Zabił kolegę, z którym mieszkał, pił alkohol

Wyrok nieprawomocny 6 lat pozbawienia wolności usłyszał w dniu 7 listopada 2019 r. przed Sądem Okręgowym w Kielcach Wojciech D.
Mężczyzna został skazany za zabójstwo pensjonariusza DPS-u w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Zabójstwo miało miejsce w dniu 6 marca 2019 r., ok. godz. 18. Wezwana została karetka, jednak mimo akcji reanimacyjnej życia 63-latkowi nie udało się uratować. Mężczyzna miał ranę nogi zadaną nożem. Policyjni technicy zabezpieczyli ślady, aby ustalić, co dokładnie wydarzyło się w pokoju DPS-u.
-Będąca na dyżurze opiekunka usłyszała krzyk, dochodzący z pokoju –mówił dyrektor DPS-u. Natychmiast zareagowała, wzywając pogotowie i policję. Z tego, co wiem, nie udało się uratować życia 63-latkowi. Ten mieszkaniec przebywał u nas od ok. dwóch, trzech lat. Miał skłonność do awanturowania się, przekazaliśmy do służb stosowne informacje.
W dniu 8 marca 2019 r. prokurator zdecydował o postawieniu 50-latkowi zarzutu spowodowania obrażeń skutkujących śmiercią. Podejrzany nie przyznał się do winy. Sprawca został tymczasowo aresztowany przez sąd. Groziła mu kara od 5 lat pozbawienia wolności do dożywocia.
W dniu 7 listopada Wojciech D. został nieprawomocnie skazany na karę 6 lat pozbawienia wolności. Sędzia sprawozdawca powiedział w ustnych motywach wyroku, że stan faktyczny nie budził wątpliwości. W trakcie awantury oskarżony podjechał wózkiem do stołu, wziął do ręki nóż stalowy i zadał nim cios koledze w udo. Co prawda próbował pomagać zranionemu koledze, ale ten zmarł. Działał w zamiarze ewentualnym, tzn. godził się na śmierć ofiary. Nie było to zabójstwo w zamiarze bezpośrednim, gdy sprawca chce zabić.
W chwili czynu oskarżony miał ograniczoną w stopniu znacznym możliwość pokierowanie swoim postępowaniem.
Sędzia dodał, że sprawca przyznał się do zabójstwa. Zabił człowieka, z którym razem mieszkał w pokoju, razem spożywał alkohol. Nie jest tajemnicą, że jest osobą agresywną, zagrażającą innym ludziom nie tylko pod wpływem alkoholu. Został skazany na 6 lat pozbawienia wolności, aby nie czuł się całkowicie bezkarny. Ma 50 lat, być może pobyt w więzieniu skłoni go do refleksji nad swoim dotychczasowym życiem. A był czterokrotnie karany. Przejawiał też agresywne zachowanie wobec innych pensjonariuszy.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *