Dopalacze kontratakują

W lutym wydawało się, że sytuacja związana z handlem dopalaczami w Ostrowcu Świętokrzyskim została opanowana. Nic bardziej mylnego.
Obecnie dostęp do środków zastępczych znów jest możliwy, a kontrolowanie obiektu okazało się nierealne.
Przed dwoma miesiącami, na naszych lamach, Elżbieta Góralska -Dulny, p.o. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Ostrowcu Świętokrzyskim, mówiła o pełnej determinacji w walce ze środkami zastępczymi. Wówczas to sanepid wspólnie z funkcjonariuszami policji przeprowadził dwie kontrole 18 stycznia br., kiedy zabezpieczono cztery rodzaje środków w liczbie 265 sztuk, kolejne kontrole przeprowadzono w sobotę 20 stycznia br., gdzie zabezpieczono 79 sztuk dopalaczy, zaś dzień później, w niedzielę ujawniono 62 sztuki. Sklep zamknięto i wydawało się, że problem został, choć na jakiś czas rozwiązany. Nic bardziej mylnego, bowiem sprzedawca dopalaczy dokonał takich zmian, które utrudniły kontrolę, a umożliwiają bezproblemowe nabywanie środków zastępczych. Teraz, aby dostać się do wnętrza lokalu, trzeba nacisnąć odpowiedni dzwonek, okazać się w kamerze. A więc mamy nagminny obraz, młodych ludzi trafiających pod sklep, zdejmujących kaptury, czy czapki, aby okazać się w monitoringu i trafić do wnętrza w celu dokonania zakupu.
Taka procedura uniemożliwia podobno kontrole obiektu przez sanepid i służby mundurowe.
-Przedstawiciele Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Ostrowcu Św. wraz z funkcjonariuszami Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim podjęli próbę przeprowadzenia kontroli w budynku w związku z podejrzeniem wprowadzania do obrotu produktów mogących stwarzać zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi – relacjonuje Elżbieta Góralska – Dulny, p.o. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Ostrowcu Świętokrzyskim. Po próbie usiłowania wejścia do lokalu odstąpiono od kontroli z uwagi na brak możliwości jej przeprowadzenia – nikt nie otwierał drzwi na wezwanie.
Kontrolujący stwierdzili brak szyldu z nazwą firmy oraz jakiejkolwiek informacji dotyczących jej właściciela.
– Brak możliwości przeprowadzenia kontroli w sklepie wprowadzającym do obrotu środki zastępcze, uniemożliwia kontrolę przestrzegania przepisów określających wymagania higieniczne i zdrowotne, więc w powyższej sprawie wystosowano pismo do Prokuratury Rejonowej – słyszymy.
Niestety, proceder kwitnie i da się to zaobserwować po ilości pustych opakowań po dopalaczach, których mnóstwo można znaleźć w sąsiedztwie sklepu. Mnożą się też glosy mieszkańców, którzy mają dość dziwnych reakcji młodzieży po zażyciu tych środków.

Print Friendly, PDF & Email

4 thoughts on “Dopalacze kontratakują

  • 25 kwietnia 2018 at 17:06
    Permalink

    Czyli wynika z tego, że handlując dowolnym nielegalnym towarem wystarczy zainstalować kamerę oraz pozdejmować wszelkie oznaczenia?

    A jeśli tam sprzedają broń, narkotyki, środki wybuchowe, a dopalacze są tylko przykrywką?

    Reply
  • 26 kwietnia 2018 at 07:03
    Permalink

    Ten,,Sklep”w dalszym ciągu funkcjonuje często tamtędy przechodzę i widać jak młodzi ludzie wchodzą. Tylko czegoś tu nie rozumiem wszyscy o tym wiedzą i policja nic z tym nie zrobi nakaz przeszukania z prokuratury i nie proszą się łaskawie o otworzenie drzwi. No chyba że ktoś niezła działkę z tego ma i dlatego nikt z tym nic nie robi. Moze jak jakiś małolat umrze po zażyciu to ktoś się ogarnie i zrobi z tym porządek.

    Reply
  • 26 kwietnia 2018 at 10:15
    Permalink

    Wystarczyłoby właściciela zmusić do degustacji towaru, którym handluje i szybko oczyszczono by miasto z podobnych punktów. Skoro to nieszkodliwe – niech pali, łyka i co jeszcze chce. Jak przeżyje, to może tym handlować.

    Reply
  • 26 kwietnia 2018 at 15:57
    Permalink

    Już kiedyś w Ostrowcu młody człowiek zmarł po zażyciu paru kopów na głowę. Nikt nie poszedł za to siedzieć.

    Także nie wszystko jest takie proste. Dopalacze muszą być potężnym biznesem, skoro nikt z tym nic nie robi, a na dodatek dość głupio się tłumaczy że “drzwi zamknięte”. To kpina.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *