Po raz drugi unieważniono konkurs na realizacje zadań gminy w zakresie rozwoju sportu…

W dniu 16 kwietnia w Urzędzie Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego otworzono koperty z ofertami klubów biorących udział w drugim już konkursie na dofinansowanie realizacji zadań gminy w zakresie upowszechniania kultury fizycznej. Poprzedni konkurs został 25 marca unieważniony…
W ubiegłym tygodniu mieliśmy się dowiedzieć, czy konkurs zostanie, tak jak w poprzednim terminie unieważniony, czy też rozstrzygnięty. Odbyło się spotkanie prezydentów miasta i naczelnika wydziału edukacji z przedstawicielami klubów, którzy dowiedzieli się, że realizacja zadań w warunkach obecnych obostrzeń wciąż jest niemożliwa. Dzień później konkurs unieważniono i wobec tego tak wyczekiwane więc środki nie zaczną spływać do klubów przez co najmniej kolejny miesiąc. Gmina nie znalazła szans na rozstrzygnięcie konkursu i podpisanie z klubami umów, tłumacząc się, że nie tylko nie odbywają się jakiekolwiek zawodowy sportowe, ale w ogóle kluby nie prowadzą żadnej działalności, w tym zwłaszcza szkoleniowej.
Co prawda od 4 maja otwarte zostały w ramach I etapu odmrażania sportu powszechnego boiska, ale w dniu decyzji nie było jeszcze rozporządzenia w kwestii zniesienia zakazów, a bez niego MOSiR nie mógł przecież formalnie rozpocząć procedury otwierania obiektów sportowych. W efekcie młodzieżowe sekcje piłki nożnej w szkółkach i piłki ręcznej w KSZO, a także sekcje bokserską w KSZO, judo w UMKS Ostrowia, taekwondo w Ostrowieckim Stowarzyszeniu Taekwondo Olimpijskiego, czy fitness w „Black&White” wciąż czekają na pieniądze z gminy. Gorzej natomiast przedstawia się sytuacja sekcji pływania i waterpolo KSZO, które nijak nie mogą wznowić prawdziwego szkolenia, bo przecież woda w basenach Pływalni Rawszczyzna została spuszczona. Na te środki jak kania dżdżu oczekują jednak najbardziej klub piłkarski i klub piłki ręcznej, które popadły już w deficyt finansowy. W całej Polsce słyszymy więc o cięciach wynagrodzeń dla sportowców i trenerów. W ostrowieckim sporcie jednak trudno nawet mówić o cięciach, skoro w klubowych kasach wręcz świeci pustkami.
Władze Ostrowca w kwestii konkursu rozważały różne warianty. Jeden z nich, chyba najbardziej daleko idący zakładał, że w tym roku środki w kwocie 1 mln zł nie zostaną wypłacone klubom, za to w przyszłym zostałyby wypłacone podwójnie w kwocie 2 mln zł. Na szczęście, tego pomysłu nie wdrożono w życie. Postanowiono więc, że kluby, jeszcze w tym tygodniu, przedstawią dokładny harmonogram zajęć tak, aby móc na ich podstawie rozpisać nowy konkurs w nowym kształcie, uwzględniającym obecne realia i mogące przyczynić się do stworzenia całkiem nowego regulaminu.
Kluby już dziś, 4 maja, mają te harmonogramy zajęć przedstawiać naczelnikowi wydziału edukacji. Sportowcy wkrótce będą mogli trenować na boiskach, na „Orlikach”, na Gutwinie. Chodzi więc jedynie o to, by w dokumentacji konkursowej znalazły się zapisy umożliwiające wypłatę klubom środków finansowych. Gmina, za symboliczną złotówkę, udostępnić ma także obiekty szkolne pod potrzeby ostrowieckich klubów, które będą mogły realizować zadania miasta mające na celu upowszechnienie kultury fizycznej.
Przedstawiciele ostrowieckiego sportu nie widzą problemów z prowadzeniem zajęć na otwartym powietrzu, nawet dla pływaków i waterpolistów oraz sportowców fitness. Wszystko zależy od inwencji trenerów i należytej organizacji zajęć na udostępnianych, w porozumieniu z MOSiR i placówkami edukacji, obiektach. Przedstawiciele piłki nożnej wnioskowali nawet o to, by nie unieważniać konkursu i pochylić się raz jeszcze nad sformułowaniem jego zasad i warunków. Każdy klub przecież wie, jak poprowadzić zajęcia, a z każdym tygodniem realizacja zadań będzie coraz bardziej możliwa…
Podczas spotkania padły też argumenty, że kluby prowadzą działalność od stycznia i nie będą miały problemów z rozliczeniem środków. Związki sportowe, czy federacje sportowe przecież już tak funkcjonują. Poza tym, należałoby się zastanowić, czy dotacje nie należałoby wesprzeć stypendiami sportowymi, dla wypłaty których koronawirus nie będzie stanowił takich przeszkód. Mówiono także o tym, żeby ubiegające się o środki gminne kluby miały obniżony poziom wkładu własnego, a dotacje uruchamiane byłyby już w styczniu, a nie prawie w połowie roku…
Szczęśliwi są więc klubowi działacze w tych miastach, w których zdążyli już z samorządami podpisać stosowne w tej materii umowy na samym początku roku. Pomne obecnej nauki środowisko sportowe powinno więc lobbować, by w przyszłości taki konkurs rozstrzygać właśnie w okresie noworocznym. Dla wielu bowiem dyscyplin pierwsze półrocze wiąże się z najważniejszymi startami, łącznie z występami w mistrzostwach Polski różnych kategorii wiekowych.
Spotkanie konsultacyjne, zorganizowane przez gminę, odbyło się w zbyt szerokim gronie, by rozpocząć bardziej szczegółową dyskusję w ogóle o kondycji ostrowieckiego sportu, ale my wciąż i nieustannie, zwłaszcza w okresie obecnego resetu sportowego, namawiamy do wypracowania przez kluby i gminę całkiem nowych zasad i procedur jego finansowania, nie wspominając już – wzorem innych miast – na przyjęciu przez samorząd strategii rozwoju sportu. Piszemy o tym od dawna, bo nasz sport znalazł się na sporym zakręcie i powinniśmy wszyscy uczynić wszystko, by z niego nie wypadł…

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *