Marzena Dębniak: Chcę być blisko ludzi

Marzena Dębniak, obecnie starosta ostrowiecki, w przeszłości wiceprezydent, a przez lata sekretarz gminy Ostrowiec Świętokrzyski jest kandydatem niezależnym na senatora RP w nadchodzących wyborach.
Zawodowo, z wykształceniem prawniczym, od prawie 30 lat jest aktywnym samorządowcem, a prywatnie matką dorosłego syna. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po studiach powróciła na świętokrzyską ziemię, by z pasją poświęcić się lokalnej wspólnocie.
-Co skłoniło Panią do kandydowania do senatu i jak Pani widzi swoją rolę jako senatora RP?
-Cenię uczciwość i lojalność. Kandyduję do Senatu RP, bo chcę mówić o tym, co nas łączy jako naród, jako Polaków –mówi Marzena Dębniak. Jako senator, podobnie jak w trakcie mojej dotychczasowej pracy, chcę być blisko ludzi. Znam ich problemy i wiem jakie kroki należy podjąć, by rozwiązać najpilniejsze bolączki mieszkańców północnej części województwa świętokrzyskiego. Najważniejsze dla mnie dziedziny życia to zdrowie i edukacja, oraz dobrze płatna praca dla naszych mieszkańców. Planuję aktywnie włączyć się w mające temu służyć zmiany prawa. Chcę być blisko ludzi i to nie tylko podczas uroczystości. Nie zamierzam być jedynie senatorem „od święta”, który dobrze się prezentuje na kolorowych fotografiach.
– Ubiega się Pani o fotel Senatora. Jak ważne jest Pani doświadczenie, jako samorządowca?
-Jako senator zamierzam wyjść poza schemat parlamentarzysty, którego rola ogranicza się do głosowania. Widzę się w roli promotora, lidera i menagera naszego regionu, który aktywnie poszukuje środków i szans na dofinasowanie. Jestem samorządowcem, a więc z tej pozycji mam świadomość zmian, jakie są potrzebne w Polsce. Przez wszystkie lata mojej pracy byłam osobą bezpartyjną, dlatego startuję z niezależnego komitetu. Obecnie coraz więcej regulacji prawnych ogranicza samorządy i osłabia ich finanse, a przecież to mieszkańcy w swoich miastach i wsiach powinni mieć bezpośredni wpływ na swoje otoczenie i środowisko. Widzę niestety, że to wszystko zmierza do ograniczenia tych praw, a na to jako osoba z takim doświadczeniem zawodowym nie mogę wyrazić zgody. Nie mogę stać z boku i patrzeć na to co dzieje się obecnie z naszym krajem. Dlatego 13 października zachęcam wszystkich do pójścia do urn wyborczych. Oddajmy mądrze nasze głosy.
– Służba zdrowa stała się jednym z głównych tematów kampanii wyborczej. Ja k ocenia Pani jej kondycję przez pryzmat ostrowieckiego szpitala? Kto ma narzędzia, aby to zmienić – rządzący, czy władze lokalne?
-Sytuacja polskiej służby zdrowia jest tragiczna, zarówno jeśli chodzi o poziom leczenia w przychodniach POZ, szpitalach powiatowych, czy w przypadku dostępu do nowoczesnego leczenia specjalistycznego. Zaniedbania w służbie zdrowia są olbrzymie, a reforma, która wprowadziła tzw. szpitale sieciowe oraz Szpitalne Oddziały Ratunkowe, w ogóle nie spełniła swojej roli. Szpitale powiatowe są w zapaści, w całej Polsce gwałtownie narasta ich zadłużenie i bez określonych rozwiązań prawnych będzie coraz gorzej, a trzeba podkreślić, że wszystkie narzędzia są w rękach rządzących. Wprowadzone procedury są niedoszacowane, a wręcz zaniżane. Jeżeli określony zabieg kosztuje przykładowo 4 tysiące złotych, a szpital otrzymuje jedynie 2 tysiące, to skąd wziąć brakujące środki. Uważam, że aby można było zahamować ten trend, nakłady na służbę zdrowia już w przyszłym roku powinny wynosić 6,5 procent PKB. Nie do pomyślenia jest dla mnie, że chore na raka osoby i ich rodziny wręcz żebrzą o dostęp do nowoczesnych terapii nowotworowych, organizując zbiórki w mediach społecznościowych, podczas gdy finansowanie tego leczenia powinno być w gestii państwa. Dla przykładu w krajach zachodnich problem raka piersi już nie istnieje, a coraz więcej wyleczonych kobiet wraca do pracy. Natomiast w Polsce obserwujemy odwrotną tendencję. Kolejną sprawą, dla której nie może być przyzwolenia, to refundacja leków dla pacjentów po przeszczepach. Refundacja obejmuje jedynie pierwsze trzy lata, a potem pacjenci są pozostawieni sami sobie. Musimy to zmienić.
– Jakie są bolączki północnej części województwa, którym można zaradzić z perspektywy parlamentu?
-Jesteśmy spadkobiercami wielkich tradycji przemysłowych, zarówno staszicowskiej koncepcji rozwoju przemysłu na terenach wzdłuż biegu rzeki Kamiennej jak i Centralnego Okręgu Przemysłowego. Ale nie możemy żyć tylko przeszłością. Pora na działania w celu rozwoju miast nad Kamienną, bo nadal posiadają ogromny potencjał wymagający jedynie wsparcia. W tym celu musimy doprowadzić do lokalizacji dużych państwowych inwestycji, które staną się gwarantem rozwoju Skarżyska Kamiennej, Starachowic i Ostrowca Świętokrzyskiego. Musimy walczyć o dobrą, dwujezdniową drogę łączącą te trzy miasta. Obecnie wykorzystywane drogi 9 i 42 są zbyt zakorkowane. Stworzenie drożnego korytarza może stać się zachętą dla potencjalnych inwestorów, by lokowali na tych obszarach swój kapitał. Chodzi o rozwój infrastruktury. Każdy z nas podróżując po Europie i Polsce widzi te ogromne dysproporcje w poziomie jakości dróg. Trudno przyciągnąć dużego inwestora bez właściwego zaplecza logistycznego i dróg bez właściwych parametrów. Kolejnym przykładem ignorancji ze strony państwa jest rozbudowa linii kolejowej nr 25, gdzie projektując nie uwzględniono budowy wiaduktów nad torami i drogą krajową, czyli czegoś, co należy do kompetencji państwa. Równie ważna dla naszego regionu jest modernizacja i lepsze wykorzystanie linii kolejowych nr 8 i 25. Musimy również zadbać o właściwy poziom wód i retencyjność, gdyż zmiany klimatu niosą poważne zagrożenia w tym zakresie. Mieszkańcy północnej części województwa zasługują również na właściwą opiekę medyczną. W tej chwili brak tu powiatowych oddziałów przychodni onkologicznych i innych poradni specjalistycznych. Takie placówki, jak i urzędy muszą być blisko obywateli.
– Na jakie kwestie kładzie Pani główny nacisk w swym programie?
– Mój program opiera się na sześciu głównych punktach. Zależy mi na obronie interesów lokalnych społeczności. Powtórzę jeszcze raz, żeby żyło nam się lepiej, musimy zintensyfikować działania na rzecz rozwoju infrastruktury północnej części województwa świętokrzyskiego. Tylko starania o lokalizację inwestycji rządowych w tej części kraju stanowią szansę na nasz wspólny rozwój. W tym kontekście równie ważne jest wsparcie edukacji. Dlatego stawiam na przejrzysty system oświaty na wszystkich etapach kształcenia. Pozostałe trzy punkty mojego programu wynikają z obserwacji niekorzystnych zmian środowiskowych. Wysyp chorób cywilizacyjnych wymaga natychmiastowego zwiększenia nakładów na służbę zdrowia i dostępu do nowoczesnych terapii antynowotworowych. Ważna jest profilaktyka oraz stabilne i właściwe finansowanie szpitali. Będąc świadkami starzenia się naszego społeczeństwa musimy stworzyć przemyślaną politykę senioralną, gdyż seniorzy to nie tylko zdrowie i dostęp do służby zdrowia, ale również kwestie wykluczenia cyfrowego, samotność, bariery architektoniczne, współpraca i kooperacja międzypokoleniowa. Ostatnim niezwykle ważnym punktem są kwestie związane z ekologią, ochrona krajobrazu oraz walka ze smogiem. Stawiam na ograniczenie hałasu, zanieczyszczeń powietrza i wody. Jako senator zamierzam aktywnie włączyć się w zmiany uwarunkowań prawnych w tych zakresach.
-Dziękuję za rozmowę.
Sfinansowano ze środków KWW Wspólny Senator Marzena Dębniak

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Marzena Dębniak: Chcę być blisko ludzi

  • 9 października 2019 at 11:43
    Permalink

    Blisko ludzi? Brzmi swietnie. Jest pani od wielu lat bardzo blisko Wladz Miasta. W samym centum spraw. Prosze nam przypomniec jak blisko pani byla przy poszkodowanych osuwiskiem, kiedy odbywala sie orgia miejskich ukladow miedzyurzedowych, kosztem pieniedzy miasta, marginalizujaca sprawy mieszkancow tego miasta, Spychajaca tych poszkodowanych na margines zycia, poszkodowanych miedbalstwem waznych urzednikow tego miasta. Badz co niebadz Miasta, bo Wodociagi sa spolka miejska. Na pani oczach odbywala sie orgia ukladow i ukladzikow z tym zwiazanych i nie pamentam chocby pani zdania wypowiedzi na ten temat. Nie mowiac o jakiejs bliskosci z poszkodowanymi, czy chronieniu ich interesow. Co mial znaczyc ten show z pomoca poszkodowanej wichura innej gminie, w innym rejonie Polski. Ktora na tej wichurze jeszcze niezle zarobila. Jak to ma sie wzgledem poszkodowanych w naszym miescie? Gdzie pani byla gdy ludziom robiono wielka krzywde we wszystkich instytucjach miejskich? To byla sprawa miasta, nie tylko poszkodowanych. I jest nadal. Mamy wrazenie ze nie dotyka pani spraw na ktorych sie nie da zaroic. Ale takie omijanie problemow przynosi innym wielkie straty, ludziom blisko pami, tych u stop osuwiska, spraw ktore sa wyjasniane latami, dla zatarcia sensu sprawy. To slaba bliskosc z wyborczami i mieszkancami tego miasta. Zajmowala sie pani szpitalem, prosze nam przypomniec jak odpowiedzial za wielkie straty szpiala ten ktory byl za nie odpowiedzalny. Straty same sie nie zrobily, ktos je spowodowal. I ktos powinien poniesc za nie odpowiedzialnosc. Twierdzi Pani, ze zalezy pani na obronie interesow lokalnych spolecznosci, prosze pochwalic sie jak Pani bronila interesow mieszkancow Spoldzielni Hutnik. A moze jakimis innymi dokonamiami pani sie pochwali, zeby nan bylo latwiej zrozumiec, jaka bliskosc z ludzmi pani ma na mysli.

    Reply
  • 9 października 2019 at 12:18
    Permalink

    Moze chodzi o bliskosc poprzez wprowadzenie opolaty parkinowej w centrum miasta. Starzenie sie spoleczenstwa zwiastuje ze inreresanci zalatwiajacy swoje sprawy, badz sprawunki ,w centrum miasta, nie zdaza dobiec do swojego auta przed uplywem tych pientnasu minut wolnych od opolaty i beda placic mandaty, co niewatpliwie zblizy mieszkancow tego miata z Urzedem Miasta.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *