Co mówią nowi piłkarze KSZO?

Na konferencji prasowej pytaliśmy naszych nowych piłkarzy o pierwsze wrażenie po włożeniu trykotów KSZO. Oto, co usłyszeliśmy…

Piotr Kasperkiewicz: -Zdecydowałem się na grę w KSZO, gdyż w ostrowieckim klubie powstaje wraz z przyjściem nowego szkoleniowca ciekawy projekt zmian na lepsze. Liczę, że tak zasileni kadrowo będziemy mieli prawo liczyć na sukces klubu.

 

 

 

 

 

 

 

 


Wojciech Trochim: -Miałem wiele ofert gry, m.in. z Górnika Łęczna i klubów innych drugoligowych klubów, ale wybrałem ofertę KSZO, bo to klub, który ma konkretny cel do zrealizowania. Na taką decyzję wpływ miała również odległość od mojego rodziny, która mieszka w Nowym Sączu. Trochę tych klubów już zwiedziłem i nie uznałem za konieczne wyjeżdżać 700 kilometrów od domu, skoro mogę być przydatny KSZO i pomóc mu w osiągnięciu sukcesu. Wiem, że wszyscy w Ostrowcu chcieliby, aby runda wiosenna była znacznie lepsza, niż poprzednia. Chcę przygotować się do sezonu jak najlepiej i być jednym z liderów zespołu tak, by ciągnąć drużynę w górę tabeli. Wszystko zrobię, co w mojej mocy, by tak się stało. Z drugiej strony, w minionym roku rozegrałem mało spotkań i występy w KSZO są szansą na to, by się odbudować piłkarsko. Nie chciałem iść do dajmy na to jednego z trzech najlepszych klubów w II lidze i być może siedzieć na ławce rezerwowych. KSZO wyciągnął do mnie rękę i na pewno będę chciał spłacić ciążący na mnie dług wdzięczności.


Julien Tadrowski: -Nie ukrywam, że doskonale znam się z trenerem Marcinem Sasalem. Pół roku pracowałem z nim w Dolcanie Ząbki. Nie rozstaliśmy się zbyt dobrze, ale później spotkaliśmy się w Motorze Lublin. Znam go więc dobrze, wiem jakie preferuje treningi i jaki ma styl pracy. Wiem, że solidna praca trenera Sasala w okresie zimowym daje piłkarzowi same korzyści. Do KSZO mogłem już trafić pół roku temu. Mieszkam w Lublinie i wtedy wybrałem ofertę Stali Kraśnik. Teraz, kiedy dowiedziałem się, że w zespole z Ostrowca będą tacy gracze, jak Wojtek Trochim, czy Piotrek Kasperkiewicz, to już nie wahałem się ani minuty. Podpisałem kontrakt z KSZO i cieszę się, że to uczyniłem.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *