Dlaczego tak długo? Portret pamięciowy ujawniony po kilku miesiącach

Lokalną społeczność bulwersuje fakt, że dopiero cztery i pół miesiąca po zdarzeniu policja udostępniła portret pamięciowy mężczyzny, który 10 maja br. u zbiegu ulic: aleja Jana Pawła II i Bałtowskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim, chciał uprowadzić 11-letnią dziewczynkę.
– Dlaczego tak długo na to czekaliśmy?
To dobre pytanie, ale nie do mnie – mówi dziś ojciec dziecka. Najważniejsze, że dziś córka jest z nami w domu.
Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim Sylwester Kaniewski, pytany o to samo odpowiada, że prowadzono czynności procesowe, a prokuratura dopiero teraz wydała wytyczne, aby portret upublicznić. Zdaniem rodziny, mogło się tak dziać, aby sprawdzić wiarygodność zeznań ich córki, w której prawdomówność od samego początku najbliżsi nie mieli najmniejszych wątpliwości.
-Ów portret pamięciowy był mi znany już na początku postępowania, ale później moją córkę przesłuchiwano jeszcze w sądzie, a następnie poddano psychologicznej weryfikacji, czy nie kłamie. Najwyraźniej dopiero po tym okresie do kogoś dotarło, że nie ma mowy, aby ktoś mógł zmyślić, tak dramatyczną sytuację- mówi nam ojciec dziewczynki.
Zaraz po zajściu, które zbulwersowało lokalną społeczność, a szczególnie, po okresie, gdy nie udało się ustalić ani sprawcy, ani świadków zdarzenia, pojawiły się głosy, że dziecko może po prostu konfabulować.
– Możemy przyjąć dwie podstawowe wersje tego zdarzenia, czy tak było, czy też nie – mówił w przekazie na kanale Youtube zaraz po zajściu nadkomisarz Dariusz Loranty, emerytowany oficer Komendy Stołecznej Policji i znany komentator medialny.
Jeżeli tak było, to młode dziewczyny są atakowane przez osoby, które mają zaburzone potrzeby seksualne (…) A może tutaj była całkiem inna sytuacja, bo nawet jeśli ktoś zapytał o drogę, to np. doszło do nadmiaru emocji w wydaniu dziecka (…) W tym okresie dzieci nie kłamią, ale konfabulują, czyli budują rozszerzoną wersję tych zdarzeń, które miały rzeczywiście miejsce, dokładając swoje emocje.
Teraz wydaje się, że owa teoria, którą po niedanej próbie poszukiwań sprawcy powielała coraz większa grupa osób, całkowicie padła, gdyż w następstwie serii czynności procesowych organa ścigania potwierdziły to, że dziewczynka nic nie zmyśliła.
Inną kwestią jest to, że ów czas, który minął, liczył się na korzyść sprawcy, który przecież całkowicie mógł zmienić swój wygląd, rezygnując z wielu charakterystycznych cech.
Zastanawiające jest jednak to, że mimo dramatycznego apelu rodziców, wyznaczenia 10 tysięcy złotych nagrody, do dziś nie znalazł się żaden świadek zdarzenia. Przypomnijmy, że nieznany na chwilę obecną mężczyzna podjechał samochodem osobowym do stojącej przy przejściu dla pieszych przy ul. Bałtowskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim 11– latki, wysiadł z pojazdu i wbrew jej woli chciał aby wsiadała do auta proponując, że ją podwiezie. Całe zajście widział przypadkowy świadek, który zainterweniował, w wyniku czego dziecko oddaliło się.
Z ustaleń policji wynika, że sprawca poruszał się samochodem osobowym nieustalonej marki koloru czarnego o początkowych numerach rejestracyjnych TO… Na pojeździe znajdowała się biało czerwona flaga”. Przed tygodniem policja opublikowała por tret pamięciowy sprawcy, który według naszych ustaleń został sporządzony w tej formie zaraz po zajściu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *