75 bramek w ostrowieckiej hali, czyli pucharowe starcie KSZO z gigantem

1/16 Pucharu Polski. *KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski – Azoty Puławy 25:50 (13:27).

KSZO: Piątkowski, Baran – Rusin 3, Jeżyna 4, Włoskiewicz 5, Skuciński 4, Ćwięka 4, Wojkowski 2, Hubka 1 oraz Cukierski, Kogutowicz, Granat 1, Włodarski 1, Dwojak, Jagiełło. Trener: Tomasz Strząbała.

Kary: 10 min. Karne: 5/5.

Azoty: Bogdanov, Borucki, Koshovy – Łangowski 3, Podsiadło 4, Bachko 5, Przybylski 2, Rugulski 8, Dawydzik 8, Gumiński 7, Seroka 5, Jarosiewicz 4 oraz Skwierawski 2, Mchawrab 1, Adamczuk, Szyba 1. Trener: Michał Skórski.

Kary: 6 min. Karne: 6/5.

Sędziowali: Miłosz Lubecki i Mateusz Pieczonka (obaj z Rzeszowa). Widzów: 299.

Walczące o medal mistrzostw Polski puławskie Azoty w składzie z pięcioma reprezentantami Polski nie dały najmniejszych szans ostrowczanom, którzy skupiają się z kolei na walce o utrzymanie na pierwszoligowych parkietach. Mecz, mimo różnic umiejętności, był jednak widowiskowy, a kibice oglądali wiele dobrych akcji i w sumie 75 bramek…

W starciu z gigantem szczypiorniaka, który przewyższał KSZO nie tylko pod względem fizycznym, ale i w każdym aspekcie gry, nasz zespół zaprezentował ambicje, a po zasileniu nowymi graczami także lepszą jakość na parkiecie. Największą trudność naszej drużynie sprawiała szczelna defensywa puławskiej siódemki i jej szybkie kontrataki. Widać też gołym okiem, że trener Tomasz Strząbała poszukuje jeszcze optymalnego ustawienia zespołu, bo sporo rotował składem, zwłaszcza na pozycjach rozgrywających.

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *