Pamięć o dyrektorze w murach szkoły

W Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Ostrowcu Świętokrzyskim została odsłonięta tablica poświęcona pamięci wieloletniego dyrektora tej szkoły Antoniego Żółciaka.

W obecności młodzieży i nauczycieli szkoły przy ul. Mickiewicza, przedstawicieli władz powiatu i miasta, wychowanków, byłych dyrektorów i pedagogów, uroczystego aktu odsłonięcia tablicy dokonała córka Anna Malanowska.
Na tę chwilę czekała liczna grupa absolwentów i byłych nauczycieli tej placówki. Wspólnie z dyrekcją szkoły i sponsorami ufundowali oni tablicę i zorganizowali uroczystość. Zgromadzono też liczne wspomnienia o byłym dyrektorze. Wyłania się z nich sylwetka Antoniego Żółciaka, jako człowieka o wielkiej kulturze i wiedzy, znakomitego menedżera oświaty, który stworzył podwaliny nowoczesnej szkoły zawodowej. Współpracownicy wspominają też znakomitą atmosferę w szkole w tamtych latach. Dyrektor był człowiekiem wymagającym, ale równocześnie życzliwy ludziom i otwartym na wszelkie inicjatywy.
-Cieszę się, że praca mojego Ojca została doceniona, a pamięć o nim na długo pozostanie w murach tej placówki. Dziękuję komitetowi organizacyjnemu a szczególnie panu Bogdanowi Wojtasowi – mówiła Anna Malanowska. -Ojciec całe swoje życie poświęcił szkolnictwu zawodowemu. Oprócz pracy w szkole organizował i prowadził w Ostrowcu różnego rodzaju kursy zawodowe, dzięki którym tysiące ostrowczan i mieszkańców regionu, zdobyło konieczne umiejętności i uprawnienia. Kochał pracę pedagogiczną, kochał książki i góry. Co roku w wakacje zabierał nas z siostrą w Tatry. Pod koniec życia zaczął tracić wzrok, co było dla niego ogromną traumą. Nie mógł bowiem czytać.

Antoni Żółciak ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Krótko pracował w Częstochowie. W 1950 r. przyjechał do Ostrowca. Pracował jako nauczyciel, a po roku został kierownikiem administracyjnym Publicznej Szkoły Zawodowej przy ul. Iłżeckiej. Placówka ta dysponowała obiektem, w którym mieści się obecnie szkoła muzyczna, a także sąsiednim budynkiem wyburzonym kilka lat temu. W różnych częściach miasta znajdowały się warsztaty i internat.
Od 1 września 1952 r. Antoni Żółciak został dyrektorem Zespołu Szkół Zawodowym. Kierował nim przez 25 lat do 1978 r. Tworzył tę szkołę od podstaw. Organizował też liczne kursy zawodowe. Ma ogromne zasługi związane z rozwojem szkolnictwa zawodowego w Ostrowcu. Model kształcenia łączący teorię z praktyką i opierający się na współpracy z lokalnymi zakładami pracy oraz Cechem Rzemiosł Różnych zapewniał miastu doskonałe kadry i… rozwój.
Dzięki staraniom dyrektora w 1961 roku zostały wybudowane warsztaty szkolne. Dziesięć lat później oddano do użytku obecny budynek dydaktyczny szkoły przy ulicy Mickiewicza, a w 1972 r. internat, w którym ma obecnie siedzibę Starostwo Powiatowe. Byli dyrektorzy tej placówki m.in. Szymon Lada i nauczyciele mówili o wysokich standardach zawodowych i moralnych, jakie wprowadził Antoni Żółciak i jakie obowiązywały w szkole przy ulicy Mickiewicza.
Antoni Żółciak był też społecznikiem: radnym miejskim kilku kadencji, członkiem władz wojewódzkich i centralnych Stronnictwa Demokratycznego, które skupiało nie tylko inteligencję, ale również prywatnych przedsiębiorców i rzemieślników. Wspierał Cech Rzemiosł Różnych. Często mówił młodym nauczycielom, że pracując dla innych, pracują dla siebie. We wspomnieniach, współpracownicy i absolwenci szkoły często piszą o przypadkach wsparcia, jakie otrzymywali w trudnych sytuacjach życiowych od dyrektora. Pomagał zwłaszcza uczniom z biednych rodzin, uczestnikom kursów zawodowych, którzy chcieli się uczyć, ale sytuacja materialna uniemożliwiała realizację tych planów.
Lata powojenne były trudnym okresem. Marian Osuch, który przeszedł drogę zawodową od konduktora do dyrektora PKS, w swojej książce podkreślił, że miał szczęście spotkać na swojej drodze życiowej dyrektora Żółciaka, który znalazł mu miejsce w technikum zaocznym w Kielcach i kazał mu się dalej kształcić. Zdał maturę, później ukończył studia.
-Ojciec urodził się w Okalinie koło Opatowa w wielodzietnej rodzinie – podkreśla córka Anna. -Ponieważ był jedynym synem, rodzice postanowili go kształcić. Przed wojną chodził codziennie pieszo do liceum w Opatowie. Później ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Sam miał niezwykle trudny start życiowy i pewnie dlatego pomagał biednym uczniom, wspierał ambitnych, pracowitych młodych ludzi, którzy chcieli coś osiągnąć w życiu.
Dziś Zespól Szkół przy ulicy Mickiewicza jest nowoczesną placówką zawodową. Jak przed laty wspiera sektor usług, kształci m.in. fryzjerki, ale również mechaników, elektromechaników i techników pojazdów samochodowych, elektryków, techników mechaników oraz operatorów maszyn sterowanych numerycznie. Na takich wysoko kwalifikowanych pracowników czeka lokalny przemysł. Tak jak za czasów Antoniego Żółciaka, tak i teraz nauczyciele i uczniowie są mocno związani ze swoją placówką, a obecny dyrektor ZS Nr 4, Marcin Sitarz przypomina, że jego ojciec również nauczyciel szkoły przy ulicy Mickiewicza, pytany gdzie pracuje, zawsze z dumą odpowiadał, że w szkole u Żółciaka.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *