Tylko u nas! Mówisz Ostrowiec, myślisz ZDK – od idei, poprzez budowę i działalność do dzisiejszej rewitalizacji…

Był 1926 rok, kiedy to ostrowieccy działacze Polskiej Partii Socjalistycznej zgłosili postulat utworzenia w ówczesnym Ostrowcu Kieleckim Domu Robotniczego i wystąpili o przekazanie placu pod jego budowę. Powstałe Stowarzyszenie Budowy Domu Robotniczego zaczęło gromadzić na ten cel pieniądze. Ostatecznie nie Dom Robotniczy, a Zakładowy Dom Kultury, został wybudowany 27 lat później. Teraz, w 2020 roku rozpocznie się rewitalizacja budynku o wciąż popularnej w naszym mieście nazwie Zakładowego Domu Kultury…  

Sto lat temu…

Kiedy prawie sto lat temu zrodziła się idea budowy Domu Robotniczego na czele Stowarzyszenia Budowy Domu Robotniczego stał prezes i ostrowiecki działacz PPS Zygmunt Szmidt. Myślano o budowie gmachu według architektonicznego projektu Jerzego Wajdlinga. Niestety, kryzys lat trzydziestych oddalił budowę. Kamień węgielny wmurowano dwa lata przed rozpoczęciem wojny. Zanim wybuchła stanęły już fundamenty, postawiono część parteru i skrzydło budynku od strony ulicy Kościelnej. Przykryto je dachem i oddano do użytku w 1939 roku. Mieścił się tam sklep spółdzielni Społem.

 

Huczne otwarcie

Po wojennej zawierusze w budynku po byłym sklepie siedzibę znalazł Komitet Okręgowy PPS w Ostrowcu Świętokrzyskim. Odrodzone zespoły artystyczne występowały na scenie w budynku Hutniczego Domu Kultury, dzielonym ze sportowcami KSZO. W 1947 roku do działalności powrócił Zarząd Stowarzyszenia Budowy Domu Robotniczego. Jego prezesem był Marian Stawecki, a przewodniczącym rady nadzorczej Adam Szlęzak. Pracownicy huty dobrowolnie oddawali cześć swoich pensji na dokończenie budowy, a inżynier Tadeusz Rekwirowicz zmodernizował przedwojenny projekt J. Wajdlinga na socrealistyczny. Co ciekawe, na elewacji budynku od strony parku artyści warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych J.Szwacz i N.Dudzianka za pomocą techniki sgrafitto wykonali siedem portretów sławnych Polaków, m.in. Moniuszki, Bogusławskiego, Mickiewicza i Matejki. Na elewacji przedstawiono też przodowników pracy – hutnika, laborantki i traktorzystki. Twarze artystów tworzą z kolei postacie górnika i traktorzystki.

Oficjalne otwarcie ZDK Huty Ostrowiec im. Marcelego Nowotki nastąpiło 28 lutego 1953 roku. Na scenie wystąpił zaproszony Centralny Zespół Pieśni i Tańca Wojska Polskiego. Zadebiutował też 150-osobowy ostrowiecki Zespół Pieśni i Tańca złożony z chóru, baletu i orkiestry, który później występował na Światowym Festiwalu Młodzieży w Warszawie w 1955 roku.

Na strychu

Na deskach ZDK występowała w zespole pieśni i tańca sama Mira Kubasińska. Przychodziła na próby zespołu estradowego Meloryt i zaczęła występować jako solistka na potańcówkach jak to się mówiło na zabawy na strychu, organizowane przez ZMS, czyli – dla mniej wtajemniczonej młodzieży – Związek Młodzieży Socjalistycznej. Śpiewały tam razem z siostrą, Alką. Bo te zabawy na strychu były niczym magnes. Przyciągały tłumy. Z organizacją potańcówek na strychu wiązało się kilka nazwisk – Tadeusz Gontarczyk, Roman Kozłowski, Józef Sajda… Solistą Melorytu był też Gustaw Kowalski. Musieli śpiewać głośno, ale mieli taki głos, że wypełniał całą sale. Gdy zbliżała się godzina rozpoczęcia, cały korytarza był zakorkowany. Na strychu występowali warszawianin Stanisław Adamczyk i późniejsza członkini wojskowego zespołu pieśni i tańca, Bożena Kowalska. Mira Kubasińska szybko stała się gwiazdą estradową. W ZDK na jednym z jej występów pojawił się Tadeusz Nalepa i zaczęła się ich kariera najpierw z Blackoutem, a później z Breackoutem…

W ZDK grał i śpiewał legendarny w naszym mieście zespół Kolorowe Koty, którego największym sukcesem zespołu było zajęcie trzeciego miejsca w finale ogólnopolskim muzycznych zespołów młodzieżowych. W zespole występowali bracia Mazurkiewiczowie, Janusz Wesołowski, Witold Gawron, Leszek Kwasek.

W tamtych czasach z ZDK związany był Janusz Łuba, piłkarz KSZO, którego drugą pasją była muzyka. Potrafił z dwóch nut zagrać melodię. Akompaniował na próbach zespołu tanecznego, później był kierownikiem zespołu. Rano szedł do pracy do huty. Po południu przychodził na próby do Domu Kultury a wieczorami grywał jeszcze w Kryształowej i Hotelu Gromada. Do domu wracał o północy, a o piątej rano był już na nogach, by zdążyć do pracy. Wszyscy zastanawiali się, jak znajdował czas na prywatne życie?

Grali, tańczyli i śpiewali

Zakładowy Dom Kultury utrzymywany był przez radę zakładową i dyrekcję huty. Pierwszym kierownikiem ZDK, jeszcze mieszczącego się na obiektach KSZO, był Wacław Włostowski. Później stanowisko to pełnił przez 11 lat Jan Żaczek, a następnie wielki miłośnik astronomii Jerzy Ułanowicz, który na dachu ZDK zainstalował obserwatorium. Schedę po nim przejął pan Śpiewak, a później Władysław Romanowski, Jerzy Zajączkowski oraz Stanisław Penksyk, który parał się działalnością kabaretową i aktorską, a który obecnie jest autorem tekstów piosenek, reżyserem i producentem audycji radiowych oraz płyt. Jego następcą został Tadeusz Maj, a działalność ZDK przed jego komunalizacją kończyła Wiesława Sarba, założycielka Klubu „Perspektywy”.

W ZDK chór prowadził przez wiele, wiele lat Bronisław Kosztowniak. Później przejął go Andrzej Zając ze Starachowic. Ikoną zespołu tanecznego, czasami nazywanego „baletem”, był Zbigniew Federak. Nasi tancerze co roku występowali na centralnych dożynkach. Orkiestrą smyczkową i dętą dyrygował z kolei Lucjan Pawlik. Biblioteką opiekowała się Genowefa Krasińska. Nauczyciel ze szkoły przyzakładowej, a później jej dyrektor Edward Lis wpadł na pomysł, aby utworzyć młodzieżową orkiestrę dętą. I utworzono ją. Prowadził zajęcia Adam Daniel.

Bogate życie prowadziła sekcja teatralna. Jej motorem napędowym był Stanisław Górny. Charakteryzacją artystów i wystrojem wnętrz sztuk granych na deskach ZDK zajmował się Stanisław Szypowski. Sekcja wystawiała swe sztuki w Starachowicach, Stalowej Woli, a nawet w Choszcznie niedaleko Szczecina, gdzie zaprezentowała „Odwety” Leona Kruczkowskiego. Nie sposób w tym miejscu zapomnieć o Zofii Wesołowskiej, Barbarze Tkacz z domu Gołąbek, Urszuli Walczak, Mieczysławie Żaku, Ryszardzie Kalinowskim, który był sekretarzem rady miasta i grał główną rolę w „Przewodniku Tatrzańskim”, Tadeuszu Ogórku. Ostrowiecki „teatr” wystawiał m.in. „Zemstę Cygana”, w którym główne role kreowali Lucyna Koseła i Feliks Kończak, „Awanturę o Basię” Kornela Makuszyńskiego. Największym powodzeniem cieszyła się sztuka „Za siedmioma górami…”, w której z pasją rolę Pasibrzucha odgrywał Wacław Włostowski, a Dusigrosza Mieczysław Żarek. Członkami sekcji scenicznej byli również Stanisław Tępicz, Roman Piątek,  Stanisław Karbowniczek, Wiesław Wieżel, Leon Galewicz, Wiesław Perczak, Witold Pater.

W pierwszej połowie lat sześćdziesiątych na deskach ZDK odbywały się mecze bokserskie. Walki zapowiadał Wacław Włostowski. W sali zawsze był komplet, a atmosfera na trybunach niesamowita.

W ZDK, na początku lat siedemdziesiątych, działał chyba jedyny w historii Ostrowca romski zespół pieśni i tańca, dla którego stroje szyła ta sama firma, która ubierała słynne „Mazowsze”. Zespół, na czele z członkami rodzin Laczko i Głowackich,  występował w całej Kielecczyźnie.

W budynku ZDK wreszcie – tak jak obecnie – funkcjonowało kino o dość socrealistycznej nazwie „Przodownik”. Wielu pamięta tzw. dni otwartego kina z darmowymi seansami filmowymi dla dzieci i młodzieży. Wielkim zainteresowaniem cieszyły się westerny. Później takie hity ekranu, jak „Krzyżacy”, czy „Potop” grane były od rana do późnego wieczoru. Na deskach ZDK występowali niezwykle popularni artyści operetki lubelskiej i śląskiej.

Przyjeżdżały sławy

Dużą popularnością cieszyła się impreza z nazwą skopiowana z tytułu piosenki „Jeśli chcesz, proszę wstąp”. W jej trakcie najpierw występowali ostrowieccy artyści estradowi, a następnie same gwiazdy. Ostrowiec odwiedzili wówczas Emilia Radziejowska, Bogdan Łazuka, Irena Kwiatkowska, Hanka Bielicka, Mieczysław Wojnicki z małżonką, solistką operetki warszawskiej – Krystyną Kostal. W Ostrowcu gościł także niezwykle popularny Hans Kloss, czyli Stanisław Mikulski. Spotkanie z nim odbyło się na trzecim piętrze ZDK. Była pełna sala. Spotkanie prowadził redaktor Jerzy Figas. Niestety, nie udało się zaprosić do Ostrowca Ludwika Sempolińskiego – ikonę artystyczną ówczesnej Polski. W Ostrowcu koncertował także – jeszcze jako solista Niebiesko – Czarnych Czesław Wydrzycki – Niemen. W latach osiemdziesiątych w ZDK koncertowały z kolei giganty polskiego rocka – Zjednoczone Siły Natury „Mech”, Bajm, Krzak, Exodus, no i Perfect i wiele, wiele innych…

W ZDK miał być… bank

W latach dziewięćdziesiątych ZDK stał się „niechcianym majątkiem” huty. Planowano w nim urządzić bank, ale plany spaliły na panewce, m.in. dzięki naszej gazecie, która z racji społecznego wymiaru budowy obiektu napiętnowała ten pomysł. Nasza redakcja zajęła zresztą pomieszczenia po byłej siedzibie Komitetu Miejskiego PZPR. Szybko też zmieniono nazwę kina „Przodownik”, które od 1953 do 1981 r. funkcjonowało jako hutnicze kino związkowe. Przez kolejne trzy lata prowadziło je Okręgowe Przedsiębiorstwo Rozpowszechniania Filmów w Kielcach, ale w 1984 roku ponownie stało się kinem hutniczym. Obowiązywała wtedy nazwa Kino ZDK, zmieniona w 1998 r., a więc po komunalizacji na aktualną tj. „Etiuda”. Po przejęciu gmachu ZDK przez MCK był on nie tylko siedzibą kina i sal prób dla sekcji i zespołów MCK, ale również locum dla Galerii Fotografii MCK i Klubu Perspektywy.

A teraz… będzie Centrum Tradycji Hutnictwa

Najprawdopodobniej od połowy roku rozpocznie się rewitalizacja budynku ZDK. Dementujemy pogłoski, jakoby miałaby być zmieniona jego elewacja. Owszem będzie uzupełniona i oczyszczona, ale zachowa obecny charakter wraz z wszystkimi elementami wykonanymi w latach pięćdziesiątych we wspomnianej już technice sgrafitto. W budynku pozostanie także nie tak dawno urządzone na drugim piętrze studio nagrań.

Jak informuje nas dyrektor MCK Jacek Kowalczyk, w ramach rewitalizacji ma zostać zrealizowane ocieplenie stropodachu, stropu pod poddaszem nieogrzewanym oraz tarasu, a także wymiana stolarki okiennej i drzwiowej oraz wymiana instalacji wewnętrznej ciepłej wody i modernizacja instalacji C.O.

Z rewitalizacją budynku wiąże się modernizacja sali kinowej, która łączyć będzie cechy sali widowiskowej, z dobrą jakością dźwięku. Ma być nowa aranżacja wnętrza kina. Wymieniony zostanie ekran projekcyjny, fotele kinowe, nagłośnienie, elementy technologii sceny.

W obecnym klubie Perspektywy urządzone zostanie Centrum Tradycji Hutnictwa. Zaplanowano przebudowę i remont w kierunku dostosowania sali do wykorzystania nowoczesnych środków audio -wizualnych, mogących służyć jako unikatowe miejsce na terenie regionu świętokrzyskiego, ukazujące ścieżkę przemian cywilizacji w produkcji i zastosowaniu żelaza. Głównymi tematami ekspozycji mają być m.in. prezentacja dziejów hutnictwa na ziemiach ostrowieckich od starożytności po dzień dzisiejszy, czy ukazanie dziejów hutnictwa polskiego w rozmaitych jego historycznych odsłonach. Centrum Tradycji Hutnictwa ma funkcjonować w oparciu o zlokalizowane w poszczególnych pomieszczeniach projektory multimedialne, ekrany dotykowe, 3D oraz wirtualną rzeczywistość itp. Przygotowanie CTH odbędzie się we współpracy z wyspecjalizowanymi firmami zewnętrznymi.

Na parterze, po byłej siedzibie Fotoklubu, urządzona ma być kawiarnia lub bar bistro.

Funkcje zmodernizowanego budynku będą określały nie tylko możliwości finansowe projektu, ale także rozstrzygnięcia przetargowe. Modernizacja ZDK potrwa minimum dwa lata.

fot. Archiwum MCK, Dobrosław Kostkowski

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *