Mateusz Janik: -Cieszę się z pracy w KSZO…”

-Na przygotowania mamy w tym roku aż dziewięć tygodni. To dużo czasu. Na pierwszych treningach skupimy się na budowaniu siły. Z tego będziemy korzystać później przez cały sezon. Nie wchodzimy aktualnie do hali, chyba że na zajęcia na siłowni. Nie ćwiczymy na siatce, czy z piłkami, będzie za to dużo biegania, pracy nad siłą i stabilizacją. Na tym etapie jeśli gramy, to w piłkę nożną, hokeja. Będą też mini gierki, a wszystko po to, by zbudować atmosferę w drużynie. Po tym okresie wprowadzającym, za około półtora tygodnia wejdziemy na zajęcia na siatce i grę szóstkami, by budować swój system gry – mówi Mateusz Janik, asystent trenera.
Mateusz Janik wcześniej współpracował z Impelem i to wtedy, kiedy wrocławski klub występował w Lidze Mistrzyń. To absolwent Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Ma uprawnienia trenera piłki siatkowej. Przed podjęciem studiów na AWF Wrocław przez trzy lata trenował w rodzinnym mieście pod okiem trenera Andrzeja Urbańskiego w klubie Hetman Włoszczowa. Z Wrocławia przeniósł się do Torunia, gdzie w ekipie Budowlanych był najpierw statystykiem, a później asystentem trenera.
-Wychowałem się w małej miejscowości świętokrzyskiej, konkretnie w Dobromierzu – mówi Mateusz Janik. –Cieszę się, że po okresie pracy we Wrocławiu i Toruniu mogę wrócić w rodzinne strony i pracować w tak markowym klubie, jak KSZO. Miałem przyjemność pracować z dobrymi trenerami, we Wrocławiu z Nicolą Negro i Markiem Solarewiczem, a w Toruniu z Nicolą Vetorri i spodziewam się, że zdobyte tą drogą doświadczenie będzie procentowało w ostrowieckim klubie. We wrocławskim klubie przewinęło się także wiele reprezentantek, czy to Polski, Czech, czy USA.
Mateusz Janik ocenia, że obecne KSZO, to połączenie doświadczenia i młodości. Z jednej strony mamy doświadczone Agnieszkę Wołoszyn, Annę Miros, Justynę Wojtowicz i Olgę Geyko, która przez siedem sezonów występowała w Turcji oraz Anastasję Trach, która przez ostatnie trzy miesiące była najlepszą zawodniczką w lidze filipińskiej, a z drugiej mało doświadczone Wiktorię Rdzanek i Annę Grzechnik.

-Trudno stawiać cele, ale prawdopodobnie będziemy walczyć o utrzymanie się w lidze – podkreśla M.Janik.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *