaniu. Dla pocieszenia, w meczu o tej samej stawce, jaką jest awans do mistrzostw Europy, Holandia pokonała Litwę 27:5.
Mecz w Poznaniu oglądało sporo widzów, a obiekt, jakim są Termy Maltańskie wzbudził podziw nawet u Niemców.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *