Łukasz Dybiec: “-Sekcja pięściarska, to dobrze funkcjonujący organizm…”

-Pięściarski KSZO już od kilku lat przysparza pomarańczowo-czarnemu klubowi najwięcej punktów w klasyfikacji sportu młodzieżowego. Nie inaczej było także w minionym, 2019 roku. W czym tkwi ta tajemnica sukcesu?

-Myślę, że w zespołowej, metodycznej pracy szkoleniowej – mówi wiceprezes Polskiego Związku Bokserskiego i wiceprezes KSZO ds. boksu, Łukasz Dybiec. -Stanowimy w klubie i sekcji naprawdę dobrze funkcjonujący organizm, który wspiera się i uzupełnia. Jest to niezbędne, bo przecież nasi trenerzy – Eugeniusz Cioch, Wojciech Surowiec, Ireneusz Tracz i Damian Falecki muszą godzić z pełną pasją wykonywane obowiązki klubowe z pracą zawodową. Nie osiągalibyśmy tych sukcesów, gdybyśmy wszyscy nie lubili tego, co robimy. Poprowadzenie młodych, bo przecież szkolenie prowadzimy do 23 roku życia, i uzdolnionych pięściarzy do sukcesów  na ringach ogólnopolskich, z roku na rok jest dla zarządu sekcji – w prowadzeniu której pomaga mi Łukasz Norowski – motywacją do jeszcze lepszej pracy, tym bardziej że często zmieniają się i warunki działalności i wymogi szkoleniowe. Wspomniałem o Łukaszu, ale przecież w klubie takich osób chętnych do pomocy każdego dnia jest więcej. Mamy grono świetnych sędziów prowadzonych przez Arkadiusza Binensztoka. Klub wspierają byli zawodnicy i trenerzy. Ponad 80-letni Jerzy Zajączkowski, który jest przewodniczącym komisji rewizyjnej KSZO, z pasją prowadzi kronikę osiągnięć naszych pięściarzy i księgę honorową. Śmiało mogę powiedzieć, że stanowimy taką pięściarską rodzinę, z którą nie tylko na zdjęciu wychodzi się najlepiej. 

-W 2019 roku łupem sekcji pięściarskiej KSZO padło siedem medali mistrzostw Polski?

-Najbardziej cieszy mnie to, że medale wywalczyliśmy w różnych kategoriach wiekowych, co chyba świadczy o ciągłości szkolenia. Brązowy medal w grupie młodzików zdobył Dawid Strzelecki. Mistrzowskie tytuły w grupie kadetów na rozgrywanej w Ostrowcu Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży wywalczyli Natalia Kaniewska i Dawid Brzeziński. W grupie juniorek po brąz sięgnęła Iga Klepacz. Z kolei w grupie młodzieżowców wicemistrzem Polski został Daniel Surowiec, a brązowym medalistą Albert Orzeł, który kolejny brąz do puli klubowej dorzucił w kategorii seniorów. Mamy także dziesięciu złotych medalistów mistrzostw okręgu świętokrzyskiego, a w ogólnej klasyfikacji wyprzedzamy znacznie zamożniejszy od nas finansowo kielecki klub Rushh. Oczywiście, o pełni sukcesu trudno jeszcze mówić. Wielu naszych pięściarzy dotarło bowiem do ćwierćfinałów mistrzostw Polski – można rzec aż i tylko. Zabrakło im niewiele, trochę doświadczenia, trochę szczęścia w losowaniu, by znaleźć się w strefie medalowej. Taki jest już boks… Następną szansę medalową będą mieli w 2020 roku.

-Za tą grupą faktycznych i potencjalnych medalistów w różnych grupach wiekowych są także młodzi adepci boksu w prowadzonej przez KSZO Akademii Boksu Olimpijskiego…

-Życzyłbym sobie, aby ta akademia, prowadzona z środków  Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej na rozwijanie sportu dzieci i młodzieży w ramach Programu „Sport Wszystkich Dzieci”, funkcjonowała jak najdłużej. Udaje nam się bowiem kilkudziesięcioosobową grupę jeszcze dzieciaków odciągnąć od wystawania pod blokami i siedzenia przed komputerami. Zobaczymy, czy znajdziemy wśród nich talenty na miarę medalistów mistrzostw Polski, ale coś mi się wydaje, że tak, bo nasi trenerzy tylko uśmiechają się, gdy widzą ich na zajęciach. Na razie mają za sobą swój pierwszy, bokserski krok, bo wielu z nich i to z powodzeniem zaprezentowało się już kibicom na Memoriale Bronisława Kubickiego. 

-Można jednak zaryzykować tezę, że gdyby było więcej pieniążków na działalność sekcji, to i sukcesów mogłoby być znacznie więcej?

-Oczywiście, bo realizacja wielu zadań i celów w klubie odbywa się tylko dzięki zaangażowaniu, pasji i dobrej woli, czy to trenerów, czy działaczy, którzy do działalności klubu dokładają często z własnych portfeli i poświęcając sekcji swój wolny czas. Osobiście uważam i to od kilku lat, że musimy zmienić sposób finansowania sportu w naszym mieście. Mamy świetny obiekt sportowy, który powinien tętnić życiem. Gmina Ostrowiec zapewnia nam świetne warunki do uprawniania boksu. Nasza sekcja jest prowadzona w niezwykle racjonalny sposób i osiąga sukcesy chyba ponad miarę posiadanych środków. O finansach innych klubów, które wyprzedzamy w różnych klasyfikacjach, możemy tylko pomarzyć.

-Obchodziliśmy 90 rocznicę KSZO i tak, jak przed laty boks znów stanowi o sile klubu…

-Nie znamy jeszcze wszystkich miejsc rankingowych i nie wiemy, czy udało nam się uplasować w pierwszej dziesiątce klubów w Polsce w 2019 roku, ale od kilku lat faktycznie nasi pięściarze dostarczają KSZO najwięcej punktów w klasyfikacji sportu młodzieżowego. Z perspektywy upływającego czasu stanowi to powód do dumy, bo boks jest jedną z najstarszych dyscyplin sportowych funkcjonujących w Ostrowcu Świętokrzyskim i sportową chlubą miasta. Pierwsi adepci szermierki na pięści trenowali już w 1927 roku w Szkole Rzemieślniczo –Przemysłowej przy Zakładach Ostrowieckich. Formalnie sekcję pięściarską w KSZO powołano do życia w 1932 roku. Od tego czasu zawodnicy KSZO zdobyli indywidualnie około 100 medali mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. Występowali w pięściarskiej ekstraklasie. Na ringu ostrowieckim odbywały się profesjonalne gale bokserskie z udziałem takich mistrzów pięści, jak: Mateusz Masternak, który jest wychowankiem KSZO, Mariusz Wach, Dariusz Sęk. Od wielu lat hala KSZO gości reprezentacje wielu państw. Kibice ostrowieccy w ciągu ostatnich trzydziestu lat oglądali popisy bokserów z Węgier, Egiptu, Włoch, Irlandii, a ostatnio z Białorusi i Litwy. Corocznie rozgrywany w Ostrowcu Memoriał Bronisława Kubickiego cieszy się niezmiennym zainteresowaniem kibiców, dla których chcemy sięgać po kolejne medale.

-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Łukasz Dybiec: “-Sekcja pięściarska, to dobrze funkcjonujący organizm…”

  • 3 stycznia 2020 at 10:57
    Permalink

    Tylko niestety zaplecze trenerskie słabiutkie. Tylko nie próbujcie zakrzyczeć tego zdania, Falecki, młodziutki, z werwą, pozytywna postać, ale dalej? nie oszukujmy się, brak kadry. Powtórzę, p. Tomasz Miałkowski, jedyny mistrz Polski, znakomity technik gdzie prowadzi zajęcia? powinien być już dawno wychowawcą młodzieży w KSZO, każdy kto go zna wie również jaki jest w nim duch sportu. Ale niestety “bohater” wywiadu ma inne podejście do tego tematu. myślę, że tych punktów na przestrzeni lat byłoby więcej.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *