Nasz sąsiad – senior

Dla wielu naszych znajomych, sąsiadów, życiowa aktywność, życie społeczne czy kulturalne skończyło się wraz z przejściem na emeryturę.
Niekiedy spowodowane jest to tym, że najbliżsi – dzieci, a z dziećmi również wnuki – rozjechali się po świecie i rodzice nie mają już z nimi bliskiego kontaktu. Poza tym zakończenie aktywności zawodowej powoduje często zerwanie kontaktu ze znajomymi z pracy, koleżankami czy kolegami. Rzadziej wychodzimy z domu, rzadko kontaktujemy się z innymi ludźmi. Chyba, że w trakcie zakupów, czy w drodze do przychodni, spotkamy sąsiadów lub znajomych i zatrzymamy się na rozmowę.
-Tak zaczynają się problemy natury społecznej, fizycznej czy emocjonalnej. Rolę jedynego przyjaciela zaczynają odgrywać telewizor, a czasem pies. Zamykamy się we własnych mieszkaniach czy domach – mówi Joanna Basińska, kierownik Działu Pomocy Usługowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Wiele seniorek i seniorów ukrywa swoją samotność i nie prosi o pomoc. Nie mówią, że nie mają rodziny i wstydzą się, że mogą być dla innych kłopotem. Wpadają często w pułapkę – popadając w coraz większą izolację i samotność. Bywa, że pojawiają się różne, dziwne zachowania, które z czasem stają się na tyle uciążliwe, że uniemożliwiają normalne funkcjonowanie starszej osoby i jej otoczenia: zbieractwo, ścielenie łóżka czy wykonywanie innych czynności w określonej kolejności, ciągłe sprawdzanie zamków, urządzeń itp.
Oczywiście są także osoby, które świadomie wybierają samotność. Nie zakładają rodziny i nie dbają o kontakty towarzyskie. Zwykle życie wypełnia im praca i pasje. Z różnych powodów decydują się na życie bez zażyłości z innymi ludźmi. Ale i oni, po przejściu na emeryturę i spowolnieniu tempa życia, dotkliwie odczuwają samotność. -Problemem jest to, że osoba starsza nie ma się gdzie spotkać i nawiązać kontakt z innymi ludźmi. Nie wie, jak miałaby to zrobić. Dlatego tak ważna jest wrażliwość innych ludzi, zwłaszcza młodych. Budowanie świadomości wśród tych osób, to jedno z zadań, jakie spoczywa na samorządzie lokalnym w szczególności na edukacji i szeroko pojętej pomocy społecznej – mówi kierownik Joanna Basińska. -Tylko w taki sposób będziemy mogli przygotować się do starości. Najpierw poprzez uwrażliwienie na potrzeby osób starszych, a później poprzez rozwijanie w sobie aktywności.
Dobrze, że przedstawicielki MOPS co pewien czas przypominają nam o dotkliwszym problemie samotności i uwrażliwiają młodzież szkolną na potrzeby ludzi starszych. Żyjemy coraz dłużej. W społeczności naszego miasta, seniorzy stanowią coraz liczniejszą grupę. Osób po 65 roku życia jest już więcej niż dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. Poza tym w dalszym ciągu ludzie młodzi emigrują do dużych miast i za granicę za ciekawszą pracą i lepszymi warunkami życia. Kontakty z rodzicami ograniczają się do jednego, dwóch przyjazdów w miesiącu i kilkunastu w roku. Pewnie chcieliby się kontaktować z nimi częściej, ale obowiązki zawodowe nie pozwalają na to.
Polityka społeczna miasta, ale także sąsiednich gmin powinna uwzględniać potrzeby osób starszych. Powinniśmy rozwijać projekty otwierania domów seniora i świetlic, w których seniorzy mogą spędzać w sposób aktywny czas wspólnie z innymi ludźmi. Niezwykle cenna jest inicjatywa Uniwersytetu Trzeciego Wieku, który skupia kilkuset członków. W szerszym zakresie powinny się otworzyć na seniorów lokalne stowarzyszenia i organizacje pozarządowe. Dużą rolę do spełnienia mają też szkoły.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *