Trener Marcin Wróbel: „Chcę, by drużyna unikała prostych błędów w defensywie…”

-Ruchy kadrowe w zespole świadczą o tym, że KSZO musi budować na najbliższy sezon piłkarski praktycznie nowy zespół?


-Chyba nie, choć nie ukrywam, że odejście głównego naszego rozgrywającego Włodzimierza Putona do Wisły Puławy i najlepszego strzelca drużyny Michała Grunta do Motoru Lublin zaburzyło nam wizję zespołu, ale realia są takie, a nie inne – mówi trener KP KSZO 1929, Marcin Wróbel. -Zaważyły na tym wyłącznie aspekty finansowe. Cóż, obu zawodnikom mogę tylko życzyć powodzenia w nowych klubach i jednocześnie mieć nadzieję, że uda nam się ich zastąpić wartościowymi piłkarzami.
-W klubie testowanych jest cała plejada młodych zawodników z ościennych klubów. Wśród nich jest kilku, którzy przydaliby się zespołowi. Mam tu na myśli chociażby na uwadze bramkarza z ŁKS Łomża…
-Cieszę się z tego, że tak wielu piłkarzy dobrze postrzega KSZO i chce się w nim promować. Musimy się jednak sprężyć w tych działaniach transferowych, bo letni okres przygotowawczy jest wyjątkowo krótki. Nie możemy do ostatnich chwil czekać z potwierdzeniem tego, czy innego zawodnika. Liczę na to, że dołączą do nas przede wszystkim gracze z odpowiednią jakością.
-W minionym sezonie udało nam się wypracować pewien styl gry, który ze wszystkimi zespołami pozwolił nam prowadzić otwartą grę. Będziemy ten styl zmieniać, czy raczej go ubogacać?
-Zarówno zespół, jak i ja – jako trener – mamy pewne doświadczenie. Osobiście wyciągnąłem z naszej gry w poprzednim sezonie wiele wniosków. Przede wszystkim, w porównaniu z ubiegłym sezonem, chcemy wyeliminować proste błędy, które popełnialiśmy w grze defensywnej i traciliśmy niepotrzebnie punkty. Do tego potrzebna nam będzie dyscyplina taktyczna i jeszcze większe zaangażowanie. Chcemy grać „na tak”, ale nie możemy zapominać o tym, by tracić jak najmniej goli. To powinno odnieść pozytywny skutek.
-Jakich więc piłkarzy poszukuje na dziś nasz klub?
-Nie ma co ukrywać, musimy poszukać wartościowego gracza na pozycji środkowego pomocnika, kreatora gry takiego, jakim był Włodek Puton. Fabian Burzyński, odciążony od zadań defensywnych czuł się przy nim bardzo dobrze. Tworzyli duet, który narzucał ten styl naszej gry.
-Czy na pozycji defensywnego pomocnika może więc zagrać Marcin Kaczmarek?
-Na razie trudno mi o tym mówić. Na pewno będziemy o tym rozmawiać. Z Marcinem, którego zapamiętałem jako bocznego pomocnika, znamy się jeszcze z boiska i bez problemów znajdziemy w tej kwestii wspólny język.
-A co możemy powiedzieć o Ilji Tymoszence – piłkarzu, którego poleca nam trener Witalij Kwarczany i o którym mówi, że może zagrać na wielu pozycjach?
-To typowy środkowy obrońca. O jego przydatności do zespołu zdecydują gry kontrolne.
-Już dziś gramy sparingowy mecz w Lublinie z Motorem. Zagramy w najsilniejszym z możliwych składzie, czy też wykorzystamy ten mecz na testowanie nowych, trenujących z zespołów piłkarzy?
-Interesuje nas nie wynik, a nasz zespół. Dlatego sprawdzę w Lublinie tych graczy, którzy chcą się w naszym klubie pokazać. Tylko w konfrontacji z silną drużyną, jaką jest Motor, mogą udowodnić swą przydatność do KSZO. Okres do meczu z Motorem polega na scementowaniu drużyny i wdrożeniu ją w odpowiedni cykl treningowy.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *