Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc...

Redakcja Gazety Ostrowieckiej 23:39, 10.01.2020 Aktualizacja: 14:20, 27.10.2025
Skomentuj Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc...

Nazajutrz po Nowym Roku, korzystając z pogodnej aury odwiedziliśmy niewielką miejscowość w powiecie ostrowieckim, w gminie Ćmielów ? Czarną Glinę.
?php>

Wieś oddaloną o ok. 3,5 km od Piasków Brzóstowskich, położoną w uroczym terenie, pośród łąk i lasów. W latach świetności miejscowość liczyła 13 gospodarstw i aż ok. 70 mieszkańców. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 1998 r. w Czarnej Glinie mieszkało 29 osób. W 2011 r. było ich już tylko 13. Do wioski prowadzi droga asfaltowa przez Piaski Brzóstowskie. Tam też asfalt się kończy i zaczyna leśny trakt. Co jakiś czas w drodze są pokaźne dziury. Nie ma oświetlenia. Do wsi nie dojeżdża żaden autobus. W niektórych miejscach nie ma też zasięgu, co uniemożliwia korzystanie z ?komórek?.

?php>


?php>

Zryte ślady wzdłuż drogi wskazują na obecność dzikich zwierząt. Dookoła rozlega się cisza. Przed zakrętem na Czarną Glinę mijamy ogrodzone zabudowania. Potem już tylko las. Na prawo od głównej drogi natrafiamy na tablicę z nazwą miejscowości. U zbiegu dróg stoi dom, którego posesja świadczy o obecności mieszkańców. W Czarnej Glinie znajdują się jeszcze dwa takie domy. Tylko w nich mieszkają ludzie. Pozostałe zabudowania to pustostany. Często zaniedbane, z brakującym ogrodzeniem. Jedynie niektóre urządzenia na ogrodzonych działkach świadczą o tym, że są one wykorzystywane przez właścicieli w sezonie letnim. W 2013 r. przez Czarną Glinę została utworzona rowerowa ścieżka edukacyjna.
?php>

W tej opustoszałej wsi natychmiast naszą uwagę przykuwa człowiek krzątający się przy jednym z domów. Pan Stanisław Grudzień przyjeżdża tu codziennie do swojej mamy. Posesji pilnuje Bary, duży owczarek nizinny, który strzeże domostwa i dosyć ostro reaguje na obecność nieznanych osób. W drzwiach domu serdecznie wita nas pani Krystyna Grudzień i zaprasza do środka. Goście niezapowiedziani nie są tu codziennością. Pani Krystyna jest najstarszą mieszkanką Czarnej Gliny. Ma 93 lata i jak mówi, to tu znalazła swoje miejsce do życia.

?php>


?php>

-Przyszłam tu 70 lat temu. Po wojnie. Za mężem. Siostra wtedy mówiła: gdzie ty do takiej dziury idziesz? Ale wtedy to była inna wieś. Mąż pochodził z zacnej rodziny, jak na tamte czasy. Miał konie i bryczkę. Woził pary do ślubu, ludzi na wesela. Zimą były to sanie. Końmi zarabiał na życie. Dziś po nich została jedynie uprząż. Wieś miała 13 domów. Wtedy mieszkało tu ok. 70 osób. W jednym domu mieszkali dziadkowie, dzieci, wnuki. Wszyscy się znali. W tym domu urodziłam dwóch synów: Stasia i Zbyszka. Ziemia jest tu słaba, V klasa, ciężko ją było uprawiać. W gospodarstwach hodowano zwierzęta. Najczęściej były to krowy. Dzieci chodziły pieszo do szkoły do Rudy Kościelnej, przez las. Chodziły grupą, wszystkie razem. Była to godzina drogi. Potem starzy odeszli. Młodzi uciekli do miasta. Nikogo już tu nie ma. Czasem mnie odwiedzają dawni sąsiedzi. Cieszę się, że o mnie pamiętają. Ja się stąd już nigdzie nie ruszę. Gdzie mi będzie lepiej niż tu? Syn przyjeżdża, co trzeba to załatwi. Siedzę sobie, jak u Pana Boga za piecem. Cisza, spokój. Sama sobie rządzę, ugotuję, napalę. I też już tutaj oczy zamknę. Śmieje się, że syn będzie musiał nająć ludzi na pogrzeb, żeby tłum zrobić, bo na wsi nikogo nie ma, żeby przyszedł.
?php>

Pani Krystyna ma 2 wnuków i 3 prawnuków. Mieszkają w Warszawie i w Lublinie. Czasem przyjeżdżają w odwiedziny do Czarnej Gliny.
?php>

-Wnuczka bardzo lubi konie. Nie może odżałować tego, że dziadek je sprzedał. Z sentymentem ogląda uprząż. Jak przyjechali z Warszawy, chciałam prawnuczce pokazać cielę, ale nigdzie na wsi nikt nie miał. Dziś młodzi mają swój świat. Nie wiedzą, co to bieda. Nauczeni są wygód. Kiedyś żyło się inaczej. Ludzie cieszyli się tym, co mieli. Żyli skromniej, ale byli pogodni. Najważniejsze to nie narzekać. Cieszyć się tym, co się ma i iść do przodu ?dodaje pani Krystyna.
?php>

Nieopodal domu rodziny Grudniów, po drugiej stronie drogi znajduje się zabudowana studnia. Jeszcze do niedawna to tu mieszkańcy wsi zaopatrywali się w wodę. Niegdyś było to miejsce integracji wioski. Jak wspomina pan Stanisław, ludzie przychodzili tu z wiadrami, ustawiali się w kolejce i stąd czerpali wodę. Około 30 m od głównej drogi prowadzącej do wsi, w lesie znajduje się kapliczka, która była ważnym miejscem dla mieszkańców. Zbudowana w 1970 r.
?php>

-To kapliczka upamiętniająca miejsce walk powstańczych z 1863 r. Dalej są też mogiły powstańców ?mówi pan Stanisław.
?php>

Udajemy się w to miejsce leśną dróżką. Według podań historycznych została tam odprawiona Msza św. dla tworzącego się oddziału powstańczego w wyznaczonym tu miejscu zbiórki w dniu powstania przez ks. Kacpra Kotkowskiego. Dalej znajdują się dwie mogiły powstańcze z tzw. bitwy Bodzechowskiej z 16 grudnia 1863 r. Jedna bezimienna, zaś druga z nazwiskami powstańców: Juliana Olczyka i Henryka Wójcickiego. Najprawdopodobniej w tym miejscu doszło do starć polskich partyzantów z oddziałami moskiewskimi. W kapliczce znajduje się także fotografia jednego z mieszkańców Czarnej Gliny w latach 1931 ?1947, Jana Kudelskiego , pilota, zmarłego w 2017 r. Na jego prośbę córka zabrała trochę ziemi z rodzinnej miejscowości, aby pochować ją z prochami.

?php>


?php>

Czarna Glina kończy się przed leśną polaną. Dalej już znowu las. Jak każda miejscowość Czarna Glina ma swoją historię. Zatrzymaną we wspomnieniach jej mieszkańców. I choć wydaje się, że jest to miejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc, to ma swój niezwykły urok. Być może kiedyś potomkowie nieobecnych już właścicieli gospodarstw, porozrzucani dziś po całym świecie, zechcą uciec przed nowoczesnym, miejskim zgiełkiem i powrócą w rodzinne strony.
?php>

A.Mroczek, J.Boleń

(Redakcja Gazety Ostrowieckiej)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

AgaAga

0 0

Jedynym mankamentem jest droga.
Ludzie uwielbiaja tu przebywac, tu sie odpoczywa, oddycha świeżym, nie zatrutym powietrzem.

07:27, 11.01.2020
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

PaulaPaula

0 0

Jeszcze do tego w drugim końcu Czarnej gliny znajduję się altanka którą ludzie odwiedzają każdą porą roku i organizują imprezy

16:25, 11.01.2020

o. ż.o. ż.

0 0

40 lat temu jeździłem rowerem do tamtych lasów na grzyby - podobało mi się lecz z czasem jeżyny zarastały ściółkę i zanikały miejsca grzybowe a na dodatek,wtedy,był tam niesamowity fetor z fermy lisów.Wiosną odnowię wspomnienia i ruszę rowerem do lasu w okolice Czarnej Gliny.

11:41, 11.01.2020
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

WuWuWuWu

0 0

Lubie takie klimaty-to jest prawda najprawdziwsza o Polsce

18:19, 30.04.2020
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Ponad 16 mln złotych z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg

Ile z tych 16mln bedzie rozdzielone wedlug ostrowieckiej zasady wladzy " czy dycha starczy"?

Ostrowczanin

07:50, 2026-03-20

1.444.444 zł na Budżet Obywatelski

I za rą kwotę wykonamy 35 tą rewitalizacje Gutwinu i 18 tą rynku. Takie tk mamy pomysły.....znaczy się pomysłów....BRAK

PUSTY DZBAN

09:03, 2026-03-19

Tu rodzi się szczęście! (Fotorelacja)

Pracownicy Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Wielospecjalistycznego Szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim (o takim wysokim stopniu referencyjności) , w marcu 2022 roku przyczynili się do śmierci mojej matki, która była pomyślnie operowana będąc pacjentką tego oddziału. Mimo mojej (leżałem w szpitalu w Starachowicach z powodu Covid-19) i mojej żony informacji, że w naszym domu jest wirus Covid-19 i nie możemy matki przyjąć do mieszkania objętego kwarantanną, nie bacząc na nasz sprzeciw pracownicy tegoż oddziału przywieźli moją matkę transportem sanitarnym do naszego mieszkania, skutkiem czego zaraziła się Covid-19 i w szpitalu w Opatowie zmarła. Rzecznik Praw Pacjenta orzekł o winie szpitala i zalecił wprowadzenie procedur na okoliczność wypisu pacjentów po hospitalizacji w przypadku gdy rodzina nie może przyjąć pacjenta z powodu objętego kwarantanną mieszkania ( dwa lata od początku pandemii w szpitalu ostrowieckim chwalącym się taką wysoką jakością opieki, nie było takich procedur???!!! ) . Szpital wprowadził takie procedury po interwencji RPP, ale nie przyznaje się do winy, jak również ubezpieczyciel szpitala w Ostrowcu Św. PZU, także twierdzi, wbrew oczywistym faktom ( w dokumentacji medycznej z leczenia mojej matki, lekarka sama wpisała wielokrotnie o naszej odmowie przyjęcia matki do domu), że nie udowodniłem niby winy szpitala. Takie to " wysokie standardy " panujące na tym oddziale. Jeśli ktoś chce poznać więcej szczegółów tej sprawy to proszę bardzo, mój email: [email protected] POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

Jarek

15:07, 2026-03-16

„Damą być…” Dzień Kobiet w Waśniowie (Fotorelacja)

Gmina Waśniów jako najbardziej czerwona prymuska ze wszystkich okolicznych gmin, pracuje nad ustanowieniem Święta dla pozostałych 280 płci i zamierza upiec jeszcze większy tort, który nie tylko będzie jeszcze bardziej słodziutki, ale również będą mogli ż z niego wyskakiwać artyści. Choć są już słyszalne głosy sprzeciwu, że to może być zbyt amerykanckie. I pracuje się z tego powodu nad jeszcze większym projektem, projektem integracyjnym, budynku dla Swinger Klubu w kształcie tortu. Choć pomyśł tortu inauguracyjnego nie odpadł jeszcze z tematu dnia, jesli uda się stworzyć taką forme przekazu żeby nie nawiązywał zbyt bezpośrednio również do american pie, a zachował forme. O całość finansowania poproszono Rząd Pustego Łba, aby przeznaczył na ten cel środki częścowo z KPO, a w pozostałej części z tej Unijnej pożyczki Safe, jeśli uda się ją pozyskać. Dało by się ten projekt podciągnąć pod schron, luksusowy scron wyposażony w łóżka do masażu, solaria i pro- ekspresy do kawy. Z dostawą pizzy z przodu z tyłu z boku. (Z boku, uprasza sie o, nie pisanie łącznie). Aby to przedsięwzięcie, ...(za to, przedsięwzięcie należy pisać razem, a nie w trzech słowach), żeby nie dawać pojawki oponentom, (oponentom od opozycji, nie od oponki nad bioderkami), a by to było fachowo brzmiącą zachętą i spełnało warunki Safe zamieniono nazwe schron na subtelniejsza, mówiąc że to tylko tak pieszczotliwie dla zmylenia wrogów, że to będzie schronisko, schronisko integracyjne. Taki swing słowny. Pomyśł bardzo spodobał się Barbarze Nowackiej i na razie projekt obserwowała z bezpiecznej odległości z Szewnej. Bo być może da się wprowadzić również taki przedmiot w szkołach, który obecnie jest rozpatrywany pod nazwą roboczą - przedmiot porządania. Jednak pojawiają się głosy że ktoś mógł by się poczuć nie zadowolony tym że traktuje się go przedmiotowo. Z tego powodu na najbliższych dymarkach zamiat wytapiania żelaza będzie się kuć żelazo póki gorące i ćwiczyć inauguracje otwarcia klubu. Na razie bez przedmiotowo. (Tutaj rozłączne pisanie nie jest pomyłką. Jedynie zmyłką). I na razie w ustronnych miejscach, w podgrupach, zanim doszlifuje się program i akcesoria zamówione u rzeźbiarzy dymarkowych figurek, z drewna, a czemu nie, odpowiednio jedynie dostosowane do tematu zagadnień, oraz zastosowań, ktore będa poruszane w klubie. Miejscowe koło gospodyń pracuje obecnie nad smakiem efektu z poruszanych rzeźb, bo niektóre z pomocą korbki mają się poruszać. Smak efektu jest ustalany w kworum, czy ma być bardziej waniliowy, czy może coconut. Projektem już zainteresowała się Unia Europejska i prowadzi rozważania w kuluarach i testy, czy da się to podciągnąć pod dziedzictwo kulturowe. Ponieważ społecznoś w Szewnej okazała się zbyt tradycyjna, dla nowych świckich tradycjji, pani Barbara postanowiła się przenieść na Łysą Góre, z kąd nawet będzie miała lepsze widoki na to jak się posuwają, sprawy w Waśniowie. Waładze Waśniowa obecnie ćwiczą posuwanie tortu, aby wszystko ładnie wypadło na inauguracji otwarcia, na które już są zaproszeni goście z Unijnych Ław Parlamentarnych i montowana jest obrotowa scena. O dobór gości poproszono słynnego parlamentarzyste i znawce tematu ...tutaj nie wiem co wpisać: pana, czy pania, czy jeszcze coś innego, w każdym bądź razie Parlamentarzyste Biedronia i Śmiszka żeby bylo weselej. Maryla odśpiewa niech żyje bal i została również zaproszona Ała, która w zmodernizowanej wersji zaśpiewa jak jej nie chwatit adin Karol. To będzie taka Unijna wzorcowa wioska Potiomkinowska.

*%#)!& i *%#)!&

06:07, 2026-03-14

0%