Puchar nie dla nas! Porażka KSZO w finale Okręgowego Pucharu Polski

Staszów. Finał Okręgowego Pucharu Polski. *KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Wisła Sandomierz 0:1 (0:0).

0:1 – Patryk Róg, 54 min.

KSZO 1929: Olszewski – P.Cheba (69.Grunt), Mężyk, Czajkowski, Kapsa (81.Łokieć) – Smuczyński, Mąka (55.Sarwicki), Puton (59.Mikołajek), Persona – Kamiński, Jamroz. Trener: Przemysław Cecherz.

Wisła: Wierzgacz – Górski, Nikanovych, Róg, Poński (63.Sudy), Korona, Wilk, Bażant, Mokrzycki (80.Łata), Ferens (63.Beszczyński), Piechniak. Trener: Grzegorz Wesołowski.

Żółte kartki Puton, Kamiński, Kapsa, Mężyk – Róg, Bażant.

Sędziował: Maciej Mądzik (Kielce).

Mecz, którego stawką był 36 tys. zł nagrody ufundowane przez Polski i Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej, rozpoczął się odegraniem Mazurka Dąbrowskiego i pożegnaniem sędziego prowadzącego spotkanie. Na prezentację zespoły wyszły w koszulkach promujących honorowe krwiodawstwo.   Warto odnotować, że sympatyzujący ze sobą kibice obu zespołów oglądali mecz na tej samej trybunie. Niestety, piłkarze KSZO rozegrali słabe spotkanie i zeszli z murawy pokonani.

nb

KSZO zagrał w dość eksperymentalnym ustawieniu z Jakubem Kapsą, nominalnie operującym na pozycji lewego obrońcy. Na stoperze wystąpił tym razem nasz kapitan, Paweł Czajkowski. Obu zespołom trudno było przez w tej części zawiązać jakieś płynne akcje, a emocji było jak na lekarstwo. W 18 min. po dośrodkowaniu Bartłomieja Smuczyńskiego groźnie główkował Łukasz Jamróz, a później po rzucie rożnym Bartłomiej Smuczyński. Po kolejnej jego główce Wisłę przed utratą gola uratował słupek. KSZO prowadził grę, ale brakowało naszej drużynie podania otwierającego drogę do bramki. Dlatego największe zagrożenie nasz zespół stwarzał po wrzutkach w pole karne. Wisła śmielej zaatakowała w ostatnich minutach I połowy i Adrian Olszewski zmuszony był do kilku interwencji na przedpolu naszej bramki.

II połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli sandomierzanie, którzy w 54 min. i po rzucie wolnym i główce Patryka Roga objęli prowadzenie. Po dwóch minutach mógł wyrównać Mateusz Mąka, ale niecelnie główkował. Trener Przemysław Cecherz rotował składem, ale nasz wyraźnie zmęczony sezonem zespół nijak nie potrafił sobie poradzić z defensywą Wisły, a na dodatek narażał się na kontry rywala. W 83 min. po podaniu Łukasza Jamroza z piłką minął się Michał Grunt. Do końcowego gwizdka w naszej grze brakowało elementu zaskoczeniu i w efekcie dla nas dość nieoczekiwanie to broniąca się przed spadkiem z III ligi Wisła zdobyła Okręgowy Puchar Polski i będzie reprezentowała województwo świętokrzyskie w centralnych rozgrywkach Pucharu Polski. Na pocieszenie KSZO otrzymał za udział w finale 4 tys. zł.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *