Ostrowieccy żeglarze na wodach Adriatyku (zdjęcia)

W ostrowieckim Jachtowym Klubie Morskim Born2Sail sezon żeglarski rozpoczął się na dobre.
Ostrowieckie wilki morskie odbyły już rejsy po wodach Chorwacji, a także po zalewie na Solinie.
Pływali z delfinami
-Rejs w Chorwacji odbyliśmy katamaranem Lagoon 42. Dla niektórych jego uczestników był to pierwszy kontakt z żaglami, podczas którego zdobyli staż morski. Co ciekawe, średni wiek naszej załogi wynosił 26 lat, a najmłodszy załogant miał zaledwie 8 lat – mówi wiceprezes klubu, Piotr Sala.
Piotr Sala opowiada, że w Chorwacji wystartowali z Sukosanu, pięknej, śródziemnomorskiej miejscowości, najeżonej wąskimi i urokliwymi uliczkami. Miasto pamięta jeszcze czasy rzymskie, a dziś słynie z malowniczych plaż i szerokiej oferty dla miłośników żeglarstwa i innych sportów wodnych. Po drodze odwiedzili kilka ośrodków. Pierwszym z nich był dalmacki Tribunj z portem na półwyspie. W Tribunj znajduje się marina z 240 miejscami do cumowania i 150 miejscami na lądzie. Osobliwością Tribunj jest to, że po powrocie rybaków z morza, wybrzeże zamienia się w targowisko ze świeżymi rybami i krabami. Stąd popłynęli zwiedzać Twierdzę św. Mikołaja w Sybenik. Obiekt jest częścią zabytku wpisanego na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. Twierdza św. Mikołaja znajduje się na morzu, przy wejściu do portu w Sybeniku. Jest jednym z najcenniejszych i najlepiej zachowanych przykładów architektury obronnej w Dalmacji. Wykonana jest z cegły, ponieważ materiał ten uznano za najbardziej odporny na kule armatnie. Chociaż zdolności obronne twierdzy nigdy nie zostały przetestowane w operacjach wojskowych , struktura nadal okazała się skuteczna w ochronie miasta przed atakami wroga z morza. Przez stulecia służyła różnym armiom i przeszła szereg renowacji.

Kolejnym etapem uczestników rejsu był Skradin położony nad rzeką Krka, w pobliżu parku narodowego. Atrakcją tej miejscowości, w której stare miasto jest zbudowane z kamienia, są wodospady. To jedno z najstarszych miast chorwackich. Ostrowieccy żeglarze na dłużej, bo na dwa dni, zatrzymali się na przepięknie położonej wyspie ViS. Zwiedzili tu opuszczoną bazę wojskową z tajemniczymi korytarzami oraz szybami, w których zjeżdżali na linach. Wypożyczyli także skutery, aby więcej zobaczyć. No i zobaczyli… Podczas nocnego powrotu z wyspy, tuż po wschodzie słońca, do ich katamaranu podpłynęły… delfiny! To znak, że Adriatyk jest wyjatkowo czystym morzem. Właśnie z tego powodu Chorwacja jest dumna ze swojego czystego, niebieskiego morza, w którym praktycznie wszędzie można spotkać delfiny.
-Łącznie zrobiliśmy 280 mil morskich – mówi Piotr Sala. -Atrakcji było mnóstwo. Pogoda dopisała. Było tak, jak chcieliśmy, słonecznie i wietrznie. Humory też dopisywały. Doświadczyliśmy pływania nocą przy czterometrowych falach, spotkaliśmy się z delfinami, zjeżdżaliśmy na linach. Odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, które długo zostaną w naszej pamięci.
Powrót do Ostrowca też na długo utkwi w pamięci ostrowieckich żeglarzy. Zwiedzili bowiem Plitwickie Jeziora, nad którymi zlokalizowany jest park narodowy z szesnastoma jeziorami krasowymi, połączonymi ze sobą licznymi wodospadami. Jeziora dzielą się na dwa zespoły połączone kaskadowo. Byli także w Petrovej Gorze z rozpościerającym się w krajobrazie wysokim na 37 metrów nigdy nieukończonym w budowie pomnikiem, upamiętniającym bałkańskich partyzantów. Zwiedzają go głównie fani opuszczonych, porzuconych budynków. W drodze do domu był także czas na pobyt nad węgierskim morzem, Balatonem.
Wyprawa rejsowa na Chorwację, to koszt ok. 1,5 tys. zł na osobę. Dziś już nie ma sensu ciągnąć ze sobą łódki przez pół Europy, skoro można je wypożyczyć, wyczarterować na miejscu. To znacznie obniża koszty transportu i uzyskania stosownych zezwoleń.
Zielone wzgórza nad Soliną
Po powrocie z Adriatyku nasi żeglarze wybrali się nad Jezioro Solińskie.
-Spędziliśmy tu trzy dni w doborowym towarzystwie. Na szczęście, prognozy pogody się nie sprawdziły. Zapowiadały deszcz i zero wiatru, a w rzeczywistości mieliśmy słońce i lekki wiatr – opowiada Piotr Sala. – Nasi młodzi klubowicze zdobyli trochę doświadczenia. Pływali jachtem wyposażonym w koło sterowe i dużą powierzchnię żagli – Tes 32 Dreamer oraz Nautiner 30S.
Piotr Sala zapowiada, że to dopiero początek sezonu. Przed żeglarzami kolejne rejsy!
Pod patronatem Polskiego Związku Żeglarskiego
-Teraz przygotowujemy się do otwarcia naszej bazy na Brodach Iłżeckich oraz uroczystego otwarcia sezonu. Zapraszamy wszystkich miłośników sportów wodnych do naszego klubu – mówi P. Sala.
Ostrowieccy żeglarze w Brodach Iłżeckich budują swoją marinę. Nie tak dawno zwodowali stalowy pomost. Pomost będzie of lagowany barwami klubu oraz sponsorów, dzięki którym powstaje. Zostanie oświetlony, co zapewni widoczność w nocy i zwiększy bezpieczeństwo na wodzie. Molo będzie też monitorowane.
Żeglarze chcą połączyć siły wszystkich ostrowczan, którzy żeglują i interesują się żeglarstwem oraz zachęcić do jego uprawiania jak najszersze grupy. Wciąż są jeszcze nieco zbyt rozproszeni i dlatego zrodził się pomysł na to, by się zjednoczyć, by dawne tradycje wspólnego żeglowania odżyły, a także by naprawdę zająć się promocją żeglarstwa w naszym mieście. Wkrótce rozpoczną się zarówno warsztaty, jak i kursy żeglarskie, o których na bieżąco będziemy informować. Polski Związek Żeglarski objął patronatem honorowym bezpłatne warsztaty żeglarskie dla dzieci i młodzieży, organizowane przez Klub Born2Sail w Brodach Iłżeckich. Na pewno chętnych nie zabraknie na odbycie kursu żeglarskiego na stopień żeglarza jachtowego, zakończonego egzaminem.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *