16-latka nie była odesłana z Ostrowca!

Kilka dni temu media ogólnopolskie obiegła informacja o odesłaniu ze szpitali naszego regionu 16–letniej mieszkanki Skarżyska -Kamiennej, z potwierdzonym COVID- 19, która w efekcie trafiła w poważnym stanie do warszawskiej kliniki.


Wśród szpitali, które nie udzieliły młodej kobiecie pomocy, w informacjach wymieniana była ostrowiecka lecznica. Zapytaliśmy o to dyrekcję szpitala, która stanowczo dementuje informację.
-Z całą pewnością dementuję tę informację. Do naszego szpitala nie zgłosiła się taka osoba. Nie było także żadnego telefonu z innego szpitala z prośbą o przyjęcie takiej pacjentki. Szpital ostrowiecki nie był proszony o pomoc w sprawie leczenia tej młodej kobiety. Mam nadzieję, że media, które przekazywały taką informację, dokonają właściwego sprostowania –zaznacza dyrektor ds. medycznych dr Adam Karolik.
Sprawa 16–latki, choć na szczęście nie dotyczyła ostrowieckiego szpitala, to jednak ujawniła problem z przyjmowaniem i leczeniem pacjentów z naszego regionu, z potwierdzonym COVID- 19.
Pytamy zatem dyrekcję naszej lecznicy o komentarz w tej sprawie. Jak potwierdzają: dyrektor Andrzej Gruza i dr Adam Karolik, powyższe problemy spowodowała likwidacja szpitali jednoimiennych, w tym szpitala w Starachowicach, co wydłuża drogę pacjentów w otrzymaniu specjalistycznej pomocy.
-Żyjemy w nowej rzeczywistości, obserwujemy drastyczny wzrost nowych zakażeń. Ta ilość, która jest teraz, jest większa niż wiosną, na początku epidemii, kiedy wszyscy baliśmy się koronawirusa. Wtedy było to kilkaset zakażeń, w tej chwili wysyp jest olbrzymi. Na to wszystko nałożyła się likwidacja szpitali jednoimiennych. Szpital jednoimienny w Starachowicach już nie istnieje. Nie mamy gdzie kierować pacjentów. Jeżeli mamy pacjenta z dodatnim wynikiem, musimy go kierować do najbliższych szpitali dedykowanych o tzw. III poziomie referencyjności, a najbliższe takie szpitale to Szpital Uniwersytecki w Krakowie, MSWiA w Warszawie albo szpital w Puławach. W całej Polsce jest zaledwie 9 takich szpitali. W innych szpitalach, w tym w szpitalu w Starachowicach istnieją oddziały typowo zakaźne, lecz jeśli chodzi o leczenie COVID- 19 to powinny być to szpitale jednoimienne.
Na terenie województwa świętokrzyskiego takiego szpitala nie ma – wyjaśnia dr Adam Karolik. Ostrowiecki szpital dysponuje 17 miejscami izolacji, przeznaczonymi dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Dodatkowo trzy takie miejsca znajdują się na Oddziale Pulmonologii, z uwagi na leczenie tam pacjentów z gruźlicą, która jest chorobą zakaźną. Jedno takie miejsce posiada także Centrum Kardiologii Inwazyjnej Carint.
-Miejsca tzw. covidowe, które mamy, są dedykowane pacjentom z podejrzeniem koronawirusa czyli w momencie kiedy już COVID- 19 się pojawi, pacjent powinien być przetransportowany do szpitala specjalistycznego. Nie mamy warunków do leczenia COVID- 19. O tyle możemy leczyć tych pacjentów, o ile w szpitalach specjalistycznych brakuje miejsc. Co do zasady, nawet jeżeli nie jest to COVID- 19, a inna choroba zakaźna, oprócz gruźlicy, którą leczymy, to takich pacjentów powinniśmy przewozić do szpitali specjalistycznych celem dalszego leczenia.
Do tej pory taką placówką był szpital w Starachowicach. Na dziś sytuacja w kraju stała się na tyle dramatyczna, że miejsca są pozajmowane. Stoimy więc wobec konieczności leczenia pacjentów z koronawirusem, poza najcięższymi jego przypadkami. W sytuacji kiedy choroba zagraża życiu, wtedy takiego miejsca szukamy za wszelką cenę – dodaje dyrektor A. Gruza.
Szpital ostrowiecki na tę chwilę jest przygotowany do walki z koronawirusem. Lecznica posiada wystarczającą ilość respiratorów, a także środków potrzebnych do walki z pandemią. Dzięki pozyskanym funduszom udało się także dokupić potrzebny sprzęt.
-Na tę chwilę posiadamy dostateczną ilość respiratorów. Ostatnio zakupiliśmy również trochę innego sprzętu i otrzymujemy także sporo środków pomocowych z Unii Europejskiej i Ministerstwa Zdrowia. Myślę, że tyle środków ile otrzymaliśmy w tym roku, to chyba w żadnym, innym czasie ostrowiecki szpital nie pozyskał… Jeśli jednak zachorowania przybrałyby charakter masowy, to niestety do tego chyba żadne szpitale w Polsce w ogóle nie są przygotowane –przyznaje dyrektor A. Gruza.
Jak udało nam się ustalić, od środy planowane jest z powrotem utworzenie szpitala jednoimiennego w Starachowicach. Jednak zdaniem dyrekcji szpitala, przy obecnej ilości zachorowań nie rozwiązuje to problemu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *