Do lekarza specjalisty nawet za rok…

Coraz częściej mieszkańcy naszego miasta mówią, że jeżeli nic nam nie dolega to i tak już powinniśmy zapisać się do lekarza specjalisty.
Nie ma w tym nic dziwnego, bo kolejki do niektórych lekarzy specjalistów wynoszą nawet rok oczekiwania.
-Chciałam dostać się do okulisty – mówi pani Anna. Słyszałam, że jest długi okres oczekiwania na wizytę. Zatem zadzwoniłam do wszystkich trzech przychodni okulistycznych w mieście. W jednej usłyszałam, że gdy mam zwykłe pogorszenie wzroku. to zapisy są na kwiecień 2019 r. Przypadki nagłe są przyjmowane od ręki, a te mniej nagłe po miesiącu oczekiwania. W kolejnej przychodni usłyszałam, że zapisów nie ma do końca roku. Pani pielęgniarka poinformowała mnie, że czekają na terminarz na przyszły rok. Mogę dzwonić w maju, wtedy będą zapisy na styczeń, luty i marzec 2019 r. Najlepiej sytuacja wyglądała u ostatniego okulisty. Tam usłyszałam, że termin jest na koniec listopada, ale jak nie zdążę donieść skierowania, to termin ten ktoś zajmie, a w grudniu okulista nie przyjmuje.
Znajomy za wizytę prywatną u okulisty z badaniem dokładnym oka ma zapłacić 300 zł. Nigdy nie będzie mnie stać na taką wizytę.
-W styczniu, po odebraniu wyniku od lekarza, chciałam umówić się do gastrologa, wtedy usłyszałam, że zapisy są na grudzień – mówi pani Joanna. Chyba się pani pomyliła, bo mamy styczeń – powiedziałam do pielęgniarki. Wtedy usłyszałam, że faktycznie zapisy są na grudzień. Ale sąsiadka teraz chciała się dostać do gastrologa, to usłyszała, że zapisów już w tym roku nie ma. Na przyszły rok jeszcze nie zapisują. U innego lekarza terminy są, ale na koniec czerwca br.
Troszkę lepiej sytuacja wygląda z wizytami u ortopedy. W jednej przychodni przypadki pilne są umawiane na koniec maja br. Gdy nie ma zapisu na skierowaniu „pilne”, oczekiwanie wydłuża się o kilka miesięcy. Do innej przychodni ortopedycznej można dostać się podobno każdego dnia.  Jak usłyszeliśmy od pielęgniarki, aby zapisać się do ortopedy, należy być grubo przed godz. 7. Grubo – oznacza nawet godzinę 4 lub 5 rano. Dobrze, że zrobiło się ciepło. Do chirurga jest podobnie. Rejestracja jest od godz. 8. Przychodnia jest czynna od godz. 7. Pacjenci, aby dostać się do specjalisty, czekają już od godz. 5 rano, a nawet czasami i wcześniej.
Na wizytę u kardiologa przyjdzie  nam czekać w jednej poradni do września, w drugiej aż do grudnia br., a do neurologa do czerwca br. O szybkiej wizycie u laryngologa również możemy pomarzyć. Wprawdzie nie ma rejonizacji i specjalistów możemy szukać w Opatowie, Kielcach, Starachowicach czy Sandomierzu, ale tam po pierwsze – również są kolejki, po drugie – nie każdy jest w stanie wsiąść w samochód lub autobus i sobie dojechać do odległej o kilkadziesiąt kilometrów poradni.
Spostrzeżenia niezadowolonych pacjentów przekazaliśmy do NFZ w Kielcach.
Jak poinformowała nas Beata Starz–Grudzińska z NFZ, do świętokrzyskiego oddziału wojewódzkiego NFZ wpłynęła jedna pisemna skarga (w dniu 28 marca 2018 r.), dotycząca trudności w dostępie do świadczeń w Ambulatoryjnej Opiece Zdrowotnej w poradni laryngologicznej w Ostrowcu Świętokrzyskim.
-Skarga została przesłana do świadczeniodawcy celem ustosunkowania się do stawianych zarzutów przez świadczeniobiorcę -wyjaśnia B. Starz -Grudzińska. Natomiast brak jest innych interwencji pacjentów, dotyczących utrudnionego dostępu do świadczeń bądź długiego okresu oczekiwania na udzielenie świadczenia w zakresie świadczeń w Ambulatoryjnej Opiece Zdrowotnej.
Wymienione poradnie w Ostrowcu Świętokrzyskim mają obowiązek wykazywać w sprawozdaniach do NFZ kolejki oczekujących.
-Wynika z nich, że w poradniach okulistycznych pierwszy wolny termin przypada w listopadzie 2018 r., a w ortopedii i traumatologii ruchu pierwszy wolny termin jest w kwietniu 2018 r. – wyjaśnia przedstawiciel NFZ w Kielcach. W poradniach chirurgii ogólnej – brak kolejek, a w poradniach neurologicznych pierwszy wolny termin przypada w czerwcu i lipcu 2018 r. W dwóch poradniach kardiologicznych pierwszy wolny termin przypada we wrześniu i grudniu 2018 r.
Jak podkreśla Beata Starz – Grudzińska z NFZ, opisane informacje dotyczą terminów udzielenia świadczeń tzw. „pierwszorazowych”. Pacjentów kontynuujących leczenie u danego świadczeniodawcy nie należy wpisywać w kolejkę oczekujących na udzielenie świadczenia. Pacjent podczas pierwszej wizyty w poradni specjalistycznej, z daną jednostką chorobową powinien mieć wyznaczony termin następnej wizyty wynikającej z toku leczenia oraz stosownie do wskazań lekarza prowadzącego leczenie.
-Jeżeli chodzi o gromadzenie się osób przed poradniami we wczesnych godzinach porannych i utrudniony dostęp do świadczeń, może wynikać ze złej organizacji pracy u danego świadczeniodawcy – czytamy w oświadczeniu Narodowego Funduszu Zdrowia. W przypadku, gdy informacje zamieszczane na stronie internetowej http://kolejki.nfz.gov.pl/Informator/Index/ odbiegają od stanu rzeczywistego, pacjenci powinni zgłaszać nieprawidłowości poprzez funkcjonalność „Zgłoś nieprawidłowość”, mając jednak na uwadze, że pierwszy wolny termin publikowany na stronie internetowej nie dotyczy pacjentów kontynuujących leczenie. Jak widać Narodow y Fundusz Zdrowia nie widzi większego problemu w związku z oczekiwaniem pacjentów. Kolejną komplikacją, z jaką lekarze nie są w stanie sobie poradzić, jest nie zgłaszanie się pacjentów na umówione wizyty.
-Pacjenci często nie raczą poinformować poradni, że nie dotrą do lekarza w danym terminie – mówi pan Zbigniew. Blokują przez to wizytę u lekarza, z której mógłby skorzystać ktoś inny. Może poradnie specjalistyczne rozważyłyby przypominanie telefoniczne bądź przez sms o wizycie, co często specjaliści stosują prowadząc prywatną praktykę.
Coraz więcej osób w wieku, kiedy zaczyna dokuczać zdrowie, głośno mówi, że przypadło im pierwszy raz trafić do specjalisty i od razu mają utrudniony dostęp. Niektórzy mówią, że woleliby, aby ich składki zdrowotne szły tylko i wyłącznie na ich leczenie. Są nawet skłoni dopłacić do wizyty, jak to jest m.in. w USA, aby tylko dostać się szybko do specjalisty. Gros osób bowiem u specjalisty w ciągu roku jest kilka razy, a pozostali nie mogą dostać się nawet raz.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *