Biały proszek na twarzy kierowcy

Policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli pojazd marki Rover.
Za kierownicą auta zasiadał młody człowiek. Wszystko wskazywało, że będzie to rutynowa kontrola drogowa.
-W trakcie czynności okazało się, że 18-latek nie posiada dowodu rejestracyjnego, jak również polisy ubezpieczeniowej auta – mówi kom. Kamil Tokarski, oficer prasowy KWP w Kielcach. Dodatkowo nastolatek nie posiadał prawa jazdy, ponieważ jeszcze ich nie uzyskał.
Ale na tym nie koniec. Policjanci zwrócili też uwagę na fakt, że zachowanie 18-latka wskazywało na stan po zażyciu środka działającego podobnie do alkoholu. Na twarzy młodzieńca było widać wyraźne ślady białego proszku i nie była to mąka.
-Po przeprowadzeniu wstępnego badania narkotestem było już jasne, że kierujący może być pod wpływem amfetaminy –dodaje kom. Kamil Tokarski. Mógł zatem jechać na haju, czyli pod wpływem narkotyków. W trakcie dalszych czynności mundurowi ujawnili u 18-latka woreczek foliowy z białą substancją, wstępnie zidentyfikowaną jako amfetamina.
18-latek, za zachowanie niezgodne z prawem, odpowie przed sądem. Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą, że kierował pojazdem pod wpływem środków odurzających, a zabezpieczona substancja to narkotyki, może mieć dodatkowe kłopoty z prawem.
Dachowanie po narkotykach (?)
Na terenie jednej z miejscowości powiatu ostrowieckiego dachował samochód marki Honda. Prawdopodobnie za jego kierownicą siedział 18-latek po… narkotykach.
-Pojazd miał zdjęte tablice rejestracyjne –informowali policjanci.  Kierujący tym pojazdem, najprawdopodobniej jadąc od Bałtowa w kierunku Ostrowca Świętokrzyskiego, z nieustalonych przyczyn zjechał na pobocze. Samochód uderzył w wykopany z ziemi pień drzewa i dachował.
Mundurowi ujawnili obok samochodu saszetkę z dokumentami oraz zawiniątko z folii aluminiowej z białym proszkiem, wstępnie zidentyfi kowanym jako amfetamina. Zaczęli podejrzewać, że jest to zguba kierującego hondą. Pojechali do 18-latka, na nazwisko którego wydane były odnalezione dokumenty. W trakcie przeszukania mieszkania policyjny pies, wyspecjalizowany w wyszukiwaniu narkotyków, wskazał miejsce, gdzie znajdowała się kolejna foliowa torebka z amfetaminą.
Łącznie zabezpieczono ponad 1,5 grama tego narkotyku oraz elektroniczną wagę i kruszarkę do suszu. Dodatkowo policjanci ujawnili, że 18-latek był podczas ich wizyty pod wpływem narkotyków.
Śledczy przedstawili mu zarzuty posiadania narkotyków i zaczęli ustalać czy mężczyzna, który nie posiadał uprawnień, doprowadził do zdarzenia drogowego i czy wtedy też był pod działaniem środków odurzających?
Jazda z prochami
Na terenie powiatu ostrowieckiego, stwierdzone przypadki jazdy autami po narkotykach nie należą, na szczęście, do nazbyt częstych. Jednak co jakiś czas policjanci ujawniają kierowców, którzy usiedli za kierownicą po spożyciu „prochów”.
W 2017 r. ostrowieccy policjanci prowadzili dwa takie postępowania wobec kierujących pojazdami, przy czym jeden z tych przypadków został potwierdzony przez badania laboratoryjne. Natomiast w pierwszym kwartale br. przebadali, urządzeniem do badania zawartości narkotyków w organizmie kierowcy, tzw. drug read, 11 kierujących pojazdami. Dwa wyniki już zostały pozytywnie potwierdzone, a w pozostałych przypadkach nadal prowadzone są postępowania.
-Na terenie województwa świętokrzyskiego – mówi kom. Kamil Tokarski – niemal jeden na dziesięciu, spośród przebadanych w ubiegłym roku przez świętokrzyską policję kierowców, znajdował się pod wpływem narkotyków albo środków odurzających.
W 2017 r. świętokrzyska policja przeprowadziła prawie 400 takich kontroli.
Trzeba to bez ogródek stwierdzić, że tacy ludzie są nieodpowiedzialni. Stanowią ogromne zagrożenie na drodze, mogą spowodować śmiertelny wypadek. Każdy kierowca bowiem, który decyduje się usiąść za kierownicą pod wpływem środków odurzających lub narkotyków, jest potencjalnym zabójcą. Ma w swoich rękach niebezpieczną broń, jaką w tym przypadku stanowi samochód. Jeżeli nie zapanuje nad pojazdem, może spowodować wypadek, w którym zginą niewinni ludzie.
Nowoczesny sprzęt
Nie ma co ukrywać – wiele zależy tu od nowoczesnego sprzętu, bez którego szybkie stwierdzenie jazdy po narkotykach lub innych zabronionych przez prawo środkach odurzających jest niemożliwe. Na szczęście policja otrzymuje coraz więcej nowoczesnych, a więc skutecznych urządzeń, które wykorzystuje do walki z tego rodzaju przestępstwami. Nie wszyscy kierowcy są badani na zawartość w organizmie narkotyków. Kontrola taka ma miejsce wówczas, kiedy policjant uzna, że prowadzący pojazd ma problem z wypowiadaniem się, jego źrenice są rozszerzone i że zachowuje się w nienaturalny sposób. Delikwent przechodzi pierwsze badanie na zawartość alkoholu. Jeżeli alkomat wykaże, że kierowca jest trzeźwy, to mundurowi badają go narkotestem.
Świętokrzyska policja ma do swej dyspozycji urządzenia, dzięki którym można sprawdzić, czy kierowca znajduje się pod wpływem środków odurzających. Są to tzw. „mobilne laboratoria”. Policjanci korzystają też z jednorazowych pakietów, które  analizują ślinę i dają wstępny wynik, dotyczący zawartości środków odurzających w organizmie.
Nie każdy patrol posiada takie urządzenia. Jeżeli okaże się, że podczas kontroli jest ono potrzebne, a w radiowozie go nie ma, to policjanci wzywają inny patrol lub przeprowadzają badanie w komisariacie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *